katee1
13.07.04, 14:15
Mam problem. Chciałabym wiedziec czy jestem bardzo odosobniona.
Uczucie strachu przed wyjazdami towarzyszy mi juz od szkoły podstawowej.
Czuję przerazajaca fobię gdy tylko mam gdzies dalej na dłuzej jechac. Nie ma
problemu,żebym wyjechała np. na weekend nad morze (w ciagu kilku godzin moge
byc już w domu), ale wyjazd gdzies dalej, zostawienie wszystkich bliskich
osób w moim miescie napawa mnie strasznym lekiem. Przeraza mnie,ze pojadę
gdzies, gdzie nie znam ulic, miejsc, ludzi. Ze cos się stanie, że nie bede
miała jak wrócić.
Wiem ,że ma to swoje korzenie w dzieciństwie, gdzie miałam takie traumatyczne
przezycia,że musiałam spedzic jakis czas w miejscu w którym nie chciałam byc.
Było to dla mojego dobra, ale ja sie tam źle czułam.
Czeka mnie teraz wakacyjny wyjazd (2 tyg.) i mimo,ze jeszcze troche do
wyjazdu juz czuje zdenerwowanie, lęk. To bardzo nieprzyjemne uczucie.
Zdarzyło mi sie,ze pod wpływem tej paniki po dojechaniu na miejsce nastepnego
dnia wracałam.
Nie wiem jak sobie z tym poradzic.
Dla wielu osób (żeby nie powiedziec wiekszości) mój problem wydaje sie nie
zrozumiały. "Jak można sie nie cieszyc z wyjazdu gdzieś ? " Mozna, gdy traci
się poczuciwe bezpieczeństwa. Powiem tylko,ze nie jade w ciemno,ze jadę z
bliskimi osobami, ale to niestety nie pomaga.
Czy spotkaliscie sie z takimi objawami?
pozdrawiam serdecznie