Wizyta u doctora

15.03.12, 09:37
Ale się ubawiłem podczas mojej wizyty. Wchodzę do gabinetu mowie swoje. Potem pada pytanie: dalej jest Pan z "tą młodą". A ja sie pytam dlaczego młodą przecież moja partnerka jest młodsza o 10 lat. A pan ile ma lat ? To Pan tez jest młody. Mówie że moi dziadkowie też mieli tak samo duzą roznice i że czasy sie smieniaja a ona że 30 lat to wg mnie zdecydowanie za duzo. To dobrze ma Pan wsparcie - nie wiem czy dobrze bo mam kłopoty egzycjecjalne (wiadomo założenie rodziny kosztuje) (wg mnie lekarz nie jest od oceniania tego jezeli ludzie się kochają).
Potem miałem awersje do jednego kiedyś przepisanego mi leku i mówie że żle się po nim czułem i że ludzie z forum też mieli podobne odczucia. To ona że mam najlepiej w ogóle nie czytać żadnych forów. Ona wie lepiej bo pacjenci sobie chwalili ą teraz sie tego leku nie przepisuje bo to byla nowosc i że ona przepisywała go głównie ludziom starszym bo ma duzo starszych pacjentów. (Dodam tylko ze kiedyś była kierownikiem przychodni dla studentów). (wiadomo przedstawiciele medyczni też z czegoś muszą zyc)
Potem był temat o pracy, dowiedziałem się że niedługo będzie koniec swiata z reszta dużo tu wymieniać.
W między czasie pani rejestratorka przyniosła kartę jakiegoś pacjenta-tylko ja sie zastanawiam dlaczego musiałem czekać na swoja wizytę ponad 3 miesiące jak byłe w złym stanie.
Dodam tylko że wizyta prywatna trwała u pani doktor ok godziny a teraz pomimo ze był jeden pacjent to było ok 10 minut.

Tak ze nie wiem jak wy ale ja nie wierzę w lekarzy i całe to oszukaństwo. Myślą tylko o sobie i chcą mieć lepiej kasa kasa kasa to sie liczy ludzie zawsze chorowali i będa chorować a państwo ich musi wspierać.
    • czarna_wolga Re: Wizyta u doctora 15.03.12, 09:58
      Z resztą w psychologów tez nie wierzę "banda zapatrzonych w siebie i zakompleksionych złodziei". Chcesz być zdrów lecz się sam. Kto normalny by się w to bawił wiadomo my potrzebujemy pomocy a oni ?
      • czarna_wolga Re: Wizyta u doctora 15.03.12, 11:58
        A znacie ten kawał:
        Będzie Pan miał zabieg jakie znieczulenie musi pan zasnąć na NFZ czy prywatnie ?
        - Na NFZ
        - AAA kortki dwa
        czy jakoś tak
      • schizy_20 Re: Wizyta u doctora 15.03.12, 13:55
        czarna_wolga napisał:

        > Z resztą w psychologów tez nie wierzę "banda zapatrzonych w siebie i zakompleks
        > ionych złodziei". Chcesz być zdrów lecz się sam. Kto normalny by się w to bawił
        > wiadomo my potrzebujemy pomocy a oni ?

        racja. Zawsze oni mnie bawili. Żaden mi nie pomógł, a często wiedziałem już to co oni mi pie...li (diagnozy i przyczyny)
    • lucyna_n Re: Wizyta u doctora 15.03.12, 12:31
      uuo rety, no to trafileś na gorszą wariatkę ież Ty sam. Zdarza się niestetyż.
      • czarna_wolga Re: Wizyta u doctora 15.03.12, 12:35
        czyli ja jestem tym złym ?
        • babetschka Re: Wizyta u doctora 15.03.12, 12:49
          ja mam podobne odczucia odnosnie lekarzy i psychologow, zerkanie na zegarek podczas wizyty, odlatywanie z myslami hen po horyzontu kres za oknem, przymykanie oczu -niby poddaja glebszej analizie to co mowie, a tak naprawde mają ochote zdrzemnac sie, i najczesciej ten wyraz twarzy i ton glosu pt: " po ch.... tu przylazła,glowe zawraca, kazdy ma problemy,ja tez"

          nascie lat szukalam lekarza/psychologa wierzac ze znajde w koncu kogos kto przywroci mi wiare ze mozna wygrzebac sie z tego bagna - przynajmniej na tyle nos wysunac by móc swobodnie oddychac

          kompletnie zrazilam sie, nie wierze juz absolutnie w nic,banda oszustow i oszolomow

          • czarna_wolga Re: Wizyta u doctora 15.03.12, 13:37
            A z resztą co ja tam wiem. Morda W kubeł. Lepiej Iść do burdelu.
          • al_bundy123 Re: Wizyta u doctora 15.03.12, 13:48
            no postaw się w styuacji takiego psychiatry psychologa czego to on się nie nasłucha...
            przecież to idzie zwariować ;)
            Pozdrawiam
            • czarna_wolga Re: Wizyta u doctora 15.03.12, 14:06
              A w mordę chcesz każdy pacjent cierpi i stopniowanie zależy od układów.
        • lucyna_n Re: Wizyta u doctora 15.03.12, 15:00
          skąd wniosek?
          lekarka okazala się być eufemistycznie to nazwijmy - głupia.
    • schizy_20 Re: Wizyta u doctora 15.03.12, 13:52
      czarna_wolga napisał:

      > Potem był temat o pracy, dowiedziałem się że niedługo będzie koniec swiata z re
      > szta dużo tu wymieniać.
      Ooooo a ja już słyszalem, że koniec jest nie aktualny. Od paru miesięcy fani teori spiskowych trąbią, że już za pare dni wybuchnie 3 wojna, nuklearna :D nawet za takimi nowinkami trzeba nadąrzać :P
      • lonelyasyou Re: Wizyta u doctora 15.03.12, 14:01
        Popieram tezę że lepiej się leczyć samemu, chociaż mam fajną psychiatrę :). Może dlatego że chodzę do gabinetu prywatnego mam całe 30 min. na opowiadanie o moich flustracjach :P. NFZ to niestety bagno i chyba nic tego nie zmieni.
        • czarna_wolga Re: Wizyta u doctora 15.03.12, 14:25
          ktoś napisał że "więcej w Krakowie jest zabytków niż specjalistów" ciągle to liczę
    • berta-death Re: Wizyta u doctora 15.03.12, 15:02
      A to jeden psychiatra na świecie jest? Idź do kogoś innego, poszukaj jakiegoś polecanego specjalistę. Białych list nie brakuje. Tylko z tym też trzeba uważać i czytać między wierszami, żeby jakoś wyczuć co jest prawdziwą opinią a co pisaną na zlecenie lekarza, który chce sobie dobry PR zrobić.
      • czarna_wolga Re: Wizyta u doctora 18.03.12, 13:52
        Ważne że przepisuje co chce a nie teksty typu: ja tu jestem lekarzem, mogę polecić tylko szpital albo tylko psychoterapia Pana ratuje albo wpadnie na trop że to odmiana jakiejś psychozy albo że jestem zdrowy i sobie wmówiłem rożne choroby od czytania o nich. Żeby poznać pacjenta trzeba potrzeba trochę czasu a większość z lekarzy nie jest zbyt rozgarniętych -wolę kuleć niż wpaść na minę bo potem tylko wózek pozostaje. Z resztą się zobaczy z czasem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja