Dodaj do ulubionych

Calm-maxi na dobry dzień i inne suplementy

14.08.12, 22:53
Czy stosował ktoś ten (lub inny ) suplement diety i okazał się chociaż trochę skuteczny? Zastanawiam się, czy nie podać dziecku - może jakoś by to pomogło? Skład wygląda dość ciekawie:melisa, chmiel, mięta, magnez, wit. B6 i kwasy omega 3. Warto w ogóle stosować przy nerwicach takie produkty, czy to marnowanie czasu i pieniędzy? Na pewno to łagodniejsze niż wszelkie sertraliny, hydroksyzyny, itp....
Obserwuj wątek
      • gabi_10 Re: Calm-maxi na dobry dzień i inne suplementy 15.08.12, 07:38
        Droga Pani,
        proszę nie oceniać.
        Nie zna Pani mojego podejścia do problemu.
        Nie będę się tłumaczyć.
        Szukam pomocy gdzie się da - psychoterapia w ośrodku i nasze (rodziców) działania w domu - to sprawa zupełnie odrębna.
        Na forum trafiłam dlatego, że mam wątpliwości związane z sertragenem - a w tej chwili nie mogę się skonsultować z lekarzem. Nie proszę o schemat dawkowania - a jedynie pytam, czy ktoś miał nawrót dolegliwości po zaprzestaniu stosowania leku i czy konieczny był powrót do specyfiku. Czy w ogóle możliwy?

        teraz przyszło mi do głowy, że może warto wspomóc działania suplementem diety. I znów pytam czy warto.

        łatwo oceniać i wyciągać wnioski- dac tabletkę i spokoj...
          • lucyna_n Re: Calm-maxi na dobry dzień i inne suplementy 21.08.12, 18:21
            hellinger to szarlatan, jego ustawienia wbijają ofiary w poczucie winy, czy twoim zdaniem klękanie przed ojcem gwałcicielem i przepraszanie go można nazwać terapią?
            bardzo bym chciała żebyś nie łączył moich wypowiedzi z tym panem.

            zioła też mogą zaszkodzić, a z pewności nie wyciągną dzieciaka z ciężkiej nerwicy.
              • gabi_10 Re: Calm-maxi na dobry dzień i inne suplementy 21.08.12, 20:33
                Lucyno - bardzo Ci dziękuję za opinię, ale błagam - przyjmij do wiadomości - mamy przyczynę, znaleźliśmy ją już przy przed psychoterapią, została wyeliminowana - ale lęk nadal siedzi w dziecku, chociaż jest mniejszy. Psycholog i działania otoczenia - to jedno, leki - drugie! W wątku pytałam o te drugie - a właściwie nawet nie leki - a suplementy...
                    • lucyna_n Re: Calm-maxi na dobry dzień i inne suplementy 22.08.12, 10:41
                      ty też drugi taki mądry jak ta Gabi.
                      współczuję dzieciakom
                      zamiast tych debilnych suplementów niech poćwiczy z dzieckiem relaksację jacobsona, pobawi się w coś co dzieciak lubi. Niech się troche baba wysili.
                      Tabletki dawać i wamawiać że są super skuteczne, co za idiotyzm. Potem wyrośnie człowiek z wielką wiarą w moc tabletek i z zerowym poczuciem własnej siły. Lęk- to trzeba wziąc tabletkę. Jak myślicie głąby do czego takie coś prowadzi?
                      • gabi_10 Re: Calm-maxi na dobry dzień i inne suplementy 22.08.12, 22:23
                        Nie wiem, czy dyskusja ma już jakikolwiek sens. Jako głąb i matka wychowująca znerwicowane dziecko w patologicznej rodzinie, do tego lekomanka i szprycująca lekami dzieci, bo tak najprościej powiem tylko, że Twój sposób postrzegania problemu lucyno jest - moim skromnym, głąbowym zdaniem - dośc jednostronny. Jasne, że lęki zawsze mają jakies podłoże - czasem tym podłożem jest po prostu wrażliwośc dziecka. Nie twierdzę, że tak jest i tym razem - a przynajmniej nie wyłącznie - ale nie zawsze likwidacja źródła lęku usuwa sam lęk. Byłoby to niezwykle proste leczenie... Poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, radzenie sobie z lękami - to trzeba wypracować - i nie przychodzi od razu. I czasem - a to już zdanie psychologa i psychiatry - bez leków jest trudno opanować sytuację. I nie widzę niczego złego we wspieraniu dzialań psychoterapeutycznych choćby ziólkami - żeby tylko chciały pomóc, bo moje dziecko dośc oporne na efekt placebo. Ale co ja tam - głąb - wiem;-)
                        • zoliborski_goral Re: Calm-maxi na dobry dzień i inne suplementy 23.08.12, 11:39
                          Nie przejmuj się, ukłułaś po prostu lucynę w tyłek i będzie się teraz miotać bez sensu. Czasem tak po prostu głupieje jak zauważam...A podłoże lęków nie musi wcale wynikać z patologii w rodzinie, oczywiście. Podstawą jest fizjologia a dopiero potem traumy. Na jednego zadziałają na innego nie.
                          • lucyna_n Re: Calm-maxi na dobry dzień i inne suplementy 23.08.12, 12:06
                            jesteś człowiekiem pozbawionym rozumu

                            ty też uważasz jesteś na forum dlatego że urodzileś się taki beznadziejny a nie że rodzice coś spie...li?
                            za mało melisy i placebo ci dawali?

                            Gabusi już nie czytam bo mi działa na nerwy ze swoimi wymówkami i usprawiedliwieniami, moi starzy pewnie też mieliby miliard usprawiedliwień i wymówek, i są przekonani że moja choroba to absolutnie nie ma związku z nimi i nic nie mogli zrobić lepiej, ogólnie byli cudni tylko dziecko im się trafiło takie jakieś felerne, wybrakowane i wogóle nie takie jak by chcieli.

                            Mogłaby zrozumieć że blędy wychowawcze są w każdej, KAŻDEJ rodzinie, i nie musi być patologią żeby mieć dziecko z nerwicą. Rzecz nie w tym że ktoś popełnia blędy, ale że za nic w świecie nie che się do nich przyznać sam przed sobą i zamiast je naprawić to będzie wpychać w dzieciaka prochy. Potem są tu wątki o wielkich dramatach matek ktorych dzieci nie wytrzymały i poepełniły samobójstwo "nie wiadomo dlaczego".
                            • zoliborski_goral Re: Calm-maxi na dobry dzień i inne suplementy 23.08.12, 12:31
                              Ależ cię ta gabi dotknęła grzecznym słówkiem :-D Nie bądź dziecinna. A o sytuacji tego dzieciaka NIC nie wiesz a się mądrzysz ze złości oczywiście. A tak w ogóle, podstawą jest biologia, powtarzam jeszcze raz! Mam brata bliźniaka (ale właśnie różnojajowego) traktowano nas tak samo i on moich problemów nie ma.
                                • gabi_10 Re: Calm-maxi na dobry dzień i inne suplementy 23.08.12, 23:01
                                  Dziecko ma 6 lat. Na razie nie dostawała "nałogowo" żadnych leków - od czasu do czasu hydroksyzynę, doraźnie, od czasu do czasu melisę. mam wrażenie, że to na nią nie działa. Sertagen działał -brała 8 m-cy - oczywiście dostała od psychiatry. Cały czas była też wspierana psychoterapią. Niestety po odstawieniu sertraliny objawy zaczynają powoli wracać - może lęki nie są tak nasilane, normalnie funkcjonuje, objawów somatycznych też jeszcze nie ma... Ale obawiam się, że przy konfrontacji ze szkołą - a to szkola (przedszkole) stała się źródłem lęków i bezpośrednią przyczyną nerwicy (dłuuga historia).
                                  Dziękuję za odzew.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka