Umiejętność czytania znaków

25.03.13, 14:26
to nieodłączna cecha zaburzonego. Kto oglądał "Poradnik pozytywnego myślenia" ten wie, że w stadzie wariatów pozycja rośnie wraz z dostarczeniem bardziej przekonującej i dającej nadzieje egzegezy świata. Wirtuozami odczytywania znaków są paranoicy. Odczytają wszelkie ukryte sygnały jakie wysyła wszechświat. Hipochondrycy też nie zostają w tyle. Żadna oznaka ciała się nie wymknie uwadze i znajdzie się dla niej doniosły sens. Obsesyjni hazardziści...czy lotek nie idzie im na rękę dając liczby zamiast innych znaczków? To dopiero szansa by za pomocą dobrodziejstw matematyki doszukać się odpowiedniego porządku. Choć gdyby na kuleczkach były rysunki zwierząt myślę, że zgłębiana była hinduska mitologia.

Czy ludzie czytający znaki czują się bezpiecznie? Oczywiście nie. Wszyscy czują zagrożenie i potrzebują nazwać świat, żeby poradzić sobie z lękiem albo na zewnątrz w różnych rytuałach talizmanach szukają bezpieczeństwa. Tak jak wzrasta czujność człowieka w ciemnym lesie. Wyostrza zmysły i szuka sensu każdego dzwięku wrogiego albo marzy, że już blisko jest bezpiecznie.

Podłożem jest lęk napędzający czytelnictwo. Propagując czytelnictwo stawiamy na lęk. Wsłuchujemy się co mówi w nas świat, chcemy, żeby powiedział coś dobrego, zamiast samemu coś światu mieć do powiedzenia. Drech nie czyta i wyciąga łapy do świata i nie brakuje mu chamskiej witalności. Ma też zawsze coś do powiedzenia, parę słów konkretnych nieskalanych czytelnictwem i wystarczy.

Zamiast wsłuchując się w świat trzeba znaleźć oparcie w sobie. Nie czytać siebie, tylko po prostu być tym czym się jest. Wtedy siły mogą wrócić. Do czytelnika nie wrócą. Mądrzy ludzie zaczeli medytować, żeby przestać czytać.

    • madzia.7 zgadzam sie 25.03.13, 14:43
      ccc
    • olga_w_ogrodzie Re: Umiejętność czytania znaków 26.03.13, 11:34

      > Czy ludzie czytający znaki czują się bezpiecznie?

      zależy co i jak się czyta.
      np. ktoś z natręctwami powie sobie : jeśli ilość latarni na tym chodniku, będzie parzystą,
      to wszystko mi się uda.
      no i latarni jest 16, zatem wyłania się poczucie bezpieczeństwa.

      > Podłożem jest lęk napędzający czytelnictwo. Propagując czytelnictwo stawiamy na
      > lęk. Wsłuchujemy się co mówi w nas świat, chcemy, żeby powiedział coś dobrego,
      > zamiast samemu coś światu mieć do powiedzenia. Drech nie czyta i wyciąga łapy
      > do świata i nie brakuje mu chamskiej witalności.

      a czytanie o tym, jak ktoś kaleki zdobył biegun czy górę ?
      lub raka pokonał, choć szansy nie dawano ?
      albo jak osoba z nerwicą lękową, multum fobii etc., etc. zobaczyła z okna napad na jubilera i raptem się zbatmaniła, wypadła z chaty, pobiła napastników ratując życie starszych państwa sprzedawców oraz ich zasoby ?
      • lucyna_n Re: Umiejętność czytania znaków 26.03.13, 11:46
        czytając można przeżyć tysiąc różnych żyć, nie czytając tylko jedno - swoje.
        • olga_w_ogrodzie Re: Umiejętność czytania znaków 26.03.13, 11:56
          no właśnie o tym też miałam napisać i zapomniałam.
          można mieć wiele żyć i być w różnych światach.
          a bez czytania baśni w dzieciństwie i fantazjowania,
          to, w pewnych okolicznościach, trudno się ogarnąć.
      • kortode Re: Umiejętność czytania znaków 26.03.13, 12:06
        jest to życie obrazami. jak oglądanie świerszczyków.

        o tym też wspomniałem, że szuka się iluzji bezpieczeństwa.


        Klasyk słusznie zauważył, że myślenie wzmacnia nerwicę. Przedstawianie sobie świata zabija spontaniczność. Don't think, let it flow.
        • lucyna_n Re: Umiejętność czytania znaków 26.03.13, 13:37
          to prawda, jest to szukanie iluzji bezpieczeństwa,
          nie wiem czy jestem w stanie znaleźć prawdziwe poczucie bezpieczeństwa w sobie, chyba jeżeli do tej pory się to nie udało to już się nei uda, z każdym rokiem poczucie bezpieczenstwa się zmniejsza, Bez tej chwilowej ulgi w iluzji literatury moje życie byłoby nieznośne.
    • kortode Re: Umiejętność czytania znaków 26.03.13, 12:21
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114885,12976333,Naukowcy__Choroby_psychiczne_to_cena_wysokiej_inteligencji.html
      tak właśnie. Nadmierne myślenie uniemożliwa synchronizacje ego z ciałem
      • lucyna_n Re: Umiejętność czytania znaków 26.03.13, 13:42
        nawet jeżeli to jest najprawdziwsza prawda i powod, to czy da się nie myśleć kiedy organicznie jest się skonstruowanym akurat na nadmiernie myślącego? Czy da się bezmyślnego zmusić do refleksji, i na odwrót?
        • kortode Re: Umiejętność czytania znaków 26.03.13, 14:02
          Tylko jakie to ma być myślenie? Myślenie nakierunkowane na rozwiązanie problemu jest całkiem do rzeczy. Są potrzeby jest problem jest spontaniczne myślenie i działanie.

          Można też filozofować. Też może być, ale wtedy trzeba żyć wedle zdania " Lepiej być nieszczęśliwym Sokratesem niż szczęśliwym głupcem"

          Ale na przykład takie gadające głowy w telewizorze. Czemu to służy. Biją tylko pianę, żeby obronić swoją tożsamość. Walczą ze sobą różne tożsamości. Dali by sobie po pyskach, ale już tak rozwinęli sobie szare komórki, że agresja zamiast iść w parę w łapach idzie w te komórki, a witki cienkie i cherlawe. Rozrastają się argumentacje ideologie tylko dlatego , żeby dopieprzyć drugiej stronie, zamiast się leczyć z nienawiści.


          Można rozwijać szare komórki, można i hipokamp.
          • lucyna_n Re: Umiejętność czytania znaków 26.03.13, 20:11
            gadające głowy w telewizorze moim zdaniem to za dużo nie myślą, gadają dużo i bezmyślnie,
            owszem to absolutna strata czasu i sił życiowych, nawet się dziwie że ludziom nie żal ich życia marnować na coś takiego co im ewidentnie szkodzi i nic nie wnosi ani do ich ani do niczyjego życia.
    • kortode Re: Umiejętność czytania znaków 26.03.13, 12:29
      pl.wikipedia.org/wiki/Przep%C5%82yw_%28psychologia%29
      tu ciekawa tabelka twórcy psychologii przepływu. Jest to coś innego niż medytacja, ale też jest mowa o rozrośniętym ego. Autor za jeden z warunków szczęścia podaje brak myślenia o tym czym jest szczęscie. Szczeście jest wtedy jak się umie zatopić w działaniu, które mobilizuje.
      • tlenoterapia Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 00:26
        A gdzie to pisze ze brak myślenia jest gwarantem szczęścia?
        Myślec żeby nie myśleć to nadal jest myślenie o czymś.
        -
        -
        "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie."
        • kortode Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 07:26
          A gdzie pisze o myśleniu o niemyśleniu? W tym linku nie pisze ale ten psycholog pisze. Po prostu szczęście jest związane ze spontanicznością, a jak myślenie zakłada porównywanie, alternatywy, zastanawianie się czym naprawdę powinno być to zniknie. Tu Lucyna pisała o przeżyciu 1000 żyć zamiast swojego. To jest właśnie przeciwieństwo. Przeżyć warto tylko swoje, a nie porównywać się z tysiącem cudzych
          • lucyna_n Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 12:25
            nie do konca o to chodzi, to nie jest porownywanie, to jest życie równoległe w niczym nie przeszkadzające mi być sobą. Jak dodatkowe sny, które w dodatku mogę wybrać. Po to samo ludzie zwiedzają świat, żeby poznać nowe miejsca, nowych ludzi, życie w podróży to też takie alternatywne życie. Mi to właśnie dają książki. Obawiam się że nei umiem tego jednak wyjaśnić tak żebyś mi nie wcisnął myślenia porownawczego i życia zastępczego. Przecież czyatając nadal żyje swoje własne życie, nigdy nic innego człowiek nie robi tak naprawdę, może mu się co najwyżej zdawać że życie płynie gdzies obok, ale to jest iluzja właśnie, życie choćbyś się nei wiem jak skręcał myślał, niemyślał, działał intensywnie albo leżał jak kłoda jest tylko tu i teraz.
            Czy przeżyć warto tylko swoje? powiedz to osobie sparaliżowanej, żeby nie uciekała myślami, bo ma przecież swoje życie i na nim powinna się skupić.
            Obawiam się że ja mam jednak dość prostą filozofię życiową i za bardzo nie umiem się wczuć w taki dyskurs:)
            • kortode Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 12:35
              jak powiedział klasyk : obiektywnie rzecz ujmując każde życie jest prawdziwe.
              • lucyna_n Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 12:47
                :)
      • mskaiq Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 09:09
        Według teorii przepływów
        "Niepokój zaś występuje w sytuacji odwrotnej: kiedy wykonywane działanie jest zbyt skomplikowane względem posiadanych przez osobę umiejętności."
        To bardzo powszechna zalezność, ale czy nie wiąże się on z wiarą we własne
        umiejętności ?
        Kiedy ma się wiarę w siebie wtedy nie pojawia się niepokó. Czy zaufanie we własne
        siły nie pozwala pozbyć sie niepokoju ?
        Pozdrawiam serdecznie.

        • kortode Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 09:33
          A co oznacza wiara w siebie? Dosłownie bym to uznał za substytut pewności siebie. Wykonywanie pierwszych kroków z lękiem i nadzieją, że się uda. Przełamywanie lęku. Człowiek niepewny wierzy, człowiek pewny wie. Zresztą nieważne.

          Takie kwestie jak brak pewności siebie są kwestią juz osobowości. Kiedy zasadniczo podkopana jest pewność siebie i rozwinięta bezradność. O tym też piszę wcześniej gdy czytanie odbiera pewność. Przewidywanie najgorszego, brak spontanicznego działania...

          A tu jak piszesz zależność jest powszechna, a więc dotyczy tylko osób takich. Zadania mogą być za trudne także dla kogoś pewnego siebie, lęk nie jest tylko patologią, nie jesteśmy bogami żeby rozwiązać wszelkie problemy i robić wszystko. Poddać się też trzeba umieć.

          Sztuką jest taka stymulacja, która doprowadzi nas do floła.
          • kortode Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 09:34
            > A tu jak piszesz zależność jest powszechna, a więc dotyczy tylko osób takich.

            miało być "nie tylko takich osób"
            • kortode Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 09:50
              Przełamywanie lęku gdy zadanie jest trudne i wymaga dużych umiejętnośći tylko będzie lęk powiększać. Człowiek potrzebuje sukcesu , żeby uzyskać pewność. Uzysiwanie porażek wywołuje depresję.

              Dlatego korzystniejszy jest drugi róg tabelki. Zacząć od relaksu i stopniowo zwiększać skilla.
              • lucyna_n Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 12:31
                Wykonywanie zadań jakie odbieramy jako "łatwe i prawdopodobne do wykonania" nie daje pweności siebie, nie daje poczucia sukcesu i tak naprawdę niewiele daje. Z drugiej strony porażka pogłębia lęk. I teraz siedzi taki lękowiec i nie wie skakać do wody i utonąć bardziej, czy dalej trenować na płytkiej wodzie choć to mało satysfakcojonujące.
                • kortode Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 12:43
                  bo ustawia się w tabelce na apatii w innym rogu tabelki. łatwe nudne zadania. a trzeba stopniowo zwiększać skilla.
          • lucyna_n Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 12:26
            kortode napisał:

            >
            > adania mogą być za trudne także dla kogoś pewnego siebie, lęk nie jest tylko pa
            > tologią, nie jesteśmy bogami żeby rozwiązać wszelkie problemy i robić wszystko.
            > Poddać się też trzeba umieć.
            >
            Rozpoznanie samemu kiedy jest obiektywnie za trudno, a kiedy nie to jest dla mnie już niewykonalne.
            • kortode Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 12:41
              To nie jest kwestia obiektywnej wiedzy, tylko możliwości wyboru i indywidualnej podmiotowości. Jak się ma wybór samemu się wybierze to co się chce. Źle się wybiera jeśli wyboru nie ma. Jeśli ktoś umie tylko walczyć za wszelką cenę i nadal mu źle, może powinien spróbować innej alternatywy. Jeśli lęk przeszkadza w czymś czego się chce to trzeba coś z lękiem zrobić. Ale jeśli idzie banda rzezimieszków to po co lęk zwalczać? on ratuje życie. Działasz wbrew uczuciom jeśli chcesz walczyć.
              • lucyna_n Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 12:58
                Odczuwanie strachu w sytuacji ealnego zagrożenia jest normalne i problem tylko żeby właściwie wybrać postawę walcz lub uciekaj i nie przecenic swoich sił, ewentualnie szybkich nóg. Tu chyba nie ma zbyt wielu wątpliwości co warto co nie warto, czy jest sens cokolwiek z tym robić.
                coś z irracjonalnym lękiem zrobić- to się dla mnie wiąże jednak z walką ze sobą. Żeby zrobić coś czego się boisz musisz stoczyć mały pojedynek wewnętrzny rozumu z emocjami. Nie wiem jak pokonać fobię nie walcząc z samym sobą. Może to się da, ja albo się przymuszę wbrew wszystkim pojawiającym się myślom, emocjom, odczuciom, albo nic z tego zostanę w miejscu i lęk będzie mnie przeżerał jak rdza metalową puszkę.

                Jest jeszcze taki problem że dla fobika jego lęk jest realny, mózg przestaje odróżniać sytuacje realnego zagrożenia od nierealnego. Bo czy ralnym zagrożeniem dla życia jest to że z powodu silnego stresu spowodowanego lękiem w jakimś miejscu pojawiającym się strację przytomność dostanę wylewu i umrę??:) Dla fobika to realne, rzeczywiste i bardzo prawdopodobne zagrożenie, bardziej prawdopodobne niż realne zagrożenie którego się nie bierze pod uwagę typu ciężarowka staranuje mnie na chodniku, choć prawdopodobieństwo matematyczne obydwu zdarzeń pewnie jest podobne.
          • mskaiq Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 14:05
            Wiara w siebie to dla mnie przekonanie, że coś jest możliwe,
            albo prawdziwe.
            Nie jest to substytut pewności siebie bo pewność siebie to zalezność
            tylko od samego siebie. Wiara zawiera w sobie element niezależny od
            nas. Może np zawierać wolę innych ludzi, ich przychylność.
            Realizacja jakiegoś trudnego celu zwykle nie zalezy tylko od nas, ale i
            innych osób.
            Pewność siebie to często przekonanie, że wszystko zależy tylko od nas.
            Czy to nie jest złudne przekonanie ?
            Pozdrawiam serdecznie.
            • kortode Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 14:19
              Nie bardzo rozumiem po co odpisujesz coś co sam napisałem. To jakaś gra?
              • kortode Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 14:28
                Ja pisze o pewności siebie, ty mi odpisujesz, ze pewnosc siebie to pycha i złudzenie po czym piszesz to samo co ja napisałem.

                Tyle, że nie pisałem o pysze tylko o pewności siebie, czyli oparciu na swoich odczuciach i siłach organizmu, a nie posłuszeństwu wymogom innych. Uważam brak pewności siebie za problem i trzeba coś z tym zrobić.

                Natomiast co innego jest przekonanie przeciwne, że ciągle trzeba coś robić, przełamywać swoje słabości. Tak jest wtedy jak się także ucieka od swojego organizmu w przekonaniu, że się go nieustannie ulepszy. Napędzany wiarą, że musi być lepiej. Nie musi.

                Raz jesteś za słaby a raz udajesz silniejszego niż jesteś. A chodzi o to żeby działać zgodnie z sobą.
                • tlenoterapia Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 20:24
                  > Natomiast co innego jest przekonanie przeciwne, że ciągle trzeba coś robić, prz
                  > ełamywać swoje słabości. Tak jest wtedy jak się także ucieka od swojego organiz
                  > mu w przekonaniu, że się go nieustannie ulepszy. Napędzany wiarą, że musi być l
                  > epiej. Nie musi.
                  >
                  > Raz jesteś za słaby a raz udajesz silniejszego niż jesteś. A chodzi o to żeby d
                  > ziałać zgodnie z sobą.


                  Przekonanie ze musi być lepiej i ze musi być wysiłek, może tez być zgodne z ego danej osoby i nieść szczęście.
                  • kortode Re: Umiejętność czytania znaków 27.03.13, 21:07
                    ale tu o co innego idzie....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja