Rżnięcie przez psychoterapeute.

07.07.04, 20:31
Według badań wewnętrznych jakie profesor Lew-Starowicz przeprowadził w
psychoterapeutycznym półświatku wynika że ok.8% czyli 12,5 terapeuty
na 100 regularnie dupczy swoje pacjentki.Jest to zawsze jakaś nowa nadzieja
dla samotnych,opuszczonych pań które ni mogą znaleźć żadnego chłopa ani
normalnie ani przez biura matrymonialne czy net.Powinny zacząć chodzić
do terapetów i już po odwiedzeniu sześciu mają 50 % szans na znalezienie
satysfakcji.W przypadku meżczyzn nie jest już tak różowo gdyż tylko co
dwusetna(odpowiedni 0,5%) terapeucica parzy się ze swoim pacjentem.

O odniesienie się do wątku i ewentualną weryfikację danych proszona
jest Pani Iwona Grobel.
    • amelia1 Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 00:52
      8% to 8 na 100 a nie 12.5 Rzeznia :). A wydawales sie calkiem bystry ;).
      • rzeznia_nr_5 Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 00:57
        amelia1 napisała:

        > 8% to 8 na 100 a nie 12.5 Rzeznia :). A wydawales sie calkiem bystry ;).


        Rzeczywiście,cholera jak ja to liczyłem? z drugiej strony 8 x 12,5 daje 100
        ale co ja miałem przez to na myśli??Kij wie.Ale panie terapeucice policzyłem
        dobrze.Z drugiej strony nigdy nie byłem dobry z matematyki.Mam iście
        humanistyczny umysł. ;-)
        • vinja Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 01:04
          kurde , to ja się mojej terapeutce nie podobam ?
        • amelia1 Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 01:06
          Juz Cie rozgryzlam. Miales na mysli, ze co osmy rznie swoja pacjentke. :)
          Pozdr
          • rzeznia_nr_5 Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 01:17
            amelia1 napisała:

            > Juz Cie rozgryzlam. Miales na mysli, ze co osmy rznie swoja pacjentke. :)
            > Pozdr


            No dokładnie,ale co mnie dziwi to to że panie tutaj jakoś na to totalne
            łamanie zasad etyki bynajmniej sie ani trochę nie oburzają.
            ;-)
            • amelia1 Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 01:26
              Wiesz to jst tak, ze jak sie lubi swojego terapeute i ma z nim fajny kontakt,
              to po jakims czasie pojawia sie mysl: "Qrcze szkoda, ze oni z pacjentkami nie
              moga...". Przynajmniej ja taka zdemoralizowana jestem i przemknelo mi przez
              glowe cos takiego. A na powaznie to terapeuta czesto jawi sie pacjentkom jako
              ideal mezczyzny, wiec nic dziwnego, ze sie nie skarza.
              • rzeznia_nr_5 Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 01:34
                amelia1 napisała:

                > Wiesz to jst tak, ze jak sie lubi swojego terapeute i ma z nim fajny kontakt,
                > to po jakims czasie pojawia sie mysl: "Qrcze szkoda, ze oni z pacjentkami nie
                > moga...". Przynajmniej ja taka zdemoralizowana jestem i przemknelo mi przez
                > glowe cos takiego. A na powaznie to terapeuta czesto jawi sie pacjentkom jako
                > ideal mezczyzny, wiec nic dziwnego, ze sie nie skarza.


                To że taka myśl może przemknąć to ja doskonale rozumiem.Mój pech polega na tym
                że wszystkie moje panie terapeutki to były 40-50 letnie grube babska i do tego
                naprawdę paskudne.Jedna nawet wąsy miała....
                • rzeznia_nr_5 Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 01:39
                  rzeznia_nr_5 napisał:

                  > amelia1 napisała:
                  >
                  > > Wiesz to jst tak, ze jak sie lubi swojego terapeute i ma z nim fajny konta
                  > kt,
                  > > to po jakims czasie pojawia sie mysl: "Qrcze szkoda, ze oni z pacjentkami
                  > nie
                  > > moga...". Przynajmniej ja taka zdemoralizowana jestem i przemknelo mi prze
                  > z
                  > > glowe cos takiego. A na powaznie to terapeuta czesto jawi sie pacjentkom j
                  > ako
                  > > ideal mezczyzny, wiec nic dziwnego, ze sie nie skarza.
                  >
                  >
                  > To że taka myśl może przemknąć to ja doskonale rozumiem.Mój pech polega na tym
                  > że wszystkie moje panie terapeutki to były 40-50 letnie grube babska i do tego
                  > naprawdę paskudne.Jedna nawet wąsy miała....



                  Dodam jeszcze że w większości miałem doczynienia na tym polu z facetami
                  i nijak nie mogę zrozumieć jak takie cosie mogą się komukolwiek jawić
                  jako ideał mężczyzny.Tylko przez sam fakt że udają iż rozumieją kobiety-
                  swoje pacjentki.Jak tak no to ja powinienem mieć już istny harem.
                  • amelia1 Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 01:44
                    Tak chyba wlasnie dzieki sprawianiu wrazenia, ze sie rozumie kobiety.

                    Czyli teorie juz doskonale znasz. Moze cos z praktyka szwankuje, skoro jeszcze
                    nie udalo sie skompletowac haremiku? ;)
                • amelia1 Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 01:41
                  Hmmm na Lenartowicza widuje sporo mlodych terapeutek bez wasow jak czekam na
                  mojego w poczekalni. Ale podejrzewam, ze raczej by Ci sie z nimi nie
                  poszczescilo. Faceci sa bardziej "popedliwi" i kobieta w czasie owulacji nie
                  musi uwodzic pacjntow i narazac sie na utrate licencji i pracy, bo zawsze
                  latwiej jej sobie cos zorganizowac.
                  Dlatego kobiety-pacjentki maja wieksze szanse na bycie rznietym przez
                  terapeute. W pewnych kregach duze szanse maja tez dzieci, zwlaszcza te
                  autystyczne...
            • milionynas Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 10.07.04, 11:09
              Rzeznik nr 5 napisal:

              > No dokładnie,ale co mnie dziwi to to że panie tutaj jakoś na to totalne
              > łamanie zasad etyki bynajmniej sie ani trochę nie oburzają.
              > ;-)

              I tu sie mylisz Znam przypadek, gdzie psychiatra najpierw uzaleznil pacjentke
              od lekow, potem za recepty i dalsza terapie zazadal seksu.
              Byl to najznamienitszy psychiatra w jej miescie, a taki sqrwiel.
              Co innego, gdyby to Ona chciala. Ow doktor dalej dziala, bo dziewczyna nie
              zwrocila sie do sztruksowo-dzinsowej-tajnej-policji o(czyli mnie) o
              zlikwidowanie go ,tylko tak sie zalila na grupie tajemnica.

              -pozdrawiam - Hungry_Potter
              • rzeznia_nr_5 Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 10.07.04, 11:20
                milionynas napisał:


                >
                > I tu sie mylisz Znam przypadek, gdzie psychiatra najpierw uzaleznil pacjentke
                > od lekow, potem za recepty i dalsza terapie zazadal seksu.
                > Byl to najznamienitszy psychiatra w jej miescie, a taki sqrwiel.
                > Co innego, gdyby to Ona chciala. Ow doktor dalej dziala, bo dziewczyna nie
                > zwrocila sie do sztruksowo-dzinsowej-tajnej-policji o(czyli mnie) o
                > zlikwidowanie go ,tylko tak sie zalila na grupie tajemnica.
                >
                > -pozdrawiam - Hungry_Potter


                No to dawać tu nazwisko tego skur....yna.
        • zoltanek Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 12:46
          spoko, spoko, ja jestem studentem matematyki, a popełniam gorsze błędy w
          obliczeniach
    • amelia1 Obok tematu 08.07.04, 01:29
      A w "Klanie" dr Rafalski rznie wszystkie swoje pacjentki po kolei. I to w
      publicznej TV z tak zwana misja. ;)
    • pani_iwona_grobel Cos ci sie mały nie podoba? Tyle, ze statystyki 08.07.04, 07:45
      są gruuuubo zaniżone. Poza tym wszystko się zgadza. Nie zazdrość, to ciężka
      praca. Cos jak zmienianie opony w lesie. (W ciężarówce)
    • lucyna_n Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 10:41
      Juz myslalam ze przynajmniej beekeeper ruszy na Ciebie z lawka za ta prowokacje, a tu taka grzeczna
      dyskusja nikt nikomu chamstwa nie zarzuca, bardzo sympatyczny watek.
      • rzeznia_nr_5 Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 12:37
        lucyna_n napisała:

        > Juz myslalam ze przynajmniej beekeeper ruszy na Ciebie z lawka za ta
        prowokacje
        > , a tu taka grzeczna
        > dyskusja nikt nikomu chamstwa nie zarzuca, bardzo sympatyczny watek.



        Ale to wcale nie jest prowokacja.Dane pochodzą z wczorajszej Polityki.
        • lucyna_n Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 12:44
          a wygladalo jak prowokacja:))
          ja juz nawet z postem dluzszym niz 3 linijki mam problem a co dopiero z artykulem drobnym
          maczkiem napisanym ... wzdych,
          nie jest z Toba zle skoro Polityke jeszcze wertujesz;)
    • zoltanek Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 12:43
      no fajnie, ale po co?

      godzina psychoterapi kosztuje tyle co godzinka z dobrą dziwką!
      dziwka chyba lepsza i nie zadaje zbędnych pyatań.
      • rzeznia_nr_5 Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 12:46
        zoltanek napisał:


        >
        > godzina psychoterapi kosztuje tyle co godzinka z dobrą dziwką!


        Nie wiem jak jest w Wawie ale albo macie bardzo tanie dziwki albo
        cholernie drogich lekarzy.
        • zoltanek Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 12:49
          w Warszawie ceny są znormalizowne.

          Godzina w burdelu kosztuje 100zł

          Godzinka z dziwką wolnostojącą 80zł

          A terapełci też biorą około 100zł za godzine

          A jak w Krakowie?
      • vinja Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 12:48
        zoltanek napisał:

        > no fajnie, ale po co?
        >
        > godzina psychoterapi kosztuje tyle co godzinka z dobrą dziwką!
        > dziwka chyba lepsza i nie zadaje zbędnych pyatań.

        Ale z dziwką nudno , a z terapeutką może być odlot - wyobraź sobie takie
        inteligentne robienie laski
        • zoltanek Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 12:52
          już sobie wyobrażam..........mniamci

          ale chyba jednak wole ładne i głupie niż inteligentne i brzydkie, zresztą 50%
          warszawskich dziwek ma wyższe wykształcenie.
          • looserka Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 12:57
            Uważasz, że to się wzajemnie wyklucza?
            Tzn. ładna=głupia, inteligentna=brzydka?
            Eee...
            • lucyna_n Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 13:01
              sa nieliczne wyjatki ale tylko potwierdzaja regule.
        • lucyna_n Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 13:00
          vinja napisała:


          > Ale z dziwką nudno , a z terapeutką może być odlot - wyobraź sobie takie
          > inteligentne robienie laski

          Vinja to bylas Ty? a ja myslalam ze Rzeznia haha:)) no prosze jakie wyluzowane towarzystwo!!
          • zoltanek Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 13:05
            pełny chillout

            z początku myślałem że Lucyna_n i Vinja to ta sama osoba. Obie jesteście
            wyluzowane :)
            • lucyna_n Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 13:12
              no to teraz dopiero Vinja sie zalamie...
        • pani_iwona_grobel Poproszę o szczegóły. Dokładny opis. 08.07.04, 16:34
      • lucyna_n Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 12:53
        znawca dziwek sie odezwal.
        • zoltanek Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 12:55
          a co? znawca dziwek nie ma prawa głosu?
          • lucyna_n Re: Rżnięcie przez psychoterapeute. 08.07.04, 12:57
            ma, ma
            Depresja jak matka, wszystkich przytuli :))
    • tinu niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 12:51
      ile jest terapeutek i terapeutów?

      jakie mam szanse, że trafię na ogarniętego żądzą samca
      miast na miłą pańcię
      • zoltanek Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 12:54
        hmmmm.............chyba już wiem co chce robić w przyszłości, zostane terapeutą
        pięknych kobiet z problemami :)
        • lucyna_n Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 12:56
          to juz mi sie bardziej podoba niz te dziwki.
          • zoltanek Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 12:59
            to nie jest wcale pomysł wzięty z kosmosu. czytałem kiedyś w uczonym piśmie o
            nazwie "playboy" o pani doktor seksuolog, która osobiście sprawdzała kondycje
            seksualną swoich pacjentów oraz uczyła ich technik zaspokajania partnerek. Pani
            doktor cudo, niestety tylko dla najzamożniejszych :(
        • looserka Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 12:58
          Załóż gabinet medycyny alternatywnej, może wylansujesz nową metodę terapii?
          • zoltanek Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:01
            nie mam odpowiednich kwalifikacji. może przez okres studiów się czegoś naucze w
            tej dziedzinie.

            ale naprawde dziękuje, że we mnie wierzysz.

            jestem troche zawiedziony. myślałem, że znów będzie jakiś dym, a ty tak
            spokojnie...........
            • tinu zoltoterapia 08.07.04, 13:04
              przy aplikacji specyficznej zoltankowskiej logiki
              w dawkach szokowych
              w warunkach szpitalnych
              • zoltanek Re: zoltoterapia 08.07.04, 13:11
                wole warununki ambulatoryjne, szampana i truskawki
                • lucyna_n Re: zoltoterapia 08.07.04, 13:15
                  to jest bardzo skuteczna metoda:))
            • looserka Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:04
              zoltanek napisał:

              > nie mam odpowiednich kwalifikacji. może przez okres studiów się czegoś naucze
              w
              >
              > tej dziedzinie.
              >
              > ale naprawde dziękuje, że we mnie wierzysz.
              >
              > jestem troche zawiedziony. myślałem, że znów będzie jakiś dym, a ty tak
              > spokojnie...........

              Dlaczego dym? Teraz jest moda na alternatywne i kontrowersyjne metody leczenia,
              cel uświęca środki, nieprawda?
              Nie masz kwalifikacji? Kompleksy jakieś czy co? Nie podejrzewałam.
              • zoltanek Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:08
                > Nie masz kwalifikacji? Kompleksy jakieś czy co? Nie podejrzewałam.


                I to udawadnia jak złudne są internetowe znajomości. Pamiętaj, że Zoltanek to
                postać fikcyjna. Po drugiej stronie monitora sidzi pryszczaty, śmierdzący, mały
                kurdupel z ryjem jak świnka morska, tłustymi włosami i aparatem na zęby,
                wlepiający przekrwione oczy w nagie zdjęcie pameli anderson. hehhe
                • looserka Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:18
                  zoltanek napisał:

                  > > Nie masz kwalifikacji? Kompleksy jakieś czy co? Nie podejrzewałam.
                  >
                  >
                  > I to udawadnia jak złudne są internetowe znajomości. Pamiętaj, że Zoltanek to
                  > postać fikcyjna. Po drugiej stronie monitora sidzi pryszczaty

                  - trądzik mija i jest uleczalny...

                  , śmierdzący,

                  - wystarczy się umyć...
                  mały
                  >
                  > kurdupel z ryjem jak świnka morska,

                  - usiłuję sobie przypomnieć jak wygląda świnka morska...hmmm... no sympatyczne
                  zwierzątko

                  tłustymi włosami

                  - jw.,czyli wystarczy umyć...

                  i aparatem na zęby,

                  - kiedyś zdejmiesz, a poza tym to teraz też modne...

                  > wlepiający przekrwione oczy w nagie zdjęcie pameli anderson.
                  hehhe
                  - no, to już nieuleczalne, ale może gust Ci się wysublimuje....

                  A gusta kobiece sa również nieprzewidywalne. Głowa do góry Zoltanek, pacjentki
                  będą waliły drzwiami i oknami!:))))
                  • zoltanek Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:25
                    ale ja jeszcze nie mam prawej ręki i lewej nogi, po za tym waże 120 kg i nie
                    jestem zbyt bysrty.

                    powiedz, że i tak mam jakieś szanse, powiedz, prosze
                    • looserka Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 14:04
                      I tak Ci nie wierzę, ale proszę - masz!!! (szanse)
                • lucyna_n Ty kłamolu jeden:)) 08.07.04, 13:24
            • lucyna_n Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:08
              Kształć sie chłopie i otwieraj ten gabinet, może chociaż Ty bedziesz mial tą wille z basenem:)) i duzy
              procent wyleczonych pacjentek:)) a nie tylko wille...
              • vinja Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:12
                Zoltanku , obiecuję , że będę Ci naganiać co ładniejsze pacjentki
                • zoltanek Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:14
                  Twój błędny rycerz nigdy nie dopuściłby się zdrady!!!(no chyba że z Lucyną :))
                  • vinja Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:19
                    zoltanek napisał:

                    > Twój błędny rycerz nigdy nie dopuściłby się zdrady!!!(no chyba że z Lucyną :))


                    Z Lucynką - to nie zdrada ...
              • zoltanek Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:12
                otworzyłbym ten gabinet nawet gdybyś miałabyć moją jedyną pacjentką
                • vinja Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:15
                  zoltanek napisał:

                  > otworzyłbym ten gabinet nawet gdybyś miałabyć moją jedyną pacjentką

                  Ty wiesz , że żebym była Twoją pacjentką nie musisz nawet otwierać gabinetu ...
                  • zoltanek Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:17
                    przepraszam, zaraz wracam, musze sobie wylać kubek zimnej wody na twarz!

                    vinjo, miej litość, niedługo stane w płomieniach
                  • lucyna_n Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:18
                    Wiesz Vinja ja mysle ze daloby sie stworzyc jakas grupe terapeutyczna:))
                    podejmujesz wyzwanie Zoltanku?
                    • looserka Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:21
                      No widzisz, już masz pierwsze pacjentki! W tak krótkim czasie!
                      • zoltanek Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:29
                        ty też sie piszesz?
                        • looserka Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 14:02
                          zoltanek napisał:

                          > ty też sie piszesz?

                          Ja to nie - mam własnego terapeutę, o! :-p
                          • lucyna_n Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 14:18
                            nie pekaj, to dopiero jak skonczy studia:)
                    • lucyna_n Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:21
                      ale w sumie nie wiem , jak Tinu znowu zacznie ryczec ze zezarlam jej truskawki...a Vinja wypije calego
                      szampana tak jak ostatnio...
                    • zoltanek Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:27
                      ok! no niech wam będzie

                      piersze spotkanie w tym tygodniu :) będziesz Lucyna?

                      obowiązują stroje kąpielowa, a jak ktoś nie posiada to nawet bez może przyjść :)
                      • lucyna_n Re: niepełne dane rzeźnia! 08.07.04, 13:37
                        mam taki stroj .. chyba bedzie odpowiedni -jest w paski, w szyje uwiera i w kolanach sie przeciera,
                        moze byc??
    • viridian82 Pytanie matematyczne 10.07.04, 18:56
      Biorąc pod uwagę, że promiskuityzm to mimo wszystko domena mężczyzn, to jak to
      jest w realu - czy np. 10 procent dam sypia z 40 procentami dżentelmenów, czy
      też jest to stosunek 50 : 50.
      • future.schock Re: Pytanie matematyczne 11.07.04, 19:48
        Łał, ale trafiłem na temat i pomyśleć że te nasze Panie na forum tak często
        narzekają na „doła”:-/ Bardzo mnie zmyliły ale jednocześnie cieszę się, że jest
        trochę inny temat i bez awantur. Wszyscy układni jak by mieli zaraz nawzajem
        udzielić sobie psychoterapię:-) Dawno takiej zgodności nie było.
        Z związku z powyższym proszę mnie też zapisać na taką indywidualną
        psychoterapię ale z forumowiczką:-))Dziękuję.
        Z poważaniem
        Dinozur
        • dziwaq Re: Pytanie matematyczne 12.07.04, 04:57
          no chyba fantazjujecie! Taka pacjentka jedna z druga wkoncu zostaje odstawiana
          przez terapeute i z zemsty donosi. w USA kazdy sie boi bo straci prace wmig a i
          pacjentka w sadzie dostaje majatek.
          • amelia1 Re: Pytanie matematyczne 12.07.04, 14:03
            Uwiesc terapeute, a potem wystapic o wielomilionowe odszkodowanie i do konca
            zycia plywac sobie jachtem po cieplych morzach :). I wszelkie depresje i inne
            cholery same znikaja. Chyba opatentuje ta metode :D.
        • lira_korbowa Re: Pytanie matematyczne 12.07.04, 14:42
          future.schock napisał:
          > Z związku z powyższym proszę mnie też zapisać na taką indywidualną
          > psychoterapię ale z forumowiczką:-))Dziękuję.
          > Z poważaniem
          > Dinozur

          Dinozur to brzmi dumnie!
          A jaką terapię preferujesz? Dinozurowa terapia bilateralna z pewnością pomoże!
          A tak na marginesie - czemu przemiła młodzież tak wybrzydza na 40-letnie
          babska? Toż to sam miód - doświadczone, cierpliwe, ciepłe, a do tego krzywa im
          sięga poza wykres...
          Pozdrowienia -
          Dinozura
          • glooom Re: Pytanie matematyczne 11.08.04, 23:13
            lira_korbowa napisała:

            > Dinozur to brzmi dumnie!
            > A jaką terapię preferujesz? Dinozurowa terapia bilateralna z pewnością pomoże!
            > A tak na marginesie - czemu przemiła młodzież tak wybrzydza na 40-letnie
            > babska? Toż to sam miód - doświadczone, cierpliwe, ciepłe, a do tego krzywa
            im
            > sięga poza wykres...


            Kobieta lat 16 to pąki białych róż,kobieta lat 40 to......stara lira korbowa już
            • aniabania25 Re: Pytanie matematyczne 13.08.04, 17:45
              najlepszy lek na depresję - rżnięcie na około. taki z tego morał!
              • aniabania25 Re: Pytanie matematyczne 13.08.04, 17:48
                acha! zoltanek, ja też się piszę na taka terapię. mąż chyba zrozumie...
Pełna wersja