mezatka24
26.07.04, 00:57
Siedze w strasznym dole już nieraz tak było, lecz teraz jakoś wyczerpałam
wszelakie "siły" by odbić sie od dna. Nerwica powolutku mnie "zjada" i coraz
bardziej przeraża i pogłebiam sie w nią. Nie biore leków, gdyż mój psychiatra
był do bani a i nawet dobrego psychologa teraz ciezko mi znaleźć. Boję się,
ze juz nie wypłynę do "normalnych" ludzi.Pomożcie !!