Dodaj do ulubionych

drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu?

22.11.12, 16:01
Czy wam również drętwieją dłonie, koniuszki palców, w dzien i czasami w nocy?boję się ze to guz mózgu, dodatkowo mam mdlosci-dodatkowy objaw...
Mam chyba nerwicę lękową, boję się nowotworów, ale guza mózgu szczególnie...
juz dwa razy bylam zapisana na rezonans ale boję się:(
to byłby wyrok, a jak czytam drętwienia kończyn są objawem guza mózgu, do tego raz bolała mnie głowa w czasie kaszlu, i mam mdłosci-to wszystko objawy raka mózgu, boję się strasznie, proszę pocieszcie mnie ze wam tez dretwieją ręce dłonie, koniuszki palców....
a szczególnie jak podpieram się rękami, lub wyciągam je do tyłu to chwila i są zdrętwiałe...
do tego cały dzień amm mdłości:(
proszę poradźcie coś
Obserwuj wątek
    • waters123456 Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 22.11.12, 17:43
      hej,
      nie wiem ile masz lat, ale objawy, króre opisujesz śwadczą na moją wiedzę o problemach z kręgosłupem - odcinkiem szyjnym -może piersiowym - dętwienie kończyn - dłoni, palców to są typowe, najczęstsze objawy zwyrodnień, obciążeń tych odcinków kręgosłupa. Zapomnij o gózach mózgu, a jak boisz się przeraźliwie, to idź do meurologa, onkologa, opowiedz o objawach, napewno cię uspokoją. Potrzebujesz rehabilitacji na kręgosłup, może masażów, relasakcji itp. Na pewno wszystko jest w porządku.
      trzymaj się zdrowo
    • ichnia Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 26.11.12, 10:34
      Mam dla Ciebie jedną radę: idź w końcu zrobić te badania. Bo strach ma wielkie oczy.
      Ja się już wyleczyłam z różnych śmiertelnych chorób. W prosty sposób: wizyta u lekarza i badania przy każdym podejrzeniu straszliwej i nieznanej doskwierającej mi choroby. Okazało się, że wyniki były ok, a przynajmniej nie tak straszne jak sobie wyobrażałam.
      I tak jedna za drugą choroba padała w przedbiegach ;) Pamiętam ile strachów i nerwów mnie nękało przed każdym kolejnym badaniem, a później czekaniem na wyniki.
      Teraz okresowo robię badania, które lekarze zalecają, a idę właściwie tylko dla świętego spokoju, bo i tak wiem, że wyniki będą takie same jak były. I są. Wystarczyło oswoić te strachy, a okazało się że to tylko papierowe wydmuszki...
      Drętwienie stóp też mnie męczyło, ostatnio odpuściło, choć wiem że może powrócić. Nie są to miłe doznania, niemniej nie zabiera mi to snu z oczu - znaczy zabiera, bo zasnąć przez to nie można ;) ale nauczyłam się nie skupiać na tym i ignorować na tyle ile się da.
    • lucyna_n Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 26.11.12, 16:08
      kurcze nie napiszę o wszystkich moich objawach nazwijmy to "drobnych" bo mnei na forum candida przesiedlą:)
      mialam w życiu chyba wszystkie możliwe dziwne odczucia o dolegliwości, jakoś dziwnei znikają wraz z depresją i pojawiają się wraz z depresją, co ciekawe przy każdym nawrocie trochę inne, jakby się organizm nudzil produkowaniem w kółko tych samych fałszywych alarmów. Bóle różne, zawroty głowy- no te to były doprawdy czymś przeokropnym, osłabienia, mrowienia, uczucie jakbym się poparzyła, przenikające zimno i gorąco, kołatania, arytmie, przyspieszone tętno, za niskie, za wysokie ciśnienie, brak czucia, drętwienia twarzy tak że mowić nie można, derealizacje, deprsonalizacje. Menopauza niech się schowa przy tym co potrafi moja depresyjna osoba. Oczywiście badania mam w jakiejś tam normie, tylko tarczyca się okazała trafiona i zawsze mam podwyższone ob i białe krwnki, ale też przy górnej normie. Zasadniczo już zaprzestalam chodzenia po lekarzach dobre kilka lat temu, tylko do gina na profilaktyczne badania i okulisty łażę, do endokrynologa raz na ruski rok jak mi źle wyjdzie tsh. Nie wierzę w znalezienie realnej przyczyny moich dolegliwości. Zresztą trwa to już tyle lat, jakby to było coś realnego to nie ma bata musialabym już się na to przekręcić dawno temu.
      • blackglass Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 27.11.12, 13:59
        Moja sio, która jest lekarze mówiła, ze przy choćby nerwicy można mieć objawy jak przy poważnej chorobie. Nie raz takiego/ka delikwentkę karetką ściągano i...w badaniach nic tylko te objawy.

        Choć mnie osobiście wkur.... a ten brak siły u mnie, z psyche jest ok ale to mnie rozwala. Chce robić dużo, mam mnóstwo pomysłów i wo ogóle ale to wieczne osłabienie..wymiękam :(
      • noxnegra Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 27.11.12, 18:36
        lucyna_n napisała:
        Nie wierzę w znalezienie realnej prz
        > yczyny moich dolegliwości. Zresztą trwa to już tyle lat, jakby to było coś real
        > nego to nie ma bata musialabym już się na to przekręcić dawno temu.

        Latami szukałam choroby. Długo myślałam nad swoimi objawami i mam wrażenie, że mój organizm ucieka w chorobę. Gdy miałam okresy dobrego samopoczucia zaczynałam energicznie brać się za życie - pełno pomysłów, aktywność, w końcu irytacja, że tyle do zrobienia, a brak możliwości/pieniędzy/umiejętności, zaczynałam się wkurzać na wszystkich, kontrolować, wymagać od innych dużo. Wszystko coraz bardziej mnie stresowało, odgłosy sąsiadów doprowadzały do szału, pojawiały się projekcje nieudanej przyszłości, aż w końcu - bach! koszmarne samopoczucie, kołatania, prawie omdlenia, osłabienie, wycofanie z życia. Nic już mnie nie obchodziło, całe napięcie znikło, pozostało zdychanie fizyczne i cała aktywność koncentrowała się na przeżyciu. Mój organizm buntuje się przed moim podejściem do życia, stawianiem sobie i innym wysoko poprzeczki, pesymizmem, fatalizmem, drażliwością itd. W chorobie moja psychika odpoczywa, jestem wycofana, nie muszę, nie obwiniam się, nie mam wyrzutów, po prostu zdycham.
          • noxnegra Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 27.11.12, 21:59
            lucyna_n napisała:
            > bardzo ładnie opisałaś Chad 1 typu.

            Tylko w mojej niby manii mam stan psychiczny właśnie gorszy, jestem nerwowa, chcę działać szybko, irytują mnie ludzie, hałasy, jestem nieznośna, wkurzam się na zaniedbane okresami złego samopoczucia rzeczy. Dopiero gdy słabość zetnie mnie z nóg - osiągam spokój, chcę tylko poczuć się dobrze fizycznie. Nie czytałam dużo o Chad, a na siebie trudno spojrzeć z boku. Ciekawe, co piszesz... :/ Gubię się już w tym wszystkim. Wybieram się do psychiatry poleconego, pogadam, zobaczę.
              • noxnegra Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 28.11.12, 14:53
                lucyna_n napisała:
                Ale może to taka Twoja uroda? nerwicowo de
                > presyjna a nie żaden Chad? Może.

                Mam wrażenie, że się popsułam kilka lat temu. Jestem nieznośna nawet dla samej siebie. Do tego postępująca izolacja i niechęć do kontaktów ze znajomymi i rodziną. Wszyscy mnie nudzą, męczą i szkoda mi wysiłku na utrzymywanie kontaktów. Sprawy dnia codziennego spycham, byle szybciej, zatapiam się w przemyśleniach oderwanych od tu i teraz, mogę godzinami czytać np. o dynastii Qing, a zmycie kilku talerzy to dla mnie Mount Everest, tak mi się nie chce. Lubię jesień i ciemność, mogę się w niej ukryć. Nie ma przymusu szczęścia z powodu lata i upału, ludzi mniej na ulicach, jest cicho.
              • noxnegra Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 28.11.12, 14:41
                iwona402 napisała:
                > Objawy opisane przez paulag24 może spowodować banalny niedobór witaminy B12

                Ja sama etapy: witaminy b12, witaminy D, ferrytyny, tarczycy i innych dolegliwości z działu: "lekarze się nie znają, my wiemy lepiej" przeszłam już jakiś czas temu. Do stadium candidy i boreliozy na szczęście nie dobrnęłam.
                Autorka może mieć problemy neurologiczne, owszem, ale paniczny strach przed badaniem wskazuje na co innego.
                • mifune85 Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 28.11.12, 18:07

                  > Ja sama etapy: witaminy b12, witaminy D, ferrytyny, tarczycy i innych dolegliwo
                  > ści z działu: "lekarze się nie znają, my wiemy lepiej" przeszłam już jakiś czas
                  > temu. Do stadium candidy i boreliozy na szczęście nie dobrnęłam.
                  > Autorka może mieć problemy neurologiczne, owszem, ale paniczny strach przed bad
                  > aniem wskazuje na co innego.

                  Każdy przechodził przez te stadia o których pisałaś ale niestety nie każdy przeszedł w ten sam sposób. Ja miałem niedoczynność tarczycy bodaj za 4 epizodem depresyjno-lękowym i łatwo wpaść ze skrajności "wszystko już badałem to zawsze tylko nerwica" w skrajność "nie będę nic badał bo to tylko nerwica". Nerwica pogłębia cierpienia związane z chorobami fizycznymi i mogę to stwierdzić na przypadku moim i mojej narzeczonej bo oboje mamy hashimoto i ja przechodziłem to bardzo źle ledwie trzymając się na nogach i nie mogąc funkcjonować a moja narzeczona normalnie chodziła do pracy i nieznacznie odczuwając objawy tej choroby choć negatywne wyniki badan mieliśmy podobnie.
                  • lucyna_n Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 28.11.12, 19:16
                    coś w tym jest, nawet te same choroby które normalnie są dolegliwe ale w jakimś tam sensownym zakresie w depresji są monstrualne, zwykły stan podgorączkowy odbieram jak stan amoku na pograniczu świadomości, kiedyś zbiegło mi się zapalenie oskrzeli z depresją, lekraka twierdzila że zapalenie takie ledwo ledwo i nic aż tak strasznego się nie dzieje a ja nie wiedziałam czy dożyję rana tak byłam słaba. Niecierpię najbardziej właśnie tego osłabienia depresyjnego, zazdroszczę tym ktorym idzie wszystko tylko w obniżony nastrój, ja się czuję jak stuletnia staruszka w dodatku schorowana od 80 lat, po prostu jakby już wszystko we mnie było chore a organizm miał za dzień dwa się zatrzymać. Obniżony nastrój przy tym to pikuś.
                    • paulag24 Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 29.11.12, 06:43
                      Mam to samo:( Mam 28 lat czuję się, że rak mnie zżera:((Wczoraj doszło drętwienie nóg:( do tego mam ciągłe gniecenie w głowie...a dziś już zaburzenia widzenia..tzn przez sekundę widziałam podwójnie:( a to wszystko objawy guza mózgu lub przerzutów innego raka do mózgu...
                      wczoraj tak mnie bolała każda kość, że z tego smutku wycofania, poczucia, że nic mnie czeka, że już wkrótce umrę, bo napewno mam raka, przeryczałam cały wieczór..
                      Poszłabym na rezonans, ale boję się, wynik byłby dla mnie wyrokiem, tyle badań w tym roku już zrobiłam, ale powiedziałam sobie STOP
                      Ostatni rok był dla mnie tragiczny pod względem poczucia choroby nowotworowej, ciągły lęk, płacz, wycofanie, poczucie, że zaraz umrę, postawią mi diagnozę, co z moimi malutkimi dziećmi...
                      dodatkowo boli mnie ucho, a to kolejny objaw guza mózgu...

                      Ale tak sobie myślę,pocieszam sie, że moze to niemozliwe zebym miala naraz wszystkie objawy raka mózgu
                      gniecenie w glowie
                      bol ucha
                      dretwienie konczyn
                      podwojne widzenie..

                      a moze jednak sie myle i naprawde jestem chora...
                      Czemu ja taka jestem?
                      nie potrafię życ pełnią zycia...jestem beznadziejna, zero we mnie przebojowości, tylko sam strach smutek wycofanie:(
                      Tyle ludzi ma raka, dlaczego ja mam być lepsza tzn zdrowa?

                      Dziś znowu cały dzień będę myślała o tym guzie mózgu:(
                      • lucyna_n Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 29.11.12, 11:01
                        taki lęk przed rakiem ma nawet swoją nazwę
                        jak nie pojdziesz na ten rezonans to dopiero wydasz na siebie wyrok, cały czas, każdego dnia będziesz się bala i z tego leku odczuwała objawy i spieprzysz sobie życie a do tego jeszcze piszesz że masz dzieci. Znerwicowana matka to znerwicowane dzieci, ze wzgledu na nie powinnaś zacząć się leczyć (stawiam na psychiatrę a nie neurologa), skoro masz już to skierowanie na rezonans to po prostu zrób go. Robiac badanie będziesz miała jeden dzień strachu a nie robiąc może całe lata.

                        Żeby było ciekawiej, jeden z dalszych znajomych miał raka mózgu i nie miał ani 1/4 tych objawów jakie potrafi wytworzyć depresja lub nerwica. Właściwie wykryto mu tego guza przez przypadek.
                        Na pociechę dodam że go wyleczyli, żyje normalnie.
                      • amanita_verna Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 05.12.12, 15:02
                        paulag24 napisała:

                        Ale tak sobie myślę,pocieszam sie, że moze to niemozliwe zebym miala naraz wszy
                        > stkie objawy raka mózgu
                        > gniecenie w glowie
                        > bol ucha
                        > dretwienie konczyn
                        > podwojne widzenie..

                        to niekoniecznie objawy raka, ale jeżeli interesuje cię cięższy kaliber to np. może być stwardnienie rozsiane
                        zwłaszcza ten ostatni objaw...
                        tu pomoże neurolog
                    • mifune85 Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 01.12.12, 09:44
                      lucyna_n napisała:

                      >coś w tym jest, nawet te same choroby które normalnie są dolegliwe ale w jakimś
                      > tam sensownym zakresie w depresji są monstrualne, zwykły stan podgorączkowy o dbieram jak stan amoku na pograniczu świadomości, kiedyś zbiegło mi się zapale
                      > nie oskrzeli z depresją, lekraka twierdzila że zapalenie takie ledwo ledwo i ni
                      > c aż tak strasznego się nie dzieje a ja nie wiedziałam czy dożyję rana tak była
                      > m słaba. Niecierpię najbardziej właśnie tego osłabienia depresyjnego, zazdrosz
                      > czę tym ktorym idzie wszystko tylko w obniżony nastrój, ja się czuję jak stulet
                      > nia staruszka w dodatku schorowana od 80 lat, po prostu jakby już wszystko we m
                      > nie było chore a organizm miał za dzień dwa się zatrzymać. Obniżony nastrój prz
                      > y tym to pikuś.


                      A od kiedy pojawiło się u ciebie to osłabienie jako główny objaw?U mnie tak jest prawie od roku od kiedy mam hashimoto. Kiedyś najsilniejsze były u mnie objawy depresyjne bez dużych objawów fizycznych, później najgorsze były stany lękowe i depresonalizacja a teraz osłabieni i ciągła senność ale bez możliwości odespania czegokolwiek w trakcie dnia...
          • noxnegra Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 07.12.12, 21:33
            lucyna_n napisała:
            > bardzo ładnie opisałaś Chad 1 typu.

            Byłam u lekarza poleconego przez koleżankę, polecanego też na forach. Daje mi jeszcze dwa tygodnie na ostateczne rozwinięcie działania leków, które biorę. Jeśli nie będzie wyraźnej poprawy, to wprowadzi stabilizator nastroju. Wstępnie podejrzewa cyklotymię. Ciężko mi w to uwierzyć. Piszę, bo miałaś nosa, Lucyno. Ale dalej nie wierzę.
    • 4czesia Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 29.11.12, 13:40
      Nie ma czego się bać tylko zbadać przyczyny i je zlikwidować. Przyczyn może być wiele ale może też brakować mikroelementów tj. pierwiastków śladowych które powodują prawidłowe działanie organizmu. Polecam Gabinet Integrum gdzie wynik poziomu pierwiastków jest już w trakcie badania. Więcej informacji na stronie www.paramed.waw.pl
      • unhappy Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 04.12.12, 12:29
        4czesia napisał(a):

        > Nie ma czego się bać tylko zbadać przyczyny i je zlikwidować. Przyczyn może być
        > wiele ale może też brakować mikroelementów tj. pierwiastków śladowych które po
        > wodują prawidłowe działanie organizmu. Polecam Gabinet Integrum gdzie wynik poz
        > iomu pierwiastków jest już w trakcie badania. Więcej informacji na stronie www.
        > paramed.waw.pl

        Skasowali twoje spamerskie posty na Zdrowie i Kobieta. Zobaczymy jak tutaj będzie :)

        A tak a propos owych "badań" to zapomniałaś dodać, że w owym gabinecie jest pełna oferta pseudomedycznej ściemy - "vega test", Quantec, metoda Volla.
    • mifune85 Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 01.12.12, 20:56
      majonez46 napisał:

      > chyba najważniejsze to udać się do dobrego lekarza który pokieruje Tobą ... [ur
      > l=http://www.centrumben.pl/oferta/depresja] nerwica, lęki depresyjne [/url] nie
      > można sobie prościej pomóc ;) no i głowa do góry

      Byłem u 15 psychiatrów i u kilkunastu lekarzy innych specjalności i większość albo wzrusza ramionami bo nie wie co mi do końca jest i nie dotyczy to tylko mnie. Na nerwicę choruje już z przerwami kilkanaście lat więc stwierdzenie że trzeba trzymać głowę do góry jest troche drażniące. Zresztą gdy zdrowy mówi choremu by trzymał głowę do góry to mówi do siebie
      • iso_1 Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 08.12.12, 12:25
        "Byłem u 15 psychiatrów i u kilkunastu lekarzy innych specjalności" (???!!!)

        Widać lubisz "kolekcjonować" lekarzy.
        Czy był choć jeden lekarz któremu zaufałeś na dłużej ? Wydaje mi się że nie. Może nad tym powinieneś się zastanowić.
        Ja najpierw zrobiłem wszystkie możliwe badania w szpitalu żeby wykluczyć inne choroby a następnie udałem się do psychiatry. Pierwszy psychiatra mnie dobrze zdiagnozował ale źle dobrał leki. Jednak zrezygnowałem z niego po 1,5 roku leczenia kiedy miałem nawrót choroby.
        Drugi lekarz okazał się strzałem w "10". Dobrze dobrał leki i po 3 latach wyszedłem z depresji w ogóle.
        Piszę o tym ponieważ większość osób jest niecierpliwych a cierpliwość i zaufanie do lekarza to podstawa. Depresja (zaburzenia depresyjne, nerwica, itp) to nie jest angina albo grypa.

        "Na nerwicę choruje już z przerwami kilkanaście lat"

        Ja chorowałem na depresję kilka lat zanim postawiono mi właściwą diagnozę (depresja maskowana).
        • mifune85 Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 08.12.12, 15:23
          iso_1 napisał:

          > "Byłem u 15 psychiatrów i u kilkunastu lekarzy innych specjalności" (???!!!)
          >
          > Widać lubisz "kolekcjonować" lekarzy.
          > Czy był choć jeden lekarz któremu zaufałeś na dłużej ? Wydaje mi się że nie. Mo
          > że nad tym powinieneś się zastanowić.
          > Ja najpierw zrobiłem wszystkie możliwe badania w szpitalu żeby wykluczyć inne c
          > horoby a następnie udałem się do psychiatry. Pierwszy psychiatra mnie dobrze zd
          > iagnozował ale źle dobrał leki. Jednak zrezygnowałem z niego po 1,5 roku leczen
          > ia kiedy miałem nawrót choroby.
          > Drugi lekarz okazał się strzałem w "10". Dobrze dobrał leki i po 3 latach wysze
          > dłem z depresji w ogóle.

          Rynek. Przychodnia do której chodzę(chodziłem) zmienia lekarzy częściej niż bym sobie tego życzył. Żeby dobrze dobrać leki nie trzeba być nawet dobrym lekarzem i to zależy od szczęścia jak i samego pacjenta. Mi na szczęście wychodzenie z jakiejkolwiek depresji nie zajęło nigdy aż 3 lata bo trudno powiedzieć wtedy że to sukces lekarza
        • lucyna_n Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 08.12.12, 15:40
          nie wiem jak musiałeś okazywać chorobę że przebadali ci wszystko w szpitalu.
          naprawdę nie wiem, przyszedleś z głową pod pachą? Mi powiedzieli że "do szpitala to jak urwie pół brzucha", a tak to do rodzinnego, albo wytrzymać, na głowę to nawet w moim mieście nie ma gdzie się udać nawet w nagłym przypadku, bo ostatnią izbę przyjęć zlikwidowali w zeszłym roku, a i tak było tam iście rzeźnicko, jak tam trafiłam kilka lat temu to pani doktor z kieszeni wyjęła jakieś tabletki, odsypała kilka na dłoń i chciala poczęstować :))) w życiu nie widziałam takiej wariatki i z tego co wiem nie ja jedna zostalam tak gościnnie podjęta. Jest jeszcze moźliwość że zrobileś te badania odpłatnie albo w ramach jakiegoś pracowniczego pakietu, ja w tej chwili mimo że ejstem ubezpieczona praktycznie nie mam dostępu do żadnych badań specjalistycznych w ramach NFZ, nie jestem w stanie przebić się przez machinę biurokratyczną, i czekanie miesiącami a potem godzinami w ciasnych dusznych korytarzach tylko po to żeby dochtor na oko, bez zlecenia żadnych badań stwierdzil że on "nic tu nie widzi".
          • mifune85 Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 08.12.12, 17:06
            lucyna_n napisała:

            > nie wiem jak musiałeś okazywać chorobę że przebadali ci wszystko w szpitalu.
            > naprawdę nie wiem, przyszedleś z głową pod pachą? Mi powiedzieli że "do szpital
            > a to jak urwie pół brzucha", a tak to do rodzinnego, albo wytrzymać, na głowę t
            > o nawet w moim mieście nie ma gdzie się udać nawet w nagłym przypadku, bo osta
            > tnią izbę przyjęć zlikwidowali w zeszłym roku, a i tak było tam iście rzeźnicko
            > , jak tam trafiłam kilka lat temu to pani doktor z kieszeni wyjęła jakieś table
            > tki, odsypała kilka na dłoń i chciala poczęstować :))) w życiu nie widziałam t
            > akiej wariatki i z tego co wiem nie ja jedna zostalam tak gościnnie podjęta. Je
            > st jeszcze moźliwość że zrobileś te badania odpłatnie albo w ramach jakiegoś pr
            > acowniczego pakietu, ja w tej chwili mimo że ejstem ubezpieczona praktycznie n
            > ie mam dostępu do żadnych badań specjalistycznych w ramach NFZ, nie jestem w st
            > anie przebić się przez machinę biurokratyczną, i czekanie miesiącami a potem go
            > dzinami w ciasnych dusznych korytarzach tylko po to żeby dochtor na oko, bez zl
            > ecenia żadnych badań stwierdzil że on "nic tu nie widzi"

            Jeśli chcesz mieć jakieś specjalistyczne badania przez NFZ to jest na to jeden sposób. Idziesz na pogotowie uskarżając się na np zawroty głowy, kłopoty z koordynacją(możesz dodać do tego inne nerwicowe objawy i nawet zbytnio nie skłamiesz). Spędzisz na pogotowiu dobre kilka godzin ale zrobią ci wiele badań na które mogłabyś czekać miesiącami. Odkryłem to przypadkowo 2 lata temu ale skorzystałem z tego tylko raz bo nie ma sensu robić tylu badań bez jakiś konkretnych podstaw
          • iso_1 Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 11.12.12, 01:45
            "nie wiem jak musiałeś okazywać chorobę że przebadali ci wszystko w szpitalu.
            naprawdę nie wiem, przyszedleś z głową pod pachą? Mi powiedzieli że "do szpitala to jak urwie pół brzucha", a tak to do rodzinnego, albo wytrzymać, na głowę to nawet w moim mieście nie ma gdzie się udać nawet w nagłym przypadku, bo ostatnią izbę przyjęć zlikwidowali w zeszłym roku, a i tak było tam iście rzeźnicko, jak tam trafiłam kilka lat temu to pani doktor z kieszeni wyjęła jakieś tabletki, odsypała kilka na dłoń i chciala poczęstować :))) w życiu nie widziałam takiej wariatki i z tego co wiem nie ja jedna zostalam tak gościnnie podjęta. Jest jeszcze moźliwość że zrobileś te badania odpłatnie albo w ramach jakiegoś pracowniczego pakietu, ja w tej chwili mimo że ejstem ubezpieczona praktycznie nie mam dostępu do żadnych badań specjalistycznych w ramach NFZ, nie jestem w stanie przebić się przez machinę biurokratyczną, i czekanie miesiącami a potem godzinami w ciasnych dusznych korytarzach tylko po to żeby dochtor na oko, bez zlecenia żadnych badań stwierdzil że on "nic tu nie widzi".

            No nie wiem jak Cię przekonać, że przebadali mnie w szpitalu bez znajomości i podtekstów.
            Widać nie wszyscy lekarze są beznadziejni.
            Mnie się udało trafić na normalnego i dzięki temu poprzez badania wykluczyłem inne dolegliwości i trafiłem do psychiatry.
            Żeby było śmieszniej jestem z Krakowa a przebadali mnie dokładnie w szpitalu w Gdyni...
            • lucyna_n Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 11.12.12, 12:35
              Mnie się udało trafić na normalnego i dzięki temu poprzez badania wykluczyłem i
              > nne dolegliwości i trafiłem do psychiatry.
              > Żeby było śmieszniej jestem z Krakowa a przebadali mnie dokładnie w szpitalu w
              > Gdyni.

              jesteś w takim razie jakimś niesamowitym farciarzem, ja mam bardzo złe doświadczenia z nfztem, olewka i najpierw kosmiczny termin, a jak go doczekam to się okazuje że ten lekarz już tu nie pracuje i trzeba się zapisać na nowy termin za poł roku u zupełnie nowego lekarza.
              to ponad moje siły, nei jestem w stanie podrożować po całym kraju w poszukiwaniu specjalisty, zdaje się że po prostu będę żyć aż umrę bez pomocy lekarza i tyle. Bardziej boje się o bliskich, naprawdę nei czuję się bezpiecznie w tym kraju. Żałuję że kiedy jeszcze bylam w lepszej formie nie wyjechaliśmy.
              • baksid Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 06.04.15, 23:21
                sprubuj znaleźć tego gościa,nic wiele mu o sobie nie mów ,opisz tylko objawy,
                nazywa się arkadiusz hornik jest z budzowa o ile pamiętam,kiedyś sprzedałem mu ule i mówił o kimś z podobnymi objawami...dziwny ale otwarty i ok.prowadzi nietypową działalność ale go o nic nie pytaj ,pytaj czy jest ci w stanie pomóc i tyle sprubuję znaleźć do niego jakiś link...www.informatorbrzeski.pl/region/wychowanie-a-wrazliwosc-dziecka/ znajdziesz go bez problemu jak widzę,nie lekceważ mojej rady,jak pomoże odezwij się na reede@interia.eu
                  • performeer Re: drętwienie kończyn a nerwica, czy guz mózgu? 15.04.15, 12:00
                    A co z autorką postu? czy wyjaśniło się coś w sprawie rzekomego guza mózgu? mam 22 lata i sama od 2 lat przechodzę piekło. Zaczęło się od dudnienia w głowie, stukało mi w rytm serca jakkolwiek to zabrzmi, słyszałam w uszach swój puls, miałam kołatania, leżałam na kardiologi i okazało się, że to dodatkowe skurcze serca, podobno nic groźnego. Później zaczęło się mrowienie głowy i innych okolic twarzy, bóle w klatce, chwiejność, brak równowagi, bóle głowy od rana do wieczora, teraz od tygodnia doszły zawroty głowy, nawet leżąc i przekręcając głowę w bok świat wiruje. Boję się bardzo. Test na borelkę nic nie wykazał, TSH w normie, badanie EEG w normie, próba tężyczkowa ok i wiele wiele innych badań również w porządku. Dostałam w końcu skierowanie na tomografię. Jednak obawiam się, że kolejki będą spore.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka