marleen
01.07.04, 13:00
"Vladimir zapisywal te swoje dzienne komunikaty nie dlatego, ze tak mu sie podobalo, ale dlatego, ze musial, poniewaz pisanie bylo czescia jego psychoterapii, poniewaz kiedy pisal, wentylowal za pomoca dloni rozgrzany kociol swego mozgu. Pisal w nocy ten swoj dziennik olowkiem stolarskim, gdyz tok jego mysli byl tak predki, ze Vladimir jedynie z najwiekszym trudem nadazal za ciagiem obrazow, ktore oszalamialy go i pozbawialy tchu. (...) Tak wiec skrobal ten swoj folial olowkiem stolarskim, nekany migrena, ktora wbijala mu w glowe gwozdz, i bolami woreczka zolciowego, ktory jak rozpalony klucz otwieral mu watrobe. Ale im dluzej Vladimir pisal, tym szybciej opuszczaly go te jego dolegliwosci i kompleksy."
B. Hrabal "Czuly barbarzynca"