korollka1984
23.08.12, 13:25
Witajcie. Muszę zwrócić się do Was o pomoc, gdyż bardziej chyba niż potwierdzenia moich podejrzeń, potrzebuję wsparcia, porady co robić.
Mój ukochany przyjaciel, człowik o bardzo dobrym sercu bardzo się zmienił. Jest osobą dosyć zamkniętą w sobie, jednak byliśmy bardzo blisko. Aż świat zaczął mu się walić na głowę. Ogromna presja w pracy, diagnoza poważnej choroby, okropne wręcz relacje małżeńskie. Widziałam jak ten człowiek sie zapada. Jak przestaje istnieć. Jak porusza sie li tylko siłą rozpędu. Ja przestaje rozumieć co się dzieje i co się do niego mówi. Jak przestaje sypiać po nocach.Jak składa wypowiedzenie z ukochanej pracy. Jak przestaje mieć plany i marzenia.
Widziałam jak on ginie w oczach. Gdy poprosił o możliwość powrotu do rpacy - myślałam, ze powoli wraca do siebie. Zaczął rozmawiać, szukać kontaktu - nie pozwolił zbliżyć się jeszcze do siebie jak kiedyś - ale bylo widać poprawę. I miał wyapdek, który unieruchamia go na 2 mesiące. Teraz z powrotem nie ma z nim żadnego kontaktu. Zamknal sie w osbie zupelnie. Wszelkie proby, zapewnienia, oferty pomocy - spełzają na niczym. To jest jak rzucanie grochem o ściane. Powiedzcie mi proszę, pomóżcie zrozumieć, jak on się czuje. Kim jest, co myśli. Jakie są jego uczucia i oczekiwania. I jak mu pomóc. Wiem, że obecniejuż wielu ludzi odwróciło się od nieg - nie rozumiejąc. Ja tego nie chcę robić. Tylko błagam, niech ktoś mi powie jak mogę mu pomóc. Jak dać do zrozumienia, ze jestem i że moze na mnie liczyć niezależnie od wszystkiego. I jak udźwignąć tenciężar pomagania komuś z takim problemem? Dziękuję.