cacharelle
06.07.04, 14:04
od roku nic kompletenie mi się nie uklada. całe pasmo tragedii, w życiu
prywatnym, zawodowych, rodzinnym. Nikt mi nie chce pomóc i nikt nie widzi co
się ze mną dzieje. teraz to juz całkiem sobie nie radze z niczym. ciagle
placze..z byle powodu.. nie mam na nic sily.. zaczynam miec coraz ciezsze
problemy ze zdrowiem na tle nerwowym. kilkunastokrotnie myslalam zeby sie
zabic..dzis znow runął po raz nie wiem który mój cały świat :((
jak mozna miec takiego pecha???
teraz to na serio mysle zeby sie zabic..
ale nawet na to nie mam odwagi..
boże.. co ja mam zrbic?? czym sobie na to zasluzylam??