Jeśli coś pomogło mi

12.03.13, 07:46
w sprawie obsesyjnych dołujących, obezwładniających myśli to było to wyrażenie emocji. Gniewu, płaczu głęboko zablokowanego przez organizm. Depresja, która jest na końcu drogi jest jak żałoba :
www.sciaga.pl/tekst/36247-37-zaloba_jako_kryzys_psychologiczny
Aczkolwiek to jest połowa drogi. Jest jeszcze kwestia taka czy się uda poprawić funkcjonowanie w świecie, a świat tego depresyjnemu nie ułatwia. Dużo zależy od sytuacji zewnętrznej, na którą składa się własna ciężka praca, ale w równym stopniu przypadki w życiu. Determinację i fuks z reguły mają raczej ci z silną psychiką, więc jest tu pod górkę ostrą przy wychodzeniu z doła.
    • tlenoterapia Re: Jeśli coś pomogło mi 12.03.13, 17:22
      Tak sie mówi ze depresja jest wynikiem blokowania gniewu, złości.
      Ale co zrobić jak wyrażanie gniewu nic nie daje. Lub nie ma komu zakomunikować ze coś złości.Lub gdy skutki okazania gniewu, wracają z powrotem jak bumerang.
      Mowi się ze przyznanie sie do złości i gniewu pozwala na przejście w stan żałoby, a co zrobić gdy stan żałoby nie nadchodzi i jest cały czas trwa złość.

      "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie."
      • doliniarz_laidborowski Re: Jeśli coś pomogło mi 12.03.13, 17:31
        na pytanie co robić znajduje tylko jedną odpowiedź : róbta co chceta.
      • doliniarz_laidborowski Re: Jeśli coś pomogło mi 12.03.13, 17:48
        problem jest w "wyrażeniu". na ile jest one autentyczne i skierowane na właściwy obiekt. samo złoszczenie się nieustanne nic nie daje, bo to spuszczenie pary z kurka. tu trzeba głębszych emocji. zresztą nie tylko bym stawiał na gniew, jest też płacz. silny płacz jak u małego dziecka trwający długo wyzwolił mnie od pewnych obsesyjnych myśli i lęków.

        uczucie jest jak mała iskierka. a czasem prawie go nie ma. ale wsłuchując się w nie, idąc za tą iskierką można rozpalić coraz większy ognień rozchodzący się po ciele. oduczanie się hamowania wiele mi daje.
Pełna wersja