lucyna_n 25.12.12, 18:23 Czy te pustki na forum wczoraj i dzisiaj świadczą o tym że jest tak dobrze, czy aż tak źle? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mifune85 Re: tak się zastanawiam 25.12.12, 19:10 lucyna_n napisała: > Czy te pustki na forum wczoraj i dzisiaj świadczą o tym że jest tak dobrze, czy > aż tak źle? Nawet jak jest źle to nie myśli się o wchodzeniu na forum. U mnie jest źle ale staram się jakoś wytrzymać i czasami udaje mi się zapomnieć o osłabieniu i senności. Jeśli bym jeszcze mógł spać w nocy dłużej niż 3 godziny to byłoby nawet znośnie Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 03:09 ja po lekach starszej generacji spalam kamieniem, na ssri, przez pierwsze pół roku nie moglam spać, teraz jest ok, choć jak nie prześpię 8 godzin to czuję się jak dojrzały nieboszczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
waters123456 Re: tak się zastanawiam 25.12.12, 20:44 Lucyno, zastanawiasz się, czy dobrze , czy źle? Tak średnio, bez euforii iuniesien, ale też bez traumy. Bałam się strasznie, bo mam nie ciekawą sytuację rodzinna, ale jakos się udało, i w sumie bilans jest w miarę dobry wg. mnie, a ja myslałam, że zwariuje przed tymi świętami, że nie sprostam oczekiwaniom rodziny - nikt mi nic nie zarzucił wprost. A to co myślą, to juz ich sprawa, ja to przerabiałam 2 tygodnie przed swiętami Teraz stop!. Po wszystkim :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 03:10 odkąd sobie uświadomilam że nei urodzilam się po to żeby zadowalać innych święta zaczęły nabierać przyjemnych cech. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 03:10 ee, chyba nie, raczej się przeżarli i nic im się nei chce Odpowiedz Link Zgłoś
tlenoterapia Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 01:04 Nie da się świąt bez benzo przeżyć ale tym razem wyczarowałam wirusa, który wszystkich chętnych do tradycji siedzenia, jedzenia i innych prospołecznych gestów rozłożył - stan jak po wybuchu jądrowym - udało mi się ale zdycham. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 03:11 sprytnie, ale koszta osobiste jakby ciut wysokie jak na moje wymagania od życia. Zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 03:07 ja muszę przyznać że jak co roku nigdzie się nie wybieralam z wizytami ale i tak przy malutkim kameralnym stole piękny atak "czegośchybapadaczkowego" zaliczylam, przez co spacyfikowana lekami praktycznie przespalam wigilijny wieczór oraz dzień dzisiejszy. Dzisiaj natomiast w ramach wkurwu na życie i udawania że wcale nie jest tak źle, trzesąc się jak ratler wybralam sie na Hobbita w 3d, super duper 48 klatek. Naprawdę dobra terapia behawioralna dla agorafobików, i fobików lęku wysokości. Polecam, choć radze zabrać coś przeciwmigrenowego jak kto wrażliwy. Film bardzo przyjemny, ale łeb mi pęka, czy te kina są dla ludzi niedosłyszących? Odpowiedz Link Zgłoś
2lemon Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 04:49 Haha myślałem że na starość się traci słuch. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 17:25 starość to jeszcze nie moja bajka złośliwcu:) Odpowiedz Link Zgłoś
layla8 Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 04:47 ja jestem na forum nawet kilka razy dziennie, tylko poprostu nic nie chce mi sie pisac:) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 17:31 tzw cichy czytacz, ja nie potrafię siedzieć cicho, muszę wtrącić swoje trzy grosze. Odpowiedz Link Zgłoś
2lemon Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 04:52 Albo ten nastrój tak działa albo ludzie są zbyt zajęci porządkami i zakupami. Odpowiedz Link Zgłoś
mifune85 Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 05:39 Wszyscy jesteście słabi:)Ja wytrzymałem wigilię wśród niespecjalnie życzliwie nastawionej do mnie rodziny narzeczonej, życzenia opłatkowe które często brzmiały jak pretensje i to wszystko przy maksymalnym niewyspaniu i jakoś żyję. Nieprzytomne święta to zawsze jakieś nowe doświadczenie. Teraz już wiem że wytrzymałość ludzkiego organizmu i psychiki jest nieograniczona. Odpowiedz Link Zgłoś
mifune85 Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 05:40 Poza tym widzę kilka wpisów w tym temacie pomiędzy godziną 3 a 5 więc chyba nie jestem w temacie bezsenności sam:) Odpowiedz Link Zgłoś
iso_1 Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 15:51 To już nie to samo forum co kilka lat temu. Zastanawiam się z czego to wynika ? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 17:28 świat się zmienia a czemu aż tak drastycznie toć przeca pacyfikacje przeszlim! z tzw starego forumu i gtw ocalały jednostki wybitnie zburzone które nigdzie indziej się nie zadomowiły i tak trwają w tym ocenzurowanym getcie. Odpowiedz Link Zgłoś
mifune85 Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 20:33 lucyna_n napisała: > z tzw starego forumu i gtw ocalały jednostki wybitnie zburzone które nigdzie in > dziej się nie zadomowiły i tak trwają w tym ocenzurowanym getcie. Zauważyłem że masz już ponad 30 tysięcy wpisów na tym forum więc jesteś chyba rekordzistką. Czy to wynika z wybitnego zaburzenia(choć napisałaś że ze zburzenia:P) czy z przyzwyczajenia?Ja od kilku lat błądze po różnych tego typu forach choć zwykle jak się czułem dobrze to starałem się ich unikać ale częstotliwość moich kłopotów w ostatnich 3 latach mówi że zadomowie się na nich na zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 20:58 sama nie wiem co bardziej pasuje zaburzona czy zburzona:) bywałam na kilku forumach, nie zadomowiłam się trochę z racji ich wygładu te mrygające emotikony, dziwny układ strony, jakies kolorowe ramki, awatary sraty pierdaty, zaciemniają obraz i nie pozwalają dobrać się do skóry i duszy rozmówcy. Ten forum ma genialną formę, nic nie stoi pomiędzy mną a rozmówcą, dodatkowo jakoś nie lubię prywatnych forumów, przedkladam burzliwe wody otwartego morza choćby i brudnego nad czysty basen. Liczba wpisów dlatego taka duża że od początku mam jeden nick. Większość dnia pracuję w pojedynkę, forum to dla mnie coś jak pogaduszki z koleżanką z biurka obok w przerwie na herbę, o tyle ciekawsze że koleżanka choćby i najfajniejsza jest niezmienna i naogół "normalna", a tutaj do wyboru do koloru, nie trzeba grać, nie trzeba ukrywać dolegliwości. Mi to pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mifune85 Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 22:00 lucyna_n napisała: > bywałam na kilku forumach, nie zadomowiłam się trochę z racji ich wygładu te mr > ygające emotikony, dziwny układ strony, jakies kolorowe ramki, awatary sraty pi > erdaty, zaciemniają obraz i nie pozwalają dobrać się do skóry i duszy rozmówcy. > Ten forum ma genialną formę, nic nie stoi pomiędzy mną a rozmówcą, dodatkowo j > akoś nie lubię prywatnych forumów, przedkladam burzliwe wody otwartego morza ch > oćby i brudnego nad czysty basen. > Ja mam na tyle złe doświadczenia z innymi "chorymi" że nigdy nie wybiorę się z tego powodu na terapię grupową. Ale bez kontaktu z innymi chorymi trudno byłoby mi wytrzymać bo "zdrowi" raczej unikają takich ludzi jak my. Starsi(bez urazy:) "chorzy" są lepsi do rozmów o psychice od młodych bo na tyle dużo przeszli że rzadko się czymś przesadnie ekscytują i są już troche pogodzeni z życiem co mi bardziej odpowiada. > Liczba wpisów dlatego taka duża że od początku mam jeden nick. Większość dnia p > racuję w pojedynkę, forum to dla mnie coś jak pogaduszki z koleżanką z biurka o > bok w przerwie na herbę, o tyle ciekawsze że koleżanka choćby i najfajniejsza j > est niezmienna i naogół "normalna", a tutaj do wyboru do koloru, nie trzeba gra > ć, nie trzeba ukrywać dolegliwości. Mi to pasuje Mi trochę brakuje "biurowych" pogaduszek z innymi ludźmi z czasów kiedy jeszcze pracowałem więc fora internetowe są dla mnie jakąś namiastką tego. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 17:30 za mlodu nie takie rzeczy, ja w glębokiej depresji wyprawilam familijną wigilię na kilkanaście osówb na 24 metrach kwadratowych, z 12 domowymi potrawami tradycyjnymi nie licząc ciast i pierniczków. Do dziś sie zastanawiam jak to było możliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
mifune85 Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 20:28 Ja jestem na tym forum od niedawna ale to jedno z nielicznych fór o tej tematyce gdzie nie ma w ogóle nastolatków doszukujących się wszędzie objawów schizofrenii co jest dużym odpoczynkiem dla moich nerwów. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 26.12.12, 21:02 proponuję "forumów", nie zaprzepaszczajmy tej pięknej nowej świeckiej tradycji jaką pozostawila po sobie niezwykła Aneta10-ta. Odpowiedz Link Zgłoś
mifune85 Re: tak się zastanawiam 28.12.12, 21:33 2 dni i ani jednego wpisu...Albo wszyscy wyzdrowieli albo każdy czeka aż ktos coś napisze by się móc ewentualnie odnieść:) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 28.12.12, 23:41 ja zasadniczo siedzę pod choinką i czytam książki, w przerwach chodzę na spacery, bardzo mnie cieszy odzyskanie możności czytania. Zasadniczo po wybryku wigilijnym jest zdumiewająco spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mifune85 Re: tak się zastanawiam 29.12.12, 00:50 lucyna_n napisała: > ja zasadniczo siedzę pod choinką i czytam książki, w przerwach chodzę na spacer > y, bardzo mnie cieszy odzyskanie możności czytania. Zasadniczo po wybryku wigil > ijnym jest zdumiewająco spokojnie To zazdroszczę. Dla mnie kwestia tego czy mogę czytać czy nie jest oznaką tego jak z moim zdrowiem psychicznym. Niestety od 2 miesięcy nie jestem już w stanie tego robić i czuje jakbym się coraz mocniej pogrążał w depresji:/ Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 29.12.12, 14:13 pewnie tak właśnie jest, ale może to już jest to dno sinusoidy? i teraz będzie powoli szło ku lepszemu? Odpowiedz Link Zgłoś
mifune85 Re: tak się zastanawiam 29.12.12, 16:00 lucyna_n napisała: > pewnie tak właśnie jest, ale może to już jest to dno sinusoidy? i teraz będzie powoli szło ku lepszemu? Mam taką nadzieję. Na razie tydzien na wenlafaksynie i efektów nie ma ale nadal cierpliwie czekam. A u ciebie ta poprawa to zasługa jakiegoś leku czy może jedna z wielu niewyjaśnionych popraw samopoczucia(tak jak często niewiadome są pogorszenia)? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 29.12.12, 18:48 samoistna, nic nie zmienilam w lekach, bo termin do lekarza dopiero na styczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
mifune85 Re: tak się zastanawiam 29.12.12, 22:12 lucyna_n napisała: > samoistna, nic nie zmienilam w lekach, bo termin do lekarza dopiero na styczeń A na jakim leku jesteś bo nawet nie wiem?Ja się boje że jak ten lek nie zadziała to psychiatra zasugeruje mi wizyte w szpitalu a nie chciałbym tam wracać Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 30.12.12, 01:01 jeden z popularnych ssri. niestety nigdy żaden lek nie zniósł mi wszystkich objawów. Do stanu calkowitego zdrowia i sił od dużego epizodu depresyjnego w wieku lat 22 nie wrócilam nigdy. Przedtem miałam kilka nieleczonych epizodow dość glębokiej kilkumiesięcznej depresji w wieku ok 13 i 16 lat ale widać jeszcze organizm młody sam się z tego jakoś wydobywał. Moje dobre samopoczucie to przypuszczalnie dla człowieka zdrowego byłoby naprawdę bardzo kiepskim dniem. Tak że ja Cię nei pocieszę, chyba tylko tak że mimo wszystko żyję i nawet więcej w tym życiu zrobilam niż niejedna osoba całkowicie zdrowa na ciele i umyśle i jest wiele dni w których czuję się dobrze i jesetem szczęśliwa, czasami jest to kilka dobrych godzin, ale jest.. Nie wiem co miałby Ci dać szpital skoro bierzesz grzecznie tabsy, no chyba że zaczynasz mieć myśli s, ale mam nadzieję że nie. Nawet najdłuższa depresja w koncu mija, minie i Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
mifune85 Re: tak się zastanawiam 30.12.12, 14:24 lucyna_n napisała: > niestety nigdy żaden lek nie zniósł mi wszystkich objawów. Do stanu calkowitego > zdrowia i sił od dużego epizodu depresyjnego w wieku lat 22 nie wrócilam nigd > y. Przedtem miałam kilka nieleczonych epizodow dość glębokiej kilkumiesięcznej > depresji w wieku ok 13 i 16 lat ale widać jeszcze organizm młody sam się z tego > jakoś wydobywał. U mnie epizody depresyjne zaczęły się w wieku 18 lat ale wtedy trwał max 2 tygodnie i nie zdarzały się często. Im jestem starszy tym dłużej to trwa i gorzej to przechodze. Prawdziwe trudnosci zaczęły się u mnie jednak dopiero w wieku 24 lat w bardzo szczęśliwym okresie mojego życia kiedy nagle przestraszyłem się że zemdleje. Nigdy nie byłem i nadal chyba nie jestem typem osoby która nakręca się byle bzdurami ale od tamtego momentu jakbym utracił całkowicie pewność siebie. Miałem przez ostatnie 3 lata okresy lepszego samopoczucia (raz nawet całe pół roku) ale wraca to do mnie jak bumerang. Moja diagnoza to zaburzenia depresyjne nawracające i raczej taki stan będzie trwał już zawsze ale mimo to cały czas coś mnie zaskakuje jak na przykład problemy ze snem w ostatnich miesiącach których nigdy nie miałem. Napisałaś że nigdy nie wróciłaś do stanu całkowitego zdrowia i sił. Ja chyba z racji traumatycznych przeżyć potrafie się bardziej cieszyć niż kiedyś z dobrych chwil i zawsze staram się je wykorzystać ale coraz trudniej przychodzi mi doprowadzenie samego siebie do stanu "używalności". > Moje dobre samopoczucie to przypuszczalnie dla człowieka zdrowego byłoby napraw > dę bardzo kiepskim dniem. Tak że ja Cię nei pocieszę, chyba tylko tak że mimo w > szystko żyję i nawet więcej w tym życiu zrobilam niż niejedna osoba całkowicie > zdrowa na ciele i umyśle i jest wiele dni w których czuję się dobrze i jesetem > szczęśliwa, czasami jest to kilka dobrych godzin, ale jest.. Czasami mi się wydaje że z wiekiem jest trudniej bo organizm już jest wyczerpany życiem w ciągłym stresie, który był u mnie(i pewnie u ciebie też) zawsze. Żyć w napięciu i cieszyć się z krótkich chwil luzu i szczęścia już się nauczyłem ale mój organizm coraz gorzej reaguje na stres i wieczne zmęczenie. Choć myślę że psychicznie się wzmocniłem bo kiedyś w takim stanie miałbym ciągłe ataki paniki i lęku a teraz jakoś staram się trzymać a i płacze bardzo rzadko > Nie wiem co miałby Ci dać szpital skoro bierzesz grzecznie tabsy, no chyba że z > aczynasz mieć myśli s, ale mam nadzieję że nie. Nawet najdłuższa depresja w kon > cu mija, minie i Tobie Nadal nie jestem całkowicie pewny czy to jest stricte depresja. Słaby sen i silne bóle stawów wyglądają jak w depresji ale psychicznie staram się trzymać choć jestem przygnębiony tym że nie mam sił by na dłużej gdzieś wyjść z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: tak się zastanawiam 30.12.12, 14:37 W większości przypadków podstawą depresji jest chroniczny lęk z którym sobie człowiek nie radzi. Człowiek ma poczucie pułapki i rezygnuje. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenoterapia Re: tak się zastanawiam 30.12.12, 17:57 zoliborski_goral napisał: > W większości przypadków podstawą depresji jest chroniczny lęk z którym sobie cz > łowiek nie radzi. Człowiek ma poczucie pułapki i rezygnuje A ten człowiek to ty? Lęk jest w ogóle towarzyszem wszelkich zaburzeń psychicznych po za manią. Towarzyszy od schizofrenii przez depresje po nerwice. Lek ma różne nasilenia rożnie się objawia i ludzie różnie sobie z nim dają rade. Odpowiedz Link Zgłoś
modrzew1101 Re: tak się zastanawiam 30.12.12, 21:37 Hm,na mnie te moje leki zaczeły dzialac,dzis wyszłam na lodowiski,było pełno ludzi,cholera jaka duma mnie rozpiera,ale nadal mam lęki i nie lubię świąt i jutrzejszego sylwestra,dobrze,że sie kończy ten cyrk...... Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 30.12.12, 23:06 To dobra wiadomość, oby tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
blackglass Re: tak się zastanawiam 30.12.12, 23:19 lucyna_n napisała: > Czy te pustki na forum wczoraj i dzisiaj świadczą o tym że jest tak dobrze, czy aż tak źle? Trudno stwierdzić, staram się odstawić leki, czasem specjalnie ich zapominam ale średnio wychodzi. Mam wtedy takie kołatanie serca, jestem psychicznie nadpobudliwa, w środku takie uczucie jakby coś złego miałoby się stać. A dobre jest to ze wzięłam do domu 4 kota :) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 31.12.12, 01:24 na tlc są czasem programy o ludziach zaburzonych którzy mają za dużo zwierząt, i to świadczy w sumie o ich pogłębiającej się chorobie więc nie wiem czy to dobrze:) Odpowiedz Link Zgłoś
blackglass Re: tak się zastanawiam 31.12.12, 09:30 No to żeś mi dowaliła :P nie kolekcjonuje kotów, ale od zawsze je uwielbiam :P Tak samo uwielbiam szyć i mam dużo materiałów i nie uważam,żeby to było nienormalne :P Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: tak się zastanawiam 31.12.12, 09:29 > A ten człowiek to ty? Pan, Pani, my... > Lęk jest w ogóle towarzyszem wszelkich zaburzeń psychicznych po za manią. Towar > zyszy od schizofrenii przez depresje po nerwice. Lek ma różne nasilenia rożnie > się objawia i ludzie różnie sobie z nim dają rade. Nie piszę że lęk "zawsze" leży u podłoża depresji tylko "przeważnie". Choćby na tym forum też przeważnie pisze się o lęku....Tak samo nie zawsze powoduje depresję, czasem po prostu jakoś się z nim żyje. Depresja generalnie jest wrodzoną strategią przetrwania w sytuacje trudne lub beznadziejne i polega na biernym przeczekiwaniu aż coś się zmieni. Większości depresji by nie było gdyby nie lęk z którym nie radzimy sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: tak się zastanawiam 31.12.12, 12:15 ee, to co napisałeś bardziej pasuje do problemow nerwicowych, mnóstwo ludzi w depresji nawet głębokiej nie ma stanów lękowych. Odpowiedz Link Zgłoś