Walczę z depresją już kilka lat!

27.03.13, 11:33
Hej
Dziewczyny od kilku lat mam depresję, sporo o tym się naczytałam i nasłuchałam....echhh
Od dłuższego czasu uczęszczam na indywidualną terapię, i naprawdę pomaga.
Jeśli któraś z Was zastanawia się czy udac się po poradę do fachowca, to niech nie zwleka tak jak ja kilka lat, tylko niech w te pędy biegnie do specjalisty, to naprawdę pomaga.
Podsyłam też dziewczyny fajny artykuł o depresji, są tam telefony na infolinie i generalnie fajnie to wszystko opisali.

modanaurode.pl/html/kobieta_i_zdrowie_depresja.html
Pozdrawiam
Marlena.
    • skromniara Re: Walczę z depresją już kilka lat! 01.04.13, 14:24
      Też walczę z depresja juz dluuuugo. Chodzilam na terapię, ale w moim przypadku...nie pomogla...
    • victo_ria_8 Re: Walczę z depresją już kilka lat! 17.05.13, 18:49
      marlenamarlena0 napisał(a):

      > Hej
      > Dziewczyny od kilku lat mam depresję, sporo o tym się naczytałam i nasłuchałam.
      > ...echhh
      > Od dłuższego czasu uczęszczam na indywidualną terapię, i naprawdę pomaga.
      > Jeśli któraś z Was zastanawia się czy udac się po poradę do fachowca, to niech
      > nie zwleka tak jak ja kilka lat, tylko niech w te pędy biegnie do specjalisty,
      > to naprawdę pomaga.
      > Podsyłam też dziewczyny fajny artykuł o depresji, są tam telefony na infolinie
      > i generalnie fajnie to wszystko opisali.
      >
      > modanaurode.pl/html/kobieta_i_zdrowie_depresja.html
      > Pozdrawiam
      > Marlena.


      Witam!
      Ja też zmagam się z depresja prawie trzy lata (mam 36). Pomimo tego, ze cały czas się leczę poprawa następuję bardzo powoli. Masz rację Marleno, że nie wolno bagatelizować pierwszych symptomów i unikać psychiatry , leków itp. bo w ten sposób bardzo sobie szkodzimy.
      Chciałabym z Tobą porozmawiać więcej na ten temat... :)
      Pozdrawiam!




      • novalee1 Re: Walczę z depresją już kilka lat! 26.05.13, 20:28
        Ja rowniez mam nawroty depresji od wielu lat.Zaczelam kiedys chodzic na terapie,ale nie odczulam wielkich rezultatow i nie stac mnie bylo na kontynuacje.Rozmowa z lekarzem ogolnym nie za bardzo pomaga,niechetnie przepisuja tutaj leki (mieszkam w uk).Na pewno wystarczylaby mi rozmowa z kims kto wyslucha i nie bedzie osadzal,ale nie mam takiej mozliwosci. Wiec sie wyzalam tutaj.A moze by tak jakies kolko wzajemnego wsparcia zalozyc? Pozdrawiam:)
Pełna wersja