vviechu
14.07.04, 13:12
Wiemy już co na kogo działa z jak dobrym skutkiem ale wydaje mi sie ze ciekawy jest temat jakiego typu to działanie. Leczylem sie różnymi przeciwdepresantami (prawiw wszystkie działały na mnie dobrze) i zauważyłem, że ich działanie jes bardzo zróżnicowane nie tyle co do siły działania ale co do jego rodzaju.
Zaczne od siebie:
SSRI: Brałem wszystkie. Aktywizowały mnie ale tylko w sferze myślenia, checi do działania nie mialem zbyt dużej. Robilem sie poza tym po tych lekach jakis dziwny i zamknięty w sobie. Czułem sie nienaturalnie.
Lerivon: Chęć do działania, bardzo naturalne samopoczucie. Brak gonitwy myśli jak po SSRI.
Coaxil: Powinien podobno reenergizowac i przywracać chęć do działania ale wcale tego nie robił. Nie robił też nic innego.
Amitryptylina: Poprawa b. szybka. Czuje sie dobrze ale nie zrobie całkowicie nic. Siedze w pokoju i wszystko mam w nosie.
Jestem ciekaw Waszych obserwacji.