schizy_20 16.03.12, 23:05 że jutro mnie ktoś napadnie, rozwali sie autobus, okradną mnie, pęknie gdzieś szyba i rozwali mi twarz. cały czas martwię się o przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
e.l.f Re: Boje się... 16.03.12, 23:08 e.l.f napisała: > a ja się boje ludz ludzi ofcors Odpowiedz Link Zgłoś
tlenoterapia Re: Boje się... 17.03.12, 00:52 schizy_20 napisał: > że jutro mnie ktoś napadnie, rozwali sie autobus, okradną mnie, pęknie gdzieś s > zyba i rozwali mi twarz. cały czas martwię się o przyszłość. To częste - ludzie leżą sobie w ciepłych łóżeczkach, pija herbatkę, jedzą czekoladki i szczekają zębami ze strachu "co to będzie? ". Fakty sa takie , ze z tym co sie wydarza, każdy sobie jakoś radzi. Czasem to czego się kiedyś baliśmy staje się teraźniejszością, w której sobie dajemy rade ale z nawyku dalej szczekamy zębami co do przyszłości. Mozna tylko działać w tedy gdy sie coś rzeczywiście stanie . Szkoda tracić energie na obmyślanie jakie to nieszczęścia nas dopadną i wczuwać się we własne imaginacje jak będziemy cierpieć. Cokolwiek sie stanie poradzisz sobie. Jak cie okradną -zgłosisz na policje. Jak sie rozpierniczy autobus to trafisz do szpitala gdzie się tobą zajmą... Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Boje się... 17.03.12, 15:31 ja to sobie wydrukuję, ujęłaś sedno sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Boje się... 17.03.12, 07:29 Lęk że ktoś napadnie, rozwali się autobus, okradnie, itp związany jest ze sposobem myślenia. Spostrzegasz świat wokół siebie jako wrogi i wtedy trudno się go nie bać. Dla mnie jest bezpieczny, dlatego nie boję się że coś może mi się stać. Mam zaufanie do swiata. Gdybym go nie miał bałbym sie tak jak Ty. Kiedy żyje sie przyszłością wtedy jest lęk o przyszłość. Ci którzy nie mają takiego lęku żyja teraźniejszością. Przyszłości można się bać bo jest nieznana. Człowiek z reguły sie boi nieznanego. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.g.a Re: Boje się... 17.03.12, 08:20 Chyba każdy martwi się o przyszłość.O swoje zdrowie,finanse,przyszłość dzieci,o swoją starość i głodowe emerytury.Ludzie boją się dorosłości,macierzyństwa,małżeństwa,samotności itp.Wielu się martwi co to będzie za miesiąc,rok,dwa lata itd.Nie jesteś wyjątkiem.Mimo że jestem depresyjna,wychodzę z założenia,że lepiej nie napędzać samospełniającej się przepowiedni i starać się myśleć pozytywnie,a przynajmniej nie pławić się w katastroficznych wizjach. Najczęściej okazuje się,że strach ma wielkie oczy i jak wejdziemy w sytuację,której się baliśmy okazuje się,że wcale nie jest tak strasznie i że sobie radzimy. Ja od lat boję się ludzi i wytrwale nad tym pracuję.Od kilku lat boję się chorób,typu rak,zawał,udar.Mimo młodego wieku leczę nadciśnienie.Pracowałąm też z osobami,które zmarły na raka czy zawał w wieku 30-stu kilku lat.Uświadamiam sobie z całą siłą,że ja też mogę zachorować,że wypadki i choroby nie chodzą tylko po innych ludziach,mogą również przyjść do mnie.A ja chcę żyć.Chcę żyć dla swojego dziecka i dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.g.a Re: Boje się... 17.03.12, 08:44 A nade wszystko boję się,że spotka mnie taka sytuacja jaka spotkała dróżnika ze Szczekocin.Że przez swoje zaniedbanie,lenistwo czy zlekceważenie popełnię błąd,który będzie tragiczny w skutkach i zniszczy moje życie raz na zawsze. No dobra,wystarczy już tego bojenia się Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Boje się... 17.03.12, 15:33 problem nie w tym że człowiek się czasem boi, tylko w wtym jak moco,jak czesto i na ile wpływa to na jego życie, wybory, codzienność. Lek sam w sobie jest naturalny, ale tak jak ból co innego krotkie ostrzeżenie , idziesz, leczysz, ból mija, a co innego stan przewlekły. Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: Boje się... 17.03.12, 16:32 Ja sobie wtedy mówię: no to co z tego? To niech się świat zawala. No, jeśli o tym pamiętam... Odpowiedz Link Zgłoś
schizy_20 Re: Boje się... 17.03.12, 17:43 ehhh ale mi głupio. wczoraj byłem w strasznym stanie, +99 procent do samobójstwa. Ale dzisiejsze słoneczko sprawiło, że jakoś ten dzień minął. a w autobusie to tylko smród, idzie wiosna :D Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.g.a Re: Boje się... 17.03.12, 20:28 Smród potu również w sklepach z ciuchami(wiem,bo dziś tam bawiłam i szybko dodam,że nie śmierdziałm...)taaaa,wiosna przyszła;). Schizy spoko,dziś myślisz tak,jutro inaczej.Jutro też będziesz miał samopoczucie na innym poziomie. Mnie wiosenne słońce otępia.Tak mam.Paradoks taki,że jesienią będę beczeć,że to słońce się kończy. Odpowiedz Link Zgłoś
schizy_20 Re: Boje się... 17.03.12, 20:57 ja natomiast nienawidzę okresu pózny czerwiec do połowy września. Upałów, ludzi opalających się jak szaleni. Cały czas jest mi gorączo ( mimo, że sie nie poce i nie cuchne-taki mały dodatek roznie mozna to odebrac) na dodatek nie lubie tego szału na opalania się, ba nawet jest mi nie wolno ( jak powiedział lekarz chyba, że chce wylądować na onkologi to mogę :) ) Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Boje się... 18.03.12, 07:47 Kiedy jest się spiętym trudno cieszyć się czymkolwiek, trudno nawet poleżeć bez ruchu. Ciało osoby depresyjnej posiada bardzo wiele energi uwięzionej, która nie pozwala cieszyć się tym co innych potrafi cieszyć. Tą energię można odblokować i wtedy można poczućradośc z zwykłego leżenia na plaży. Na plaży wcale nie trzeba się opalać, można się przejść wzdłuż wody i potrafi to sprawić wiele radości. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
lonelyasyou Re: Boje się... 18.03.12, 12:21 Ostatnio na lęki pomaga mi sport. Np. przy bieganiu można wyrzucić z siebie wiele negatywnych emocji, na chwile "uciec" od problemów. Też boje się o przyszłość, ale problem jest dopiero wtedy jeśli tu i teraz musimy podejmować decyzje, które zawarzą na naszym dalszym życiu. I przy takich problemach dopiero zaczynam się bać :P. Odpowiedz Link Zgłoś