Dodaj do ulubionych

Emocje tkwią w naszych trzewiach.

08.05.13, 01:04
Właśnie eksperymentalnie pozwoliłem sobie na odczucie tego całego pobudzenia. Gorąco jak diabli i ciekaw jestem jak będzie rano...Na pewno nie zasnę jeszcze parę godzin.
Obserwuj wątek
            • mskaiq Re: Emocje tkwią w naszych trzewiach. 12.05.13, 08:38
              Może warto zrobić koronografię. To co odczuwasz wcale nie musi mieć podłoża
              emocjonalnego.
              Mam wrażenie, że wiele pracujesz nad oddechem. To wiąże się często z próbą
              przejęcia kontroli nad oddychaniem. To może wiązać się z zakłóceniami pracy
              serca.
              Co innego oznacza uspokojenie siebie z nadmiernego pobudzenia za pomocą
              oddechu, a co innego próby kontrolowania oddychania.
              Pozdrawiam serdecznie.
                • mskaiq Re: Emocje tkwią w naszych trzewiach. 12.05.13, 22:11
                  Nie wiem czy masz problemy z sercem czy nie. Życze Ci abyś miał jak najzdrowsze.
                  Sa trzy czynniki, które maja na problemu związane z sercem. Układ nerwowy,
                  adrenalina i noradrenalina, które powoduja odkładanie się lipoprotein na sciankach
                  tetnic w postaci płytek miażdżycowych.
                  Te dwa czynniki zwiazane są z emocjami.
                  Trzeci czynnik to tromboksan i prostocyklina, które kontroluja lepkość krwi i są
                  związane z oddychaniem.
                  Osoba mająca problemy z emocjami jest narażona na problemy z sercem, to jest
                  nie do uniknięcia.
                  Piszesz, że masz serce jak dzwon ? Czy robiłeś koronografię ? To jedyne badanie,
                  które może okreslić stan Twoich tętnic.
                  W jakiej metodzie odpuszczasz kontrole ? Czy piszesz o oddychaniu ? Co wywołuje
                  u Ciebie jazdę ?
                  Pozdrawiam serdecznie.
                  • zoliborski_goral Re: Emocje tkwią w naszych trzewiach. 12.05.13, 22:57
                    Chłopie, jaką koronarografię? To poważne inwazyjne badanie nie dla amatorów mocnych wrażeń, wiem coś o tym.W mojej rodzinie wszyscy mamy zresztą smocze serca. Skoncentruj się na wrażeniach z serca przez godzinkę lub dwie (ostatni stopień treningu autogennego) to jest szansa że i ty nie pośpisz.
                      • torpedus Re: Emocje tkwią w naszych trzewiach. 13.05.13, 10:14
                        Mskaiq, czy ty tu chcesz ludzi wprowadzić w hipochondrię i nerwicę? Albo na badania posyłasz, albo nakazujesz odczytywać sygnały jak hipochondryk.

                        może ustalmy pewne fakty jakby ktoś nie wiedział :

                        "Czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec,
                        Muszę mieć, muszę ją mieć.
                        Nie mogę tak odejść, gdy kusi mnie grzech.
                        Muszę mieć, muszę ją mieć"

                        takie zjawiska właśnie występują czasem w świecie ludzi. to nie jest choroba, zaburzenie serca, materiał do analizy sygnału.
                        • torpedus Depresja to wybór złych wartości 13.05.13, 11:04
                          jak mawiał klasyk.

                          Człowiek zdrowy czuje czasem uczucia gorąca. Mówi się : Zrobił się czerwony ze złości.

                          Neurotyk zaś wybiera złe wartości i krzyczy : co mi jest, mam uczucie gorąca w klatce, puls mi podskoczył, ratunku czy to rak? Utożsamił się ze złymi wartościami przeciwko swojemu ciału i choruje, bada je, analizuje, odczytuje sygnały.
                            • torpedus Re: Depresja to wybór złych wartości 13.05.13, 11:40
                              Miasta masowo chorują na depresję. Wyzywają wieśniaków od buraków i chorują.

                              Prosze spojrzeć na Lepera. Chamskie witalne siły życiowe. Blokady, "wersalu nie będzie", wysypywanie zboża , walki z policją, najwyższe stanowiska. Gemba czerwona żywotna, ale żeby karierę w mieście zrobić musiał się opalić, bo anemiczne blade twarze nie lubią życia.

                              Albo takie dresy z miasta. Ci już bladzi z natury, ale kupują chłopaki suplementację na lepszą pompę i na depresję nie chorują.

                              A takie dzieci z trzeciego pokolenia w mieście to już hipisterka. Blade, chude, spodenki na cienkie nóżki naciągają jak krasnalki. Psychotropy, kawa ze starbucksa żeby nie zemdleć na ulicy. I choćby zjadły tysiąc lajoneli wafli nic im nie pomoże jak na reklamie. Kotki będą a nie tygrysy. ALe wierzą w reklamy jak durne.
                        • mskaiq Re: Emocje tkwią w naszych trzewiach. 13.05.13, 17:47
                          Nic nie da sie zdobyc na siłę. Przestworza nęcą, ale aby do nich siegnąć
                          trzeba najpierw zaakceptować rzeczywistość - to podstawa. Trudno jest
                          się bez tej podstawy wspiąć gdziekolwiek bo na czymś trzeba się oprzeć.
                          Pozdrawiam serdecznie.
                        • mskaiq Re: Emocje tkwią w naszych trzewiach. 13.05.13, 17:42
                          Masz racje, że Schultz i Jacobson to inna parafia. Czy myslisz, że to czego
                          szukasz da się zobaczyć na siłę.
                          Serce to miejsce miłości i tylko w taki sposób można do niego dotrzeć,
                          tylko wtedy może się otworzyć.
                          Każda inna droga niszczy serce, nawet najzdrowsze.
                          Pozdrawiam serdecznie.
                                • mskaiq Re: Emocje tkwią w naszych trzewiach. 13.05.13, 19:09
                                  Człowiek który się spina cierpi. Nie doswiadcza tylko bólu świadomie ponieważ
                                  się znieczulił przez usztywnie własnego ciała.
                                  Kiedy odważy się rozluźnić to może nastąpić powrót wypartego, ale to zwykle
                                  pojawia się w terapii a nie w wyniku rozluźnienia. Nie jest to również pobudzenie
                                  a przeżycie tego czego ktos się obawiał.
                                  Podczas relaksacji np treningu autogennego Schultza czy Jacobsona wiele osób
                                  nie potrafi się rozluźnić. Próba rozluźnienia wywołuje wiele emocji, które
                                  przeszkadzają tak mocno, że muszą przerwać relaksacje z powodu pobudzenia.
                                  Myslę, że piszesz o tym.
                                  Góral jednak nie pisze o takim treningu. Z tego co rozumiem robi coś innego,
                                  o wiele bardziej inwazyjnego.
                                  Pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka