depresja po wypadku w pracy .

12.04.13, 11:57
Witam nie wiem czym to nazwać czy to depresja czy załamanie psychiczne mój małżonek miał wypadek w pracy został poparzony ,miał przeszczep leżał w szpitalu w Siemianowicach śląskich miesiąc po wyjściu ze szpitala przez ponad tydzień było wszystko normalnie normalne zachowanie obecnie teraz przez dwa tygodnie przewraca się w głowie ,a mnie wykończy psychicznie i całą rodzinne jest bardzo nerwowy, nie da się z nim rozmawiać jak się milczy to źle i tak samo co się powie też jest krzyk ,ma dalej robione opatrunki bo jest jeszcze ropny stan a najlepiej z opatrunkiem by chodził cały dzień i nie sciagał wcale leki tez problem z braniem ,przestawia wszystko i wszystkich ,siada za kółko co nie powinien prowadzić samochodu bo jest poparzenie lewej strony i ręki nie słucha co się do niego mówi on twierdzi że on wie co robi wydaje też na lewo i prawo pieniądze ,opróżnił konto narobił pożyczek ja się zastanawiam co będzie dalej, ja mam nie popłacone rachunki a tez potrzebne są pieniądze na leczenie on się tym nie przejmuje i dale robi z dnia na dzień jest gorzej ja już nie wyrabiam powiedziałam mu tak tylko aby zobaczyć jego zachowanie że zrobie sobie stryczek a on na to to się wieszaj nie wiem co mam robić ,nie mogę go zamknąć w jakimś szpitalu bo dalej ma leczenie po szpitalne i ma opatrunki robione po poparzeniu a żeby gdzie kolwiek z nim iść on nie pójdzie bo twierdzi że on ma wszystko w głowie na miejscu ale niestety w głowie się coś przestawiło ja już prawie mało co jem bo nie mogę z nerwów jestem tez nadcisnieniowcem i naserce tez choruje i jak dalej tak pujdzie padne na zawał bo niedwno tez przeszłam,po prostu nie wiem co dalej mam robić bo teraz pada moja psychika proszę o pomoc nie wiem co dalej moje próby się wyczerpały.
    • elzbieta007 Re: depresja po wypadku w pracy . 13.04.13, 09:57
      Opisane przez Ciebie objawy nie wyglądają na depresję. Mężowi potrzebny jest psychiatra. Jak go skłonić do konsultacji psychiatrycznej - nie wiem. Spróbuj porozmawiać z jego lekarzem prowadzącym lub lekarzem rodzinnym. Może któryś z nich coś podpowie.
    • soleschusslera Re: depresja po wypadku w pracy . 13.04.13, 20:14
      Prosze napisac jak maz sie czul i zachowywal przed wypadkiem. Jest Pani pewna, ze te objawy, jak nerwy, krzyk, robienie dlugow, krecenie w glowie sa wynikiem wypadku? Czy byl Pani maz po czesci nerwowy i rozrzucal pieniadze?

      Co do Pani przypadku, to polecam tabletki z kwiata meczennicy. Dodatkowo homeopatie Ignatia C200 (potencja C200). Sole mineralne schusslera Nr. 5, Nr. 7.

      Prosze sie udac z mezem do psychiatry, ktory przepisze odpowiednie leki. Bardzo wazne jest, aby Pani maz udal sie takte do psychologa, ktory specjalizuje sie w dziedzinie==> trauma lub urazy psychiczne po nieszczesliwych wypadkach.

      Same tabletki psychotropowe niestety nie sa optymalnym rozwiazaniem. Rozmowa z psychologiem (terapia) jest w tym przypadku konieczna. Polecam takze leki homeopatyczne i sole mineralne Dr.med. Schusslera

      Studjowalam pedagogike i psychologie w Niemczech oraz zajmuje sie medycyna naturalna.

      Zobacz:

      www.dr-schuessler-sole-mineralne.pl
      • teresa3434 Re: depresja po wypadku w pracy . 14.04.13, 14:14
        Witam dziękuję za odpis a co do tego jak się czół było wszystko w porządku nigdy nigdy nie był nerwowy uwarzany był za człowieka spokojnego, był zawsze oszczędny zanim co kolwiek kupował to przeliczał i kalkulował nigdy nie robił awantur starał się nie zadzierać z nikim i tak dalej teraz jest to inaczej pali tez papierosy jeden za drugim to tez nie wskazane ale on myśli inaczej zawsze twierdzi że to jego pierwszy papieros stara się mu juz na obecna chwilę nawet zapominać,że cos połozył potem za pięć minut szuka i krzyczy gdzie to jest ,po wypadku w szpitalu był normalny po wyjsciu przez ponad tydzień też aż pewnego dnia wieczorem coś się w głowie przewróciło ,ma tez teraz antybiotyki bo rana jeszcze siączy a opatrunek najchętniej by nie zmiieniał ile jest o to chałasu tumacze mu ze musi aby ropa która się wydostaje nie powracała spowrotem w miejsce rany i w ten sposób jakoś udaje mi się zmieniać opatrunki ma tez jakis srodek do okładów robiony o nazwie 0.5% sól Argent mitrici 500,0tym obkładam mu opatrunki muwiłam lekarzowi jemu o objawach ale on nic zbyt na to ze to miejsce obolałe był w szoku po wypadku moze teraz cos powruciło ale mam się nie martwic bo bedzie dobze ale pytam mu się kiedy wtedy kiedy ja wykorkuję i nic mnie nie bedzie juz martwić ja mam nadciśnienie od lat i jestem po zawale w styczniu przeszłam i juz mi ręce opadają ostatnio nawet przestałam jeść bo nic mi nie chce przejsc przez gardło znowu zaczeły się te same obiawy zawałowe nawet nie jestem wstanie po robić sobie badania bo jego to nic nie iteresuje powiewa mu to nawet mi ostatnio powiedział ,to się powieś to dlamnie był szok już kończę te pisanie bo łzy napływaja do oczu a serce podchodzi do gardła pozdrawiam serdecznie dziękuje za radę
        • soleschusslera Re: depresja po wypadku w pracy . 14.04.13, 16:05
          Dziekuje za odpowiedz.

          Szkoda mi Pani bardzo. Jesli Pania stac, to prosze kupic leki ziolowe z kwiata meczennicy i Ignatia 200ch (kupi Pani w aptece), aby mogla Pani dojsc do rownowagi i aby mogla Pani znowu normalnie jesc.

          Z mezem prosze sie udac do psychologa i psychiatry.

          www.dr-schuessler-sole-mineralne.plPozdrawiam
Pełna wersja