jest fatalnie...

23.01.13, 08:50
...tyle tyle potrafię dziś napisać. Jak dotrwać do końca tego dnia.... Jestem w pracy... ://
    • canoine Re: jest fatalnie... 23.01.13, 08:57
      zająć się pracą, zamiast pisaniem na forum.
      • ania_i_ja Re: jest fatalnie... 23.01.13, 09:03
        o kurcze... bardzo odkrywcze i empatyczne....
        • canoine Re: jest fatalnie... 23.01.13, 09:35
          a czego się spodziewałaś? jesteś w pracy? - to pracuj. chyba że płacą Ci za siedzenie na forum. poza tym jak się czymś zajmiesz konkretnym, to Ci czas i zły dzień szybciej minie. do tego nie trzeba być żadnym Kolumbem.
          • blackglass Re: jest fatalnie... 23.01.13, 09:41
            Ha nie takie to proste.
            Zajmij sie.
            Jak Ci coś w głowie "brzęczy" to ciężko się skupić na robocie...
            • canoine Re: jest fatalnie... 23.01.13, 09:53
              owszem. i na pewno łażenie po forum pomaga w tym skupieniu się na pracy.
              sorry, mam alergię na coś takiego.
              • ania_i_ja Re: jest fatalnie... 23.01.13, 10:26
                sama nie wiem czy w takim przypadku pomaga mi "pogłaskanie po główce" czy kop od canoine ;)
                • zoliborski_goral Re: jest fatalnie... 23.01.13, 11:07
                  Ja też jestem w pracy...Bogu dzięki rano było jeszcze coś do zrobienia. Zresztą co się skarżyć, całe życie opierdzielałem się w pracy. Raz mi to nastawienie zaoszczędziło ekstradycji z Niemiec do Polski. Robiliśmy coś w niedzielę na dachu hali, oczywiście na czarno. Koledzy robili, ja się opalałem. Pewnie sąsiedzi powiadomili policję że tylko Polacy pracują w niedzielę, zajechał radiowóz ja leniwie podniosłem okulary przeciwsłoneczne, przyjrzałem się im i powróciłem do opalania. Oni też popatrzyli i sobie pojechali....
                  • lucyna_n Re: jest fatalnie... 23.01.13, 16:22
                    byłam raz na dachu wysokiego bloku, impuls żeby się rozpędzić i skoczyć był nieprawdopodobny, a wcale nie wlaziłam tam z myślami samobójczymi.
      • lucyna_n Re: jest fatalnie... 23.01.13, 16:25
        pół polski w biurach siedzi na fejsie i na gg, forum to już powoli elitarna rozrywka bo trzeba chociaż jedno zdanie sklecić w calości.
        btw mnie też wnerwiało jak ja pracowalam a koleżanki obok pytlowały przez telefon, marudzily że nudno, siedziały w necie (wtedy jeszcze to był net w powijakach ale coś tam już było) Teraz bym chyba w biurze dostała białej gorączki jakbym widziała te wszystkie obiboki non stop jakieś pierdoły w necie oglądające a robota czeka na tzw głupiego.
        • ania_i_ja Re: jest fatalnie... 26.01.13, 16:16
          ja byłam wtedy w szkole a przed sobą miałam klasę :/. Między wpisaniem tematu a sprawdzeniem obecności zdążyłam jeszcze wrzucić posta. Tak źle się czułam że chciałam natychmiast to komuś powiedzieć. Tak tak.... lekcja przebiegła normalnie, ale to jest masakra w takich chwilach.
          • mifune85 Re: jest fatalnie... 26.01.13, 16:54
            ania_i_ja napisała:

            ja byłam wtedy w szkole a przed sobą miałam klasę :/. Między wpisaniem tematu a
            > sprawdzeniem obecności zdążyłam jeszcze wrzucić posta. Tak źle się czułam że c
            > hciałam natychmiast to komuś powiedzieć. Tak tak.... lekcja przebiegła normalni
            > e, ale to jest masakra w takich chwilach.

            Ja skończyłem anglistykę i też mógłbym pracować w szkole ale nigdy tego nawet nie rozważałem bo taka praca wykończy psychicznie każdego a tym bardziej tych którzy już mają zaburzenia psychiczne
            • lucyna_n Re: jest fatalnie... 26.01.13, 19:35
              to zależy jakie zaburzenia, mi się tam całkiem nieźle uczyło, gorzej natomiast było z dojazdem do pracy, no i nie wiem jak teraz ale kiedyś w państwowej szkole to były naprawdę bardzo małe pieniądze.
              • mifune85 Re: jest fatalnie... 26.01.13, 20:15
                lucyna_n napisała:

                to zależy jakie zaburzenia, mi się tam całkiem nieźle uczyło, gorzej natomiast
                > było z dojazdem do pracy, no i nie wiem jak teraz ale kiedyś w państwowej szkol
                > e to były naprawdę bardzo małe pieniądze.

                Jakbym miał skłonności socjopatyczne to może bym mógł pracować w szkole:)A czego uczyłaś?Ja swego czasu chciałem nawet rzucić studia bo tak się bałem obowiązkowych praktyk w szkole. Koniec końców nie było tak źle bo udało mi się załatwić praktyki w klasach 1-3 ale na dłuższą metę nie byłoby pewnie tak lekko.
                • lucyna_n Re: jest fatalnie... 26.01.13, 21:50
                  języka obcego
                  ja tam nawet lubiłam uczyć, z modzieżą dało się dogadać ale z tzw ciałem pedagogicznym to ja nie mogłam, koszmar.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja