htoft
27.06.04, 11:58
Od pewnego czasu zaczęło się coś zmieniać w moim życiu, w tym, jak patrzę na świat, itd., itp. Oczywiście to dobrze, bo przecież choroba nie jest stanem normalnym. Jednak jest jedno "ale". Jak się z tego wyzwolić łagodnie, żeby nie wystąpił efekt "yo-yo"? Chodzi mi o to, że kiedy zaczynam czuć się lepiej, okazuje się, że nie mam już z kim się tym podzielić i staje się to nie do zniesienia. Może lepiej jest jednak nie wychylać się z dziury?