Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięciem

10.01.13, 05:42
Mam ostatnio problem który coraz bardziej u mnie narasta. Biore wenaflaksynę w dawce już 150 mg i lek przeciwpadaczkowy bodaj o nazwie Soma(2 tabletki przed snem) i niby odczuwam działanie tego leku ale sypiam w nocy bardzo krótko bo wybudzam się po ok.3-4 godzinach snu i nie jestem w stanie zasnąć ponownie. Zwykle po takim leżeniu ok.2 godzin wstaje i udaje mi się zasnąć ponownie po ok.2-3 godzinach. Tylko że po tym ponownym zaśnięciu czuje się jeszcze bardziej wyczerpany niż po tym krótkim śnie w nocy. Jestem już tym faktem załamany i nie chcę ponownie zmieniać leków bo nie wiem czy jest sens po raz -enty zmieniać lek skoro żaden nie radzi sobie z tym problemem:/
    • mskaiq Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 10:05
      A może rozwiązaniem dla Ciebie byłoby nauczenie sie zasypiania bez leków.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • mifune85 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 14:51
        mskaiq napisał:

        > A może rozwiązaniem dla Ciebie byłoby nauczenie sie zasypiania bez leków.
        > Pozdrawiam serdecznie

        Nie biore żadnych leków nasennych a odstawianie depresantów w moim przypadku i z moją historią choroby nie byłoby rozsądnym rozwiązaniem. Od kiedy mam problemy ze snem był okres że nie brałem żadnych leków i nie dało to żadnego rezultatu
    • lucyna_n Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 10:51
      dość typowy i jeden z bardziej przykrych objawów depresyjnych.
      obawiam się.
      • iso_1 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 13:11
        rada mskaiq jest tak "debilna" że nie sposób jej skomentować...

        zgadzam się z Lucyną
        ja miałem dokładnie to samo, nie ważne o której się kładłem spać pobudka była punktualnie o 3.45
        trwało to kilka miesięcy zanim leki unormowały organizm - łykałem podobnie jak ty antydepresant plus przeciwpadaczkowy |(depakinę)

        moja rada - uzbroić się w cierpliwość i dać szansę aby leki zadziałały
        • mifune85 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 14:48
          iso_1 napisał:

          > rada mskaiq jest tak "debilna" że nie sposób jej skomentować...
          >
          > zgadzam się z Lucyną
          > ja miałem dokładnie to samo, nie ważne o której się kładłem spać pobudka była p
          > unktualnie o 3.45
          > trwało to kilka miesięcy zanim leki unormowały organizm - łykałem podobnie jak
          > ty antydepresant plus przeciwpadaczkowy |(depakinę)
          > moja rada - uzbroić się w cierpliwość i dać szansę aby leki zadziałały

          A czy później w dzień odsypiałaś to co nie udało się w nocy?Ja zwykle śpie jeszcze 3-4 godziny w dzień ale jestem przez to strasznie rozbity i czuje się gorzej niż po przebudzeniu w nocy. Za tydzień mam wizytę u psych. i mam podjąć decyzję czy kontynuować leczenie taką kombinacją leków jak opisałem powyżej. Odczuwam pozytywne działanie tych leków ale problemy ze snem które są teraz moim głównym objawem poprawiły się nieznacznie i mam dylemat czy pozostać przy tych lekach czy zmieniać.
          • iso_1 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 18:33
            Nie odsypiałem później bo nie byłem w stanie spać.
            Jeśli chcesz to możesz poprosić o leki nasenne.
            Ja radziłem sobie bez leków nasennych.

            "Za tydzień mam wizytę u psych. i mam podjąć decyzję czy kontynuować leczenie taką kombinacją leków jak opisałem powyżej. Odczuwam pozytywne działanie tych leków ale problemy ze snem które są teraz moim głównym objawem poprawiły się nieznacznie i mam dylemat czy pozostać przy tych lekach czy zmieniać.

            Jeśli odczuwasz pozytywne działanie leków to nie rozumiem Twojego dylematu ?!
            Oczywiście kontynuuj !!!
            Pamiętaj że aby leki dobrze zadziałały powinno się je brać minimum 6 miesięcy !!!
            • mskaiq Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 19:05
              Wprowadzasz ludzi w błąd. To nie jest prawda że trzeba brać lek pół roku
              aby zadziałały. Zaden lekarz tego nie mógł Ci powiedzieć.
              Jedyny skuteczny lek na zaśnięcie to lek, który zawiera benzodiazepinę, ale
              ten lek uzależnia i po pół roku przestaje działać.
              Pozdrawiam serdecznie.
            • mifune85 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 20:07
              iso_1 napisał:

              >
              > "Za tydzień mam wizytę u psych. i mam podjąć decyzję czy kontynuować leczeni
              > e taką kombinacją leków
              jak opisałem powyżej. Odczuwam pozytywne działan
              > ie tych leków
              ale problemy ze snem które są teraz moim głównym objawem popr
              > awiły się nieznacznie i mam dylemat czy pozostać przy tych lekach czy zmieniać.
              >
              >
              > Jeśli odczuwasz pozytywne działanie leków to nie rozumiem Twojego dylematu ?!
              > Oczywiście kontynuuj !!!
              > Pamiętaj że aby leki dobrze zadziałały powinno się je brać minimum 6 miesięc
              > y
              !!!

              Problem jest że ten stan ciągłych wahań nastroju i problemów ze snem trwa już ponad pół roku. W jedeń dzień czuje się w miarę dobrze by w następny być całym obolałym i nieprzytomnym(jak choćby dzisiaj). Poprzedni lek który brałem "działał" dobrze przez pierwsze 2 tygodnie(kiedy powinienem odczuwać skutki uboczne) a później znowu wróciłem do stanu ciągłego niewyspania i bólów mięśni. Brałem ten lek przez 2 miesiące bez żadnego skutku i zmieniłem go na ten co biore teraz ale nic się nie zmieniło i mam ciągłe silne wahania nastroju. Trudno w tej sytuacji o optymizm i czekać w nieskończoność.
          • mskaiq Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 19:09
            Jesli szukasz porady w sprawie leków to idź do lekarza, Iso_1 nie jest lekarzem.
            Pozdrawiam serdecznie.
            • iso_1 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 19:20
              " Jesli szukasz porady w sprawie leków to idź do lekarza, Iso_1 nie jest lekarzem. "

              Zgadzam się z powyższym. Czasem napiszesz coś z sensem. Szkoda że tak rzadko...
              • mskaiq Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 19:44
                Ty widzisz depresje poprzez leki i to jest jedyna prawda jaką znasz o tej chorobie.
                Są badania na temat leków, są również badania na temat psychoterapii.
                Te badania pokazują, że terapia jest bardziej skuteczna niż antydepresanty, np
                metaanalizy Kirscha.
                Nie można temu negować. Jest bardzo wiele osób, które pozbyły sie depresji
                za pomocą psychoterapii. Jest bardzo wiele osób, które poradziło, sobie z
                bezsennością za pomocą technik zasypiania i psychoterapii.
                To nie jest mój wymysł, to jest rzeczywistość. Nie można jej nie dostrzegać.
                Pozdrawiam serdecznie.
                • iso_1 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 19:51
                  mskaiq napisał:

                  > Ty widzisz depresje poprzez leki i to jest jedyna prawda jaką znasz o tej choro
                  > bie.
                  > Są badania na temat leków, są również badania na temat psychoterapii.
                  > Te badania pokazują, że terapia jest bardziej skuteczna niż antydepresanty, np
                  > metaanalizy Kirscha.
                  > Nie można temu negować. Jest bardzo wiele osób, które pozbyły sie depresji
                  > za pomocą psychoterapii. Jest bardzo wiele osób, które poradziło, sobie z
                  > bezsennością za pomocą technik zasypiania i psychoterapii.
                  > To nie jest mój wymysł, to jest rzeczywistość. Nie można jej nie dostrzegać.
                  > Pozdrawiam serdecznie.
                  >
                  Są również cuda, szamani, etc. Temu nie możesz chyba zaprzeczyć ?
                  • mskaiq Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 20:01
                    Psychologia i psychoterapia to nie szamaństwo, czy cuda. To jest nauka. Jeśli
                    ktos w taki sposób widzi świat to jest ograniczony, nic nie rozumie.
                    Co Ty wiesz na temat psychologii, co na temat psychoterapii ?
                    Pozdrawiam serdecznie.
                    • iso_1 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 20:12
                      Widać nie "zakumałeś" aluzji mskaiq.
                      Proponuję zakończyć ten bezsensowny dialog bo dla założyciela wątku nie jest on w żaden sposób pomocny.
                      Proponuję też abyś darował sobie rady w stylu "weź się w garść" (a propos radzenia sobie ze snem bez leków) bo szkodzisz innym.
                      Idź pobiegaj i nie pij tyle kawy...
                      I serdeczne pozdrowienia oczywiście
                • mifune85 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 20:27
                  mskaiq napisał:

                  > Ty widzisz depresje poprzez leki i to jest jedyna prawda jaką znasz o tej choro
                  > bie.
                  > Są badania na temat leków, są również badania na temat psychoterapii.
                  > Te badania pokazują, że terapia jest bardziej skuteczna niż antydepresanty, np
                  > metaanalizy Kirscha.
                  > Nie można temu negować. Jest bardzo wiele osób, które pozbyły sie depresji
                  > za pomocą psychoterapii. Jest bardzo wiele osób, które poradziło, sobie z
                  > bezsennością za pomocą technik zasypiania i psychoterapii.
                  > To nie jest mój wymysł, to jest rzeczywistość. Nie można jej nie dostrzegać.
                  > Pozdrawiam serdecznie.

                  O ile mi wiadomo nie można podjąć psychoterapii jeśli się nie doprowadzi do stanu choćby "częściowej" używalności. Ja problemy ze snem mam od pół roku ale depresji rozumianej książkowo nie mam(prędzej depresje maskowaną). Na psychoterapie mnie nie stać a na taką przez NFZ będę musiał czekać miesiącami jeśli nie latami. Żaden z kilkunastu lekarzy u których byłem nigdy nie proponował mi psychoterapii jako metode leczenia moich zaburzeń psychicznych
                  • iso_1 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 20:40
                    "O ile mi wiadomo nie można podjąć psychoterapii jeśli się nie doprowadzi do stanu choćby "częściowej" używalności. Ja problemy ze snem mam od pół roku ale depresji rozumianej książkowo nie mam(prędzej depresje maskowaną). Na psychoterapie mnie nie stać a na taką przez NFZ będę musiał czekać miesiącami jeśli nie latami. Żaden z kilkunastu lekarzy u których byłem nigdy nie proponował mi psychoterapii jako metode leczenia moich zaburzeń psychicznych"

                    Ja też miałem depresję maskowaną. I chyba bierzesz podobne leki do tego co ja łykałem czyli Wenlaflaksyna+Kwas Walproinowy. Do tego brałem jeszcze Sulpiryd który poprawił mi perystaltykę jelit (to był mój główny problem). Mnie te leki przywróciły do zupełnej normalności dlatego uważam że powinieneś dać im szansę.
                    Ja łykałem je przez kilka lat ale na prawdę było warto.
                  • mskaiq Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 21:07
                    To nie jest prawda, że musisz być w stanie częściowej używalności aby podjąć
                    terapię.
                    Nie jest równiez prawda że na psychoterapię w NFZ musisz czekac latami.Mozna
                    otrzymać ja w miarę szybko.
                    Warto coś zrozumieć o sobie, dlaczego ma sie problemy ze snem, co powoduje,
                    że ktoś nie może zasnąć.
                    Pozdrawiam serdecznie.
                    • iso_1 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 21:15
                      mskaiq napisał:

                      > Nie jest równiez prawda że na psychoterapię w NFZ musisz czekac latami.Mozna
                      > otrzymać ja w miarę szybko.

                      chyba w Australii...
                      • lucyna_n Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 22:02
                        jeśli do jakiegoś psychoterapeuty w polsce na nfz można się dostać z marszu to jest to najpewniej osoba na ktorą nie warto tracić czasu, z moich doświadczen tak wynika. Czasem oczywiście może się zdarzyć mały cud, ale trudno mowić o regule.
                        • adamvp [...] 14.01.13, 13:24
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • mifune85 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 20:10
                iso_1 napisał:

                > " Jesli szukasz porady w sprawie leków to idź do lekarza, Iso_1 nie jest lekarz
                > em. "
                >
                > Zgadzam się z powyższym. Czasem napiszesz coś z sensem. Szkoda że tak rzadko..

                Oczywiście że będę szukał porady u lekarza ale chcę też znać opinie ludzi którzy znają działanie leku z doświadczenia a nie tylko z teorii
                • lucyna_n Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 10.01.13, 22:07
                  Mi się takie problemy ze spaniem samoistnie normują jak ustępuje stan depresyjny, pierwsze co się sypie to wlaśnie sen i apetyt (jednego i drugiego za dużo, za mało, kiepskiej jakości to zawsze pierwszy sygnał ostrzegawczy)
                  Poczekalabym na Twoim miejscu jeszcze trochę i pobrała ten zestaw jeżeli wiesz że to nie od tych lekow sen tak Ci się pogorszył bo po lekach też się zdarz apoczątkowe nasilenie objawów, zima to wogóle jest kiepska pora, dla zdrowych też gorsze samopoczucie jest teraz częstą "normą".
                  Mi jeśli chodzi o sen "zaskok" z antydepresyjnym zajął dobre 2 miesiące, potem wiadomo też jest różnie, ale ze snem już później było tylko lepiej.
      • cassis Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 14.01.13, 16:21
        lucyna_n napisała:

        > dość typowy i jeden z bardziej przykrych objawów depresyjnych.
        > obawiam się

        dokładnie tak
        u mnie to zawsze pierwszy sygnał nadciągającej depresji tyle że na mnie doskonale działają leki i świetnie poradził sobie z tym problemem trazodon
        ale jest to wyjątkowo deprymujacy objaw, współczuję
        • mifune85 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 14.01.13, 16:30
          cassis napisała:

          > lucyna_n napisała:
          >
          > > dość typowy i jeden z bardziej przykrych objawów depresyjnych.
          > > obawiam się

          > dokładnie tak
          > u mnie to zawsze pierwszy sygnał nadciągającej depresji tyle że na mnie doskona
          > le działają leki i świetnie poradził sobie z tym problemem trazodon
          > ale jest to wyjątkowo deprymujacy objaw, współczuję

          To prawda że to jest częsty objaw przy depresji ale on trwa u mnie już prawie 7 miesięcy i przez ten czas mam silne wahania i mam dni kiedy wszystko jest w porządku a są takie kiedy jest bardzo źle. Co gorsze pomimo leczenia różnymi lekami mój stan się stale pogarsza i nawet jak śpie dłużej to czuje się jeszcze gorzej niż kiedy śpie po 3-4 godziny. to mnie najbardziej dołuje bo nie widzę wyjścia z tej sytuacji odwrotnie niż przy innych epizodach depresyjnych kiedy zawsze następowała powolna poprawa:/
          • lucyna_n Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 14.01.13, 21:13
            ana twoim miejscu zapytalabym psychiatrę o możliwość dokoptowania tego lerivionu w małych dawkach na noc, przez jakiś czas, albo chociaż doraźnie żebyś chociaż raz na tydzień się porządnie wyspał. Polekowy sen lepszy niż to co opisujesz. Wiem że apetyt itd, ale jakbyś tego brał mało, tylko tyle żeby wspomóc to spanie to móże by z tym apetytem nie było aż tak tragicznie. Bez snu to najzdrowszy będzie się czuł jak wyżęta ścierka. To absolutna podstawa.
            • mifune85 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 14.01.13, 22:14
              lucyna_n napisała:

              > ana twoim miejscu zapytalabym psychiatrę o możliwość dokoptowania tego lerivion
              > u w małych dawkach na noc, przez jakiś czas, albo chociaż doraźnie żebyś chocia
              > ż raz na tydzień się porządnie wyspał. Polekowy sen lepszy niż to co opisujesz.
              > Wiem że apetyt itd, ale jakbyś tego brał mało, tylko tyle żeby wspomóc to span
              > ie to móże by z tym apetytem nie było aż tak tragicznie. Bez snu to najzdrowszy
              > będzie się czuł jak wyżęta ścierka. To absolutna podstawa

              Nawet o tym myślałem ale godzinowo wcale tak mało nie śpię bo ostatnio po tym przebudzeniu nadal śpię choć to bardzo płytki sen i męczy chyba nawet bardziej niż zupełna bezsenność. Aż sam się sobie dziwię że nie rycze bez przerwy jak to zwykle mam w depresjach(praktycznie w ogóle nie płacze) choć z tej bezsilności mam na to często ochotę. Najgorsze jest to że przestałem zupełnie wierzyć choćby w czasową remisję bo te wahania samopoczucia od silnej senności do normalnej egzystencji potrafią błyskawicznie wyniszczać psychikę. Trochę jakby ChAD w przyspieszonym tempie tylko że te lepsze samopoczucie trudno nazwać manią. Wiem że ty Lucyna przerabiasz już taki dziwny stan bardzo długi czas ale nie wiem czy da się do tego przyzwyczaić. Staram się nie pękać i funkcjonować na tyle na ile się da ale ciężej mi jest niż w nawet najgłębszej depresji:/
              • lucyna_n Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 00:13
                hmm trudno powiedzieć czy nasze problemy sa rzeczywiście podobne, wiesz jak się coś opisuje słowami to może wydawać się podobne a w rzeczywistoście jest jednak inaczej. Więc lepiej nie sugeruj się tym że ja np tyle lat żyję z tymi osłabieniami i ogólnym ch...u muju, bo same objawy to jedno ale ich nasilenie to drugie. Sen jest o tyle istotny że brak głębokiego snu i zdrowego wpedzi w psychozę, a dla depresyjnego sen to po prostu lekarstwo. Takie majaki na pograniczu snu mogą nie pozwolić Twojemu organizmowi na regenerację, chyba jednak zadzwoń i pogadaj z lekarzem, lepszy polekowy mocny sen niż takie spanie jak zając na miedzy z wybudzeniem typu "umieram" w środku nocy. Podobnie mają ludzie z bezdechem sennym, niby śpią tyle godzin ile trzeba ale są kompletnei niedotlenieni, niewypoczęci, zawsze czują się zmęczeni i niewyspani.
                • mifune85 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 01:25
                  lucyna_n napisała:

                  > hmm trudno powiedzieć czy nasze problemy sa rzeczywiście podobne, wiesz jak się
                  > coś opisuje słowami to może wydawać się podobne a w rzeczywistoście jest jedna
                  > k inaczej. Więc lepiej nie sugeruj się tym że ja np tyle lat żyję z tymi osłabi
                  > eniami i ogólnym ch...u muju, bo same objawy to jedno ale ich nasilenie to drug
                  > ie. Sen jest o tyle istotny że brak głębokiego snu i zdrowego wpedzi w psychozę
                  > , a dla depresyjnego sen to po prostu lekarstwo. Takie majaki na pograniczu snu
                  > mogą nie pozwolić Twojemu organizmowi na regenerację, chyba jednak zadzwoń i p
                  > ogadaj z lekarzem, lepszy polekowy mocny sen niż takie spanie jak zając na mied
                  > zy z wybudzeniem typu "umieram" w środku nocy. Podobnie mają ludzie z bezdechem
                  > sennym, niby śpią tyle godzin ile trzeba ale są kompletnei niedotlenieni, niew
                  > ypoczęci, zawsze czują się zmęczeni i niewyspani

                  Pewnie tak ale zawsze lepiej założyć że nie jest się jedyną osobą z dziwnymi objawami. Gdy 3 lata temu miałem silny epizod depresyjno-lękowy to nie spałem po nocach, krzyczałem w atakach paniki i cały czas mówiłem o samobójstwie ale po 3 miesiącach mogłem nawet wrócić do pracy choć na początku nie było wcale tak łatwo. Teraz trwa to już ponad pół roku i się nasila na dodatek nie potrafie rozgryźć jak mogę tak przeskakiwać z dobrego samopoczucia w bardzo zły. To jakby zdrowieć i mieć nawroty w przeciągu kilku dni. Leki antydepresyjne nie działają albo w ogóle albo w sposób zupełnie nie pasujący do ich zwykłego działania. Nie krzyczę ani nie wpadam w panikę nawet jak czuje się bardzo źle. Po prostu po cichu znoszę wszystko co z tym się wiąże a mój stan zamiast się poprawić tylko się pogarsza. Chciałbym napisać tutaj na forum lub mówić moim bliskim że jest już lepiej i że wychodzę z tego ale co z tego że wyjdę dzisiaj jak wpadam w to wszystko następnego dnia. W Czwartek mam wizytę u psychiatry i pewnie zmiane leku na jakiś inny ale przestałem wierzyć w ich działanie. Spytam też o coś na sen ale wątpie czy coś dostanę bo mój obecny lekarz raczej niechętnie przepisuje tego typu rzeczy. Wiem że to co pisze może z jednej strony wskazywać na to że jestem w porządnej depresji ale mimo to nadal tak się nie czuje choć boli mnie już od tych nerwów całe ciało.
                  • lucyna_n Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 14:17
                    rozchwiało Cię porządnie. Moim zdaniem to jest głeboka depresja mimo że są takie dziwne samoistne poprawy. Gdyby ktoś opowiedział Ci to co tutaj napisałeś to raczej nie uznałbyś go za człowieka w remisji prawda? W chad bywają takie szybkie zmiany, owszem niezbyt często ale może akurat ty jesteś tym jednym przypadkiem na tysiąc. Próbowałeś już stabilizatorów?
                    • mifune85 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 15:00
                      lucyna_n napisała:

                      rozchwiało Cię porządnie. Moim zdaniem to jest głeboka depresja mimo że są taki
                      > e dziwne samoistne poprawy. Gdyby ktoś opowiedział Ci to co tutaj napisałeś to
                      > raczej nie uznałbyś go za człowieka w remisji prawda? W chad bywają takie szybk
                      > ie zmiany, owszem niezbyt często ale może akurat ty jesteś tym jednym przypadki
                      > em na tysiąc. Próbowałeś już stabilizatorów?

                      Jestem bardzo rozchwiany bo to za długo trwa a zamiast lepiej jest tylko gorzej. Coś bardziej podobnego do depresji trwa od ponad 2 miesięcy i nie chcę ani trochę odpuścić. Teoretycznie zauważyłem że mój sen trochę się poprawił co jednak nie bardzo wpływa na to że jestem wyspany w ciągu dnia. Nadal wybudzam się w nocy po 4 godzinach ale później zasypiam choć bardzo często się wybudzam ze względu na sny(trochę tak jak zdrowe osoby które za długo śpią). Biorę stabilizator nastroju-lamotryginę(Symla) w dawce 50 mg przed snem.(może lekarz mi zwiększy dawkę przy wizycie w Czwartek). Kiedyś brałem lit który dawał lepsze efekty ale ze względu na tarczycę nie mogę już go brać. Moja diagnoza to zaburzenia depresyjne nawracające więc to jest coś bliskie ChAD-owi ale znam ludzi z tą chorobą i jest mi do nich jednak nadal bardzo daleko. Dziękuje Lucyna za wyrozumiałość bo wiem że nie lubisz "narzekaczy"(tak samo zresztą jak ja) ale czasami ten upływający czas potrafi zabrać ostatnie dawki optymizmu
                      • lucyna_n Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 15:44
                        Chad jest I i II typu, w I są manie i depresje naprzemiennie, w II dominują depresje, tak więc zapewne trafił Cię chad II typu. Zresztą mniejsza o nazwę, ważne żeby coś wreszcie na Ciebie zadziałało. Ta lamotrygina to taka bardzo polecana jest, że mniej skutków ubocznych itd.
                        • mifune85 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 15:59
                          lucyna_n napisała:

                          Chad jest I i II typu, w I są manie i depresje naprzemiennie, w II dominują dep
                          > resje, tak więc zapewne trafił Cię chad II typu. Zresztą mniejsza o nazwę, ważn
                          > e żeby coś wreszcie na Ciebie zadziałało. Ta lamotrygina to taka bardzo polecan
                          > a jest, że mniej skutków ubocznych itd.

                          Trochę poczytałem o tym ChAD-zie typu II i w sumie niewiele się to różni od mojej poprzedniej diagnozy a i leczenie jest podobne. Nie do końca ten II typ pasuje do mnie ale rzeczywiście co za różnica bo ważne jest wyleczenie. Przeczytałem że dawka lecznicza lamotryginy to 100-400 mg a ja póki co biore 50 mg od tygodnia więc nadzieja że efekty będą lepsze pozostaje
                          • lucyna_n Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 16:44
                            Stabilizatory potrzebują czasu i faktycznei to malutka dawka, pewnei taka wstępna celem rozpoznania skutków ubocznych. Trzymam zatem kciuki za leczenie, wiem że trudno znaleźć w sobei ten promyk nadzei i cierpliwość na trwanie ale trzymajs ię tych lepszych chwil, Musi być lepiej, żadna nawet najgorsza depa nie trwa wiecznie.
          • cassis Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 12:02
            mifune85 napisał:
            > To prawda że to jest częsty objaw przy depresji ale on trwa u mnie już prawie 7
            > miesięcy

            Ja tez przez ponad pół roku oszukiwałam sie że to tylko przejściowe problemy ze snem (zasypiałam szybko ale problemem było wczesne wybudzanie się czyli typowe), wykańczało mnie to i pewnie głównie napedzało depresję/nerwicę.
            Stwierdziłam że dalej bez leków nie pociągnę i, tak jak zwykle, sprawę dość szybko załatwił antydepresant. Nie wiem co by było, gdyby leki na mnie nie działały...
            • mifune85 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 13:27
              cassis napisała:

              > mifune85 napisał:
              > > To prawda że to jest częsty objaw przy depresji ale on trwa u mnie już pr
              > awie 7
              > > miesięcy
              >
              > Ja tez przez ponad pół roku oszukiwałam sie że to tylko przejściowe problemy ze
              > snem (zasypiałam szybko ale problemem było wczesne wybudzanie się czyli typowe
              > ), wykańczało mnie to i pewnie głównie napedzało depresję/nerwicę.
              > Stwierdziłam że dalej bez leków nie pociągnę i, tak jak zwykle, sprawę dość szy
              > bko załatwił antydepresant. Nie wiem co by było, gdyby leki na mnie nie działał
              > y..

              Tylko ja przez cały ten okres brałem leki antydepresyjne które nie działały. Cały czas była huśtawka bez względu na to w jakiej fazie brania danego leku akurat byłem
              • iso_1 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 15:21
                Zgadzam się z tym co napisała Lucyna.
                W depresji rozchwianie emocjonalne nie jest niczym dziwnym i nie jest to CHAD.

                Kilka lat temu byłem w identycznym stanie co Ty.
                Pierwszy lekarz przepisywał mi tylko antydepresant - Efectin. Owszem nastrój oraz problemy somatyczne uległy poprawie ale rozchwianie emocjonalne nasilało się z miesiąca na miesiąc.
                Dopiero drugi lekarz wprowadził drugi lek - stabilizator nastroju - Depakine Chrono.
                I to był strzał w dziesiątkę.
                Myślę więc, że w Twoim przypadku będzie podobnie. Lekarz zwiększy Ci zapewne dawkę stabilizatora a następnie musisz dać sobie czas na działanie leku.
                Na pewno będziesz widział systematyczną poprawę.
                • lucyna_n Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 15:47
                  dlaczego nie chad? chad II typu z przewagą depresji wygląda mniej więcej taka jak go Mifune opisuje.
                  • iso_1 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 15:58
                    Lucyna nie powinnaś stawiać diagnozy bo nie jesteś lekarzem. Tak jak i ja.
                    Ale ja swoją opinię oparłem o własne doświadczenia bo dokładnie tak było ze mną jak opisuje Mifune.
                    Poza tym lekarz do którego chodzi Mifune przepisuje leki dokładnie takie jakie stosuje się w depresji.
                    • mifune85 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 16:09
                      iso_1 napisał:

                      Lucyna nie powinnaś stawiać diagnozy bo nie jesteś lekarzem. Tak jak i ja.
                      > Ale ja swoją opinię oparłem o własne doświadczenia bo dokładnie tak było ze mną
                      > jak opisuje Mifune.
                      > Poza tym lekarz do którego chodzi Mifune przepisuje leki dokładnie takie jakie
                      > stosuje się w depresji.

                      Tylko nie kłóćcie się o moją diagnozę:)Ja od początku leczenia brałem kombinacje antydepresant+stabilizator i mam nadzieje że i tym razem da to jakiś efekt.
                      • mifune85 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 16:11
                        Zresztą ja od początku swojej "kariery" zaburzeń psychnicznych przechodziłem od depresji sezonowej po zaburzenia depresyjno-lękowe do tego co jest teraz więc mam chyba wędrującą depresję:)
                        • lucyna_n Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 16:47
                          przyznaj się leniwca niepospolitego po prostu masz ot co!
                          ja jak wiadomo mam sralis mazgalis rewerendis duptus.
                          • mifune85 Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 17:08
                            lucyna_n napisała:

                            > przyznaj się leniwca niepospolitego po prostu masz ot co!
                            > ja jak wiadomo mam sralis mazgalis rewerendis duptus

                            Co do leniwca niepospolitego to się nie zgadza. Kiedy wróciłem po depresji do pracy to kilkakrotnie dostałem premie za dużą wydajność pracy i nawet do tej pory mam to na papierze:)Choć wszystko mnie wtedy bolało od nerwów po wciąż jeszcze trwającej depresji to pracowitość pomagała mi zwalczyć stany lękowe więc raczej trudno zaliczyć mnie do leniwych. Teraz pewnie po tak długiej przerwie bez pracy trudno mi będzie znaleźć inną ciepłą posadkę w biurze ale na razie się staram na tym nie skupiać
                    • lucyna_n Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 15.01.13, 16:46
                      ee tam sretam diagnoza, nie przesadzaj. Nie ma zresztą co się przywiązywać do słowa, nazwy, w psychiatrii diagnoza rzecz to dość umowna i neispecjalnei ma znaczenie. To nie chirurgia że od złej diagnozy zależy co ci wytną a co zostawią , Grunt żeby leczenie zaczęło wreszcie lagodzić objawy.
                      • tlenoterapia Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 16.01.13, 00:48
                        Trochę prawda ,ze co za różnica jaka diagnoza . Moze być fiksum dyrdum w przebiegu kukunamuniu.
                        Niemniej nie zapominajmy, ze od diagnozy zależy jaki lek może psychiatra zapisać na refundacje i zgodnie z procedura która jest narzucana z góry i firmy farmaceutyczne. Jeśli zdiagnozuje depresje to za stabilizator np. typu ketrel pacjent powinien zapłacić kilkaset zl. A gdy na te diagnozę zapisze inny lek przeciwpsychotyczny niezgodnie z wymogami i schematem podawania leków(dawka) ktoś z komisji lekarskiej wezwie na rozmowę i nałoży kare na lekarza.

                        Lekarze musza zadowalać urzędników,a pacjenci lekarzy inaczej sa problemy.
                        • lucyna_n Re: Wybudzanie się i problemy z ponownym zaśnięci 16.01.13, 11:52
                          w tym aspekcie fakt, masz absolutną rację.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja