Początki, ale już to było...

12.03.13, 19:55
U mnie ziagnozował cudowny profesor (sama też się niejako ziagnozowałam) Deprecha :( dwa miechy leczenia kombinacją Cilat i Nasen. Nie czułam tego. Kolejna wizyta, Lerivon 30 w połączeniu z Prefaxine 75. Dwa tygodnie i odstawiałam wszystko. Było dobrze, olałam... Przyszła miłość itd... Teraz jest odwrotnie: nie ma miłości, nie ma zdrowia, są problemy w pracy, rodzinnne, osobiste, finansowe... wszystko na raz się skumuluwało. Spadam... spadam ze spadochronem, który się nie otwiera... Jutro lekarz i pewnie znów prochy :( Zostały odrobinki wiary, że się podniosę... Pozdrawiam czujących to samo...
    • doliniarz_laidborowski Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 20:09
      badałaś się na boreliozę może?
      • iso_1 Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 21:15
        nie zapomnij też o badaniu na hashimoto, candidę i inne tego typu "cuda"
      • rett1976 Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 21:31
        na pewno nie jest to borelioza, na szczęście.
        • doliniarz_laidborowski Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 21:34
          to dobrze. z boreliozą jest przechlapane. ludzie się leczą na to latami. z depresją im przechodzi z czasem co jest tańsze.
    • canoine Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 21:23
      depresja sresja. i piguły na wszelkie bolączki życiowe.
      też bym chciała taką depresję.
      • doliniarz_laidborowski Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 21:31
        osobiście wolałbym solidną depresję bez bolączek życiowych niż kumulację bolączek bez depresji.
        • rett1976 Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 21:35
          nie chciałabyś, nie życzę takich stanów nikomu.
          • doliniarz_laidborowski Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 21:39
            co ty możesz wiedzieć o stanach....wiesz co to znaczy jak dzień jest ciemniejszy niż noc? nie ogarniasz tego
            • rett1976 Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 21:48
              dzień czarniejszy od nocy przerabiałam 2 lata temu. potem był naprawdę jasny. a że teraz znów wojuję w czarnej d...e, zauważyłam, że na forum zjebią Cię do cna. dlatego się udzielam czasem :)
              • doliniarz_laidborowski Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 21:56
                jeden dzień...pewnie zaćmienie słońca w Bankgoku na hamaku....u mnie każda godzina każdego dnia, dzień po dniu, była jak osmy dzień tygodnia w mariańskim rowie.

                • rett1976 Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 22:05
                  Ósmy dzień w Mariańskim... Warto wgrzebać się na forum dla takich ludzi jak Ty :)
                  • doliniarz_laidborowski Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 22:09
                    no widzisz, uśmiech od ucha do ucha co chwile, tobie warto...a wiesz jakie tu na forum mamy biografie? tu są ludzie, którym nawet już umrzec nie warto...
      • rett1976 Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 21:40
        wszystko przed Toba...
        • doliniarz_laidborowski Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 21:46
          time will waste you...baby
          • rett1976 Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 21:56
            oby :) pozdrawiam!
            • doliniarz_laidborowski Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 21:58
              >:)

              widzę, że humorek dopisuje...sezonowiec :p
              • rett1976 Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 22:56
                Ha :) sezonowcwm się nie nazwę niestety :(
      • rett1976 Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 22:22
        Bolączek życiowych jest od groma. Tabsów też. Ja tego nie chcę, prochy rozwalają orgazinm, czasem nawet pomagają. A żeby się powiedzmy znów ich ustrzec, wlazlałam na forum. I dzięks, pozdro !!!
        • doliniarz_laidborowski Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 22:37
          prochy rozwalaj
          > ą orgazinm, cz

          żeby chociaż to robiły skutecznie..............optymistka
          • geraldine67 Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 22:55
            doliniaż,

            z tobą nie jest źle,
            zresztą z każdą osobą na forum nie jest xle,
            prwdziwy biedak w depresji nie wydusi z siebie słowa,
            a co by jeszcze pisać na jakims forum,
            wy jwsteście zwykłe frustray,
            tez współczuję
            • rett1976 Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 23:06
              :)
            • canoine Re: Początki, ale już to było... 12.03.13, 23:08
              źle i źle sobie nierówne.
              ale co prawda, to też prawda.
              jak mi mózg tonie w czarnej smole, to się raczej nie odzywam.
              inna rzecz, że jak się przejaśni, to się nie chce tu nawet zaglądać za bardzo.
            • doliniarz_laidborowski Re: Początki, ale już to było... 13.03.13, 07:26
              per frustraty to możesz mówić do swojej matki geralinde, a współczuć możesz swojemu ojcu. owszem jak ktoś tu pisze nie jest z nim najgorzej, frustratko geraldine.
    • lucyna_n Re: Początki, ale już to było... 13.03.13, 10:37
      a może to nie depresja w sensie choroby tylko zwyczajna reakcja na to co się dzieje/czego nie ma w Twoim życiu? Jeżeli wszystko się wali to niby dlaczego masz być wesoła, pogodna, uśmiechnięta, to by dopiero było chore. Na takie sytuacyjne depresje prochy za wiele nie pomogą, prędzej regularne ćwiczenia, zdrowy tryb życia i rozwiązanie w konstruktywny sposób przynajmniej części problemów.
Pełna wersja