Dodaj do ulubionych

wiedziałam że tak będzie

17.12.12, 09:10
.... wiedziałam. I co z tego wróciła. Zima, dźwięki kolęd = depresja. Mimo tego że wiedziałam nie potrafiłam jej zapobiec. Miałam dwa głosy w głowie:"kuźwa- zima, czekaj na nawrót", i drugi: "Skoro znasz mechanizm i się leczysz- dasz radę- w tym roku będzie inaczej". Dr. Jekyll and Mr. Hyde normalnie... Czy całe leczenie na nic? Czy cała moja wiedza jest do d..y i nieprzydatna? :(
Obserwuj wątek
    • mifune85 Re: wiedziałam że tak będzie 17.12.12, 09:50
      ania_i_ja napisała:

      > .... wiedziałam. I co z tego wróciła. Zima, dźwięki kolęd = depresja. Mimo tego że wiedziałam nie potrafiłam jej zapobiec. Miałam dwa głosy w głowie:"kuźwa- z
      > ima, czekaj na nawrót", i drugi: "Skoro znasz mechanizm i się leczysz- dasz rad
      > ę- w tym roku będzie inaczej". Dr. Jekyll and Mr. Hyde normalnie... Czy całe le
      > czenie na nic? Czy cała moja wiedza jest do d..y i nieprzydatna? :(

      Może nie cała ale większość wiedzy związanej z własnym organizmem i jego podatnością na depresję na nic się zdaje. Miło czasami pomyśleć że ma się kontrolę nad własnym organizmem ale z doświadczenia wiem że depresję można mieć na tysiąc różnych sposobów
      • ania_i_ja Re: wiedziałam że tak będzie 17.12.12, 11:12
        ... i to mnie jakoś trzyma-świadomość że jak całe zamieszanie świąteczno-noworoczne minie ze mną też będzie ok. Ale jak tu planować np Sylwestra? Chcesz zaplanować ale myslisz- i tak nie zwlekę się z wyra, albo nie planujesz i myślisz- kurcze znów będziesz w domu zamiast się bawić. Niezły mętlik...
              • tlenoterapia Re: wiedziałam że tak będzie 18.12.12, 19:42
                Z czasem się nie chce i dotyczy to tez bez-depresyjnych, tak jak się nie chce wielu innych przeżyć, które pociągały w młodszym wieku.
                Taka presja, ze ma się coś dziać ciekawego, z wiekiem zamienia sie w potrzebę żeby było spokojnie.

                Inaczej jest gdy do okola znajomi paplają co to nie planują na Nowy Rok, a inaczej gdy maja tez jakieś doły...moi maja doły i wiem, ze wolami nigdzie nie dadzą się wyciągnąć.
                Nie lubię tych huków,petard, pozostają tylko cieple skarpetki i czekolada.
                • ania_i_ja Re: wiedziałam że tak będzie 18.12.12, 20:06
                  tlenoterapia napisała:

                  > Z czasem się nie chce i dotyczy to tez bez-depresyjnych, tak jak się nie chce w
                  > ielu innych przeżyć, które pociągały w młodszym wieku.
                  > Taka presja, ze ma się coś dziać ciekawego, z wiekiem zamienia sie w potrzebę
                  > żeby było spokojnie.

                  chyba to ;) Moja siostra mawia , że jest najszczęśliwsza gdy "nic się nie dzieje"i jest "normalnie" tzn. wszystkich ma wieczorem w domciu,robi kolację , oglądają tv, ceni sobie ten spokój , stabilność....
              • ania_i_ja Re: wiedziałam że tak będzie 18.12.12, 19:43
                lucyna_n napisała:

                > ja już chyba nei miewam takich myśli, ale rezygnacja z sylwestra to akurat dla
                > mnie problem z ... niczego.

                rezygnacja z sylwestra to nie problem, wkurza mnie że wiem co się będzie ze mną działo a nie potrafię temu zapobiec. I to jest problem ( podany na przykładzie sylwestra) . Kurcze- może gmatwam i nikt nie rozumie o co mi chodzi ;(
                • mifune85 Re: wiedziałam że tak będzie 19.12.12, 00:36
                  ania_i_ja napisała:

                  >
                  > rezygnacja z sylwestra to nie problem, wkurza mnie że wiem co się będzie ze mną
                  > działo a nie potrafię temu zapobiec. I to jest problem ( podany na przykładzie
                  > sylwestra) . Kurcze- może gmatwam i nikt nie rozumie o co mi chodzi ;(

                  Nie masz co "zgrywać" bycią niezrozumianą bo każdy z nas doskonale wie co to znaczy niepewność jutra i jak bardzo komplikuje to planowanie czegokolwiek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka