martini-7
16.07.13, 22:45
szlag! znowu zaczynam analizować to co komuś powiedziałam, to jak on mógł to odebrać, jak to zrozumieć, co pomyśleć... no trafi mnie chyba! chyba za długo siedzę w domu, na szczęście za niedługo przyjdą zmiany w życiu. Jednak analizy te nie są takie jak jeszcze parę lat temu, teraz zdarza się to raz na jakiś czas, a kiedyś, kiedy pierwszy raz to się zaczęło, trwało i trwało... depresja czy jakieś inne zaburzenia to chyba jednak coś z czego się nie da wyplątać raz na zawsze, zawsze przyjdzie taki dzień że to cholerstwo da o sobie znać... choć moja depresja była i w pewnym stopniu darem, dzięki niej wiele się zmieniło na dobre, tylko szkoda, że skoro już się zmieniło to czasem wracają jej echa, te, które mnie najbardziej dręczyły, analizy i natrętne myśli czasem o czymś....