doliniarz_laidborowski
12.03.13, 07:46
w sprawie obsesyjnych dołujących, obezwładniających myśli to było to wyrażenie emocji. Gniewu, płaczu głęboko zablokowanego przez organizm. Depresja, która jest na końcu drogi jest jak żałoba :
www.sciaga.pl/tekst/36247-37-zaloba_jako_kryzys_psychologiczny
Aczkolwiek to jest połowa drogi. Jest jeszcze kwestia taka czy się uda poprawić funkcjonowanie w świecie, a świat tego depresyjnemu nie ułatwia. Dużo zależy od sytuacji zewnętrznej, na którą składa się własna ciężka praca, ale w równym stopniu przypadki w życiu. Determinację i fuks z reguły mają raczej ci z silną psychiką, więc jest tu pod górkę ostrą przy wychodzeniu z doła.