insignificant 08.07.04, 19:16 co mam zrobic zeby nie czuc bolu psychicznego i lęku ://///////???? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
insignificant Re: fuck 08.07.04, 19:18 bym sie kurwa zamroczył jakos albo w inny sposob ,w kołko tylko zyje tymi lękami qrwa i sie nei moge przez to wyluzowac ,chunia qrwa sorry za wulgaryzm ale juz nie umiem byc miły ........ Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: fuck 08.07.04, 19:19 i nie mowic mi czasem ,ze gadam sam z sobą!! a zreszta lepsze to niz nic!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: fuck 08.07.04, 19:23 czesc bierzesz jakies leki bo jesli pomimo tego nie pomaga to do lekarza zeby zmienil, nie ma innej rady. trzymaj sie jako i my sie trzymamy:) Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: fuck 08.07.04, 19:24 biorę leki moim zdaniem ten lekarz jest rzetelny. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: fuck 08.07.04, 19:29 mhm, rozumiem. Dobre i to ze masz zaufanego lekarza. No nie jest lekko, tak sie niby nieozornie nazywa nerwica lekowa ale tak naprawde to momentami pieklo na ziemi. Dlugo sie leczysz? Nie pytam z pustej ciekawosci ale zeby moc cokolwiek wywnioskowac chociazby przez analogie do mojej choroby bo mnie tez lęki trapia najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: fuck 08.07.04, 19:21 psychole psychiczna psychoza pschyodela buehehhe Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: fuck 08.07.04, 19:22 niee lekarz mi odradził powiedzial ze nie mam schizofreni , a to jest stosowane bardzo zadko :> Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: fuck 08.07.04, 19:26 to jest stosowane w ciezkich depresjach u ludzi odpornych na leki i jest calkowicie bezpieczne, podobno stosuje sie u kobiet w ciazy jako alternatywe do lekarstw, oczywiscie w razie koniecznosci ale skuteczne ponoc. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: fuck 08.07.04, 19:36 niestety sam sie nie mozesz podlaczyc bo to sie robi w znieczuleniu ogolnym. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: fuck 08.07.04, 19:30 no juz jakis czas ponad 3 lata chyba ale to sie ciągnie dluuzej btw rowno ze mna napisalas jakas synchronizacja co? : ) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: fuck 08.07.04, 19:34 Cholera, dlugo...ja juz tak 7 lat nie przez caly czas, sa momenty ze odpuszcza. A raczej slabiej dreczy. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: fuck 08.07.04, 19:35 leki pomogly ale lęki zostały tylko zmniejszyły depresje jakby Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: fuck 08.07.04, 19:35 dawniej to całkiem nie mialem ochoty na nic non stop Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: fuck 08.07.04, 19:35 a kiedys to nie wiedzialem w ogole co mi dolega... Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: fuck 08.07.04, 19:39 az wreszcie rozciagnelo na cale zycie, skad ja to znam, ale wiesz mysle ze warto by skonsultowac z innym lekarzem bo te lęki powinny sie jednak dac zlikwidowac przynajmniej farmakologicznie na poczatku. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: fuck 08.07.04, 19:45 na mnie dopiero trojpierscieniowki zadzialaly czyli stare od czci i wiary odsadzone leki, przedtem ladnych kilka lat sie meczylam z nowoczesna medycyna , po SSRI leki sie nasilaly i to bardzo. Przeciwlekowo zaden xanax nic z tych rzeczy, doraznie tylko clonazepam mi pomaga, reszta nasila objawy. Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: fuck 08.07.04, 19:49 dopiero teraz uświadomiłem sobie Lucyno, że ja właściwie nie wiem co Ci jest. Będziesz mi musiała o wszystkim opowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: fuck 08.07.04, 19:57 pewnie podejrzewales ze mam lek wysokosci? Niestety jestem bardzo chorym czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Dochodze do wniosku, że 08.07.04, 20:06 beekeeper ma troche racji. za bardzo odeszliśmy od naszych problemów. Z drugiej strony może Tobie i Mnie bardziej pomaga swawolna rozmowa na forum niż wywnętrzanie się z naszych problemów, bo ani ty ani ja nigdy o nich nie wspominamy. sam już nie wiem. chyba jednak poczułem się zbyt swobodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n do Zoltanka, dygresja bez zwiazku z watkiem 08.07.04, 21:04 blagam tylko nie ciagle wywnetrzanie sie , od czasu do czasu jasna sprawa, ale nie pozbawiaj mnie tej jedynej skutecznej terapii na ta korwe babilonska czyli swawolnych rozmow, o problemach tez czasem trzeba ale blagam nie daj sie wciagnac bez resztywe te nerwicowe rozwazania bo nigdy z depresji czy jak tam sie nazywa to co Ci jest nie wyjdziesz. (widzisz tez nie wiem i w niczym to nie wadzi rozumiec) bo zeby wyzdrowiec trzeba walczyc anie plakac, to juz lepiej klac. Normalny czlowiek ma poczucie humoru i raz sie w zyciu placze a raz sie smieje raz sie wscieka raz przytula a nie trzyma sie tylko jednej opcji, to wlasnie jest chore, proponuje badzmy soba a nie kims kogo inni chca z nas zrobic i kogo oczekuja. Zawsze znajdzie sie ktos komu nie bedziemy pasowac, dla jednych za weseli dla innych za smutni. Ja mam to gdzies i bede pisala tak jak czuje i wcale nie uwazam ze kogokolwiek moglo skrzywdzic to co napisalam, rozzloscic owszem;)) Lubie Cie bardzo i nie chce zeby Zoltanek stal sie powaznym, smetnym, rozmilowanym w swej chorobie dziadem. juz uciekam bo czuje na sobie oddech beekeepera, a to jest jedyna osoba na forum jakiej sie boje:)))i przy ktorej zupelnie trace fantazje. buziaki:)) Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: do Zoltanka, dygresja bez zwiazku z watkiem 08.07.04, 21:56 i to chciałem od Ciebie usłyszeć Lucyno. Myśle dokladnie tak samo! :) Dzięki bekerowi nie czuje się już luźno na tym forum. Wcześniej czułem na sobie wzrok Wielkiej Siostry, Teraz Wielkiego Bekera. Nigdy nie brałem tego forum na serio. Traktowałem je jako uroczą zabawę w gronie osób podobnych do mnie. Widze, że nie wszyscy mają takie podejcie do "Depresji", ale musimy nauczyć się żyć w symbiozie. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: do Zoltanka, dygresja bez zwiazku z watkiem 08.07.04, 22:22 a ja sie zastanawiam jeszcze nad takim faktem jak to sie stalo ze jakos nigdy ja nie oberwalam od Rzezni ani nawet Hyda:)) nawet jako nowa i nadwrazliwa na forum osoba, a juz kilka razy dostalam niezlego kopa od tych rzekomo kulturalnych i empatycznych. Przeciez jestem na forum raptem od dwoch miesiecy , to zaden staz wiec mialabym prawo sie narazic stalym bywalcom, a jakos tak sie nie dzieje mimo ze zawsze od poczatku jestem szczera. Zreszta nie raz sie z kims scielam na tle roznicy pogladow nawet zaklad przegralam ale na koniec prawice sobie uscisnelismy i jest gut , Pierwsze moje posty na forum byly do niejakiego Ryzykanta;)) i co i pysytyro, Nie ma co pochopnie oceniac, tak samo jak nie ma sensu sie do kogos uprzedzac. Trzeba zachowac dystans, jezeli uda sie ta sztuka na forum to tym bardzej w zyciu. A moze ja dopiero dostane od elity te klapy na zad?? czy mam juz zaczac szykowac ziola plastry i mascie??? :)) Beker zrobil burze w szklance wody, ale i ona minie i znow sie bedziemy nudzic. Ja na razie tez sie chowam w watku Insignificanta , ktory jest mi bliski bo chyba chorujemy tak samo a moze i na to samo, cokolwiek to jest. papa calusy 102 Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: fuck 08.07.04, 19:48 a próbowałeś benzodiazepin? xanax, afobam, klonik??? podobno rewelka Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: fuck 08.07.04, 19:59 Insigni przytulam Ci wirtualnie bo nic tak nie pomaga na lęki jak przytulenie, Pewnie mi dasz w zeby za infantylizm, ale cholera wiem co czujesz, wiec przytulam. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: fuck 08.07.04, 21:23 ehh..zauwazyłem jedna rzecz jeszcze u siebie ,ze czesto co bądz mnie moze wkurzyc i nie wiem czemu chce być miły a mimo wszystko mam uczucie zeby dogryzc komus...ale glupie :/ Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: fuck 08.07.04, 21:35 haha to masz szanse wielkie byc zaliczonym do samozwanczej elity, tam wszyscy tak maja czasami. Mozesz dogryzac byle z sympatia:) a wobec mnie wrecz z czuloscia bo jak nie to mnie potem trzeba szampanem i truskawkami leczyc:) Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: fuck 08.07.04, 21:43 nie ma problemu nawet winogronami mogę.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: fuck 08.07.04, 21:46 uuu nie kuś, bo czuje ze zaraz sie obraze na smierc i rozkleje ')) Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: fuck 09.07.04, 11:54 qrwaaa czemu tak gorąco i jestem senny!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: fuck 09.07.04, 12:42 czy dusznosc,sennosc i kołatanie serca to tez objawy nerwicy? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: fuck 09.07.04, 13:40 klasyczne wrecz:)) jeszcze jak jest tak parno na dworze, normalnie sie dusze jakbym oddychala kisielem. ale to tylko zludzenie nerwicowca:)) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: fuck 09.07.04, 13:41 jeszcze uczucie omdlenia i zawroty glowy to z tych podstawowych... Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: fuck 09.07.04, 15:48 ja sei nawet w domu nie czuje calkiem dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: fuck 09.07.04, 16:38 zazdroszcze tym ktorzy w domu zawsze czuja sie dobrze i lek sie ich nie ima, mnie sie ima bez roznicy, no w domu moze lepiej to znosze ale czasem jak patrze na ta swoja klatke to .... Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: ;-) hmm 09.07.04, 17:35 moj wyjazd i lazenie na spotkania to akt wielkiej odwagi i dowod na to ze tak sie walczy z deprecha:)) nie ma sie co usmiechac o0oo. no chyba ze z innego powodu byl ten z przymruzeniem oka usmiech, np bez powodu:)) Odpowiedz Link Zgłoś
buzi1 Re: fuck 10.07.04, 07:53 lucyna_n napisała: > zazdroszcze tym ktorzy w domu zawsze czuja sie dobrze i lek sie ich nie ima, mn > ie sie ima bez > roznicy, no w domu moze lepiej to znosze ale czasem jak patrze na ta swoja klat > ke to .... U mnie to samo. Ataki zarowno w domu jak i na ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś