ODBIĆ SIĘ OD DNA....

26.07.04, 00:57
Siedze w strasznym dole już nieraz tak było, lecz teraz jakoś wyczerpałam
wszelakie "siły" by odbić sie od dna. Nerwica powolutku mnie "zjada" i coraz
bardziej przeraża i pogłebiam sie w nią. Nie biore leków, gdyż mój psychiatra
był do bani a i nawet dobrego psychologa teraz ciezko mi znaleźć. Boję się,
ze juz nie wypłynę do "normalnych" ludzi.Pomożcie !!
    • karierowiczka Re: ODBIĆ SIĘ OD DNA.... 26.07.04, 07:29
      hej! też jestem mężatką, też mam 24 lata, też brak mi sił. Czasem odbijam się
      od dna ale tylko po to żeby nabrać powietrza...Potem spokojnie opadam w dół.
      Jeżeli masz ochotę pogadać... Możemy na gg (mój numer 3323620)
    • mskaiq Re: ODBIĆ SIĘ OD DNA.... 26.07.04, 08:39
      Mozesz sie odbic od dna, przeciesz masz wiele rzeczy wokol Siebie dla ktorych
      warto zyc. Musisz wierzyc ze poradzisz Sobie z nerwica. Tak naprawde to Ty
      decudujesz czy nerwica bedzie decydowala za Ciebie, czy tez Ty to bedziesz
      robila. Potrzebujesz duzo relaksu, sprobuj byc jak najwiecej na powietrzu,
      spacerowac i patrzec na wszystko troche bardziej optymistycznie.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • eulogete Re: ODBIĆ SIĘ OD DNA.... 26.07.04, 18:21
      Czy w to jedyny psychiatra w twojej miejscowości?
Pełna wersja