21.01. - najbardziej depresyjny dzień w roku

21.01.13, 21:17
dziś jest ponoć właśnie najbardziej depresyjny dzień w roku
(wg wyliczeń jakiegoś mądrego człowieka)
tak szczerze mówiąc - to ja nie widzę jakiejś różnicy

ale to dobra okazja
by życzyć ludzkości wszystkiego dobrego
na pohybel wszelkim dupnym dniom :]
    • lucyna_n Re: 21.01. - najbardziej depresyjny dzień w roku 21.01.13, 21:29
      a u mnie się trochę niefajnie dzień zaczął, nie z powodu depresji nawet, po prostu zdarzylo się coś przykrego. Tak że mi akurat by się zgadzało bo się mi muhorek zepsuł bardzo.
      • canoine Re: 21.01. - najbardziej depresyjny dzień w roku 21.01.13, 21:41
        zawsze można mieć nadzieję, że skoro dziś był najgorszy dzień w roku, to dalej już z górki :]
        • lucyna_n Re: 21.01. - najbardziej depresyjny dzień w roku 21.01.13, 22:18
          jest to jakaś opcja, chociaż ja nie chwalę wiosny przed końcem kwietnia.
          • mifune85 Re: 21.01. - najbardziej depresyjny dzień w roku 21.01.13, 23:11
            To jest przede wszystkim dzień wzmożonego ruchu na tym forum bo dawno nie było tylu postów w ciągu jednego dnia.
            • lucyna_n Re: 21.01. - najbardziej depresyjny dzień w roku 21.01.13, 23:48
              prawda, może na glówną wrzucili jakiś wątek?
              • mifune85 Re: 21.01. - najbardziej depresyjny dzień w roku 22.01.13, 00:09
                lucyna_n napisała

                > prawda, może na glówną wrzucili jakiś wątek?

                Najlepszym sposobem na "rozruszanie" forum jest założenie tematu pod tytułem "religia i nerwica" a tu udało się bez tego:)
                • iso_1 Re: 21.01. - najbardziej depresyjny dzień w roku 22.01.13, 00:39
                  tylko bez religii proszę i innych tzw. "suplementów diety"
                  ale i tak życzę depresyjnym wszystkiego NAJ !
                  • lesna_duszyczka Re: 21.01. - najbardziej depresyjny dzień w roku 22.01.13, 08:52
                    Kurcze....może coś w tym jest.Wczoraj wiele osób narzekało na samopoczucie.Ja sama po długiej przerwie znów się zjawiłam wyżalić, bo miałam kryzys. Wczoraj był dzień Babci.Gdzieś w podświadomości znów przeżywałam jej śmierć (nie żyje 5 lat),bo od tego zaczęły się moje problemy z nerwicą....być może w moim przypadku nałożyło się to z tym czymś"dołującym" w powietrzu...

                    Pozdrawiam ! Miłego dnia!
Pełna wersja