Dodaj do ulubionych

depresję alkoholem?

29.07.13, 09:58
Od 4 lat leczę się na depresję. Leki przez 2 lata świetnie działały, ale organizm chyba się uodpornił i w zeszłym roku odkryłam inne lekarstwo - alkohol. Z początku wystarczała lampka wina, jedno piwo, ale teraz potrzebuję 8 piw, żeby zaszumiało mi w głowie. Do tego, na drugi dzień dosłownie umieram i wtedy depresja dopiero daje się we znaki. Ale mimo to nadal sięgam po alkohol. Moja pani psycholog mówi, że to już uzależnienie i że powinnam zgłosić się do ośrodka leczenia uzależnień. Dla mnie to jest szokująca informacja, nie dopuszczam do siebie myśli, że to już alkoholizm? Czy ktoś z was miał albo ma podobny problem? I jak sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • egzor.cysta Re: depresję alkoholem? 29.07.13, 12:26
      Depresja to straszna choroba a alkohol przynosi ulgę na krótko. Staraj się nie poddawać i zacząć z tym walczyć bo to równia pochyła z czasem może być tylko gorzej. Najlepiej zacznij sama sobie poradzić bo odwyki z reguły są mało skuteczne sama się musisz zebrać w sobie i zacisnąć zęby.
      • emka.30 Re: depresję alkoholem? 29.07.13, 14:58
        To prawda, że z czasem jest coraz gorzej. Raz, że piję więcej i częściej, to dolegliwości po piciu są coraz gorsze. Pani psycholog mówiła, że leki antydepresyjne,w połączeniu z alkoholem, sprawiają,że człowiek szybciej się uzależnia. Dla mnie dziwne jest to, że kiedyś alkoholizm kojarzyłam tylko z osobami bez pracy,
        bez wykształcenia itp. Ja skończyłam dwa kierunki,
        mam własną działalność,kochającego męża, a mimo to robię sobie krzywdę, czego nie można nazwać inteligentnym działaniem.. Raz udało mi się nie pić przez dwa miesiące. Myślałam, że już tak zostanie. Ale wystarczyła jedna stresująca sytuacja i zaraz poleciałam do sklepu po piwa.
        • zoliborski_goral Re: depresję alkoholem? 29.07.13, 16:05
          Tez lubie piwko albo dwa...To jest oczywiście juz alkoholizm skoro robisz to regularnie. Jest cos takiego jak "high fuctioning alkoholic". Na marginesie alkohol to jeden z najszkodliwszych narkotyków choc i tak daleko za nikotyną. Jak chcesz miec oszołomienie to zrób ze 20 szybkich głebokich oddechów. To tez daje kopa póki sie nie przyzwyczaisz.
          • egzor.cysta Re: depresję alkoholem? 29.07.13, 20:34
            zoliborski_goral napisał:

            > Tez lubie piwko albo dwa...To jest oczywiście juz alkoholizm skoro robisz to re
            > gularnie. Jest cos takiego jak "high fuctioning alkoholic". Na marginesie alkoh
            > ol to jeden z najszkodliwszych narkotyków choc i tak daleko za nikotyną. Jak ch
            > cesz miec oszołomienie to zrób ze 20 szybkich głebokich oddechów. To tez daje k
            > opa póki sie nie przyzwyczaisz.

            Ogólnie większość facetów stosuje jakieś używki więc chyba nic w tym niezwykłego. To w końcu co jest gorsze nikotyna czy alkohol bo dziwnie to napisałeś.
            Czy alkoholizm czy nie to bym tak nie generalizował.
            • zoliborski_goral Re: depresję alkoholem? 29.07.13, 22:03
              Nikotyna najgroźniejsza. Wg danych amerykańskich na choroby związane z nikotynizmem umiera rocznie 400 tys. palaczy czynnych i co gorsza, 50 tys biernych czyli razem więcej niż z powodu alkoholizmu (80 tys.) zabójstw, samobójstw, wypadków drogowych, przedawkowania leków i narkomanii razem. To co pisze to ewidentne uzależnienie i psychiatra też jasno to mówi.
              • egzor.cysta Re: depresję alkoholem? 29.07.13, 22:51
                W te statystyki to trzeba patrzeć również z rezerwą bo nie sposób tego zmierzyć co od tytoniu a co nie.
                Z tymi psychologami bywa różnie mi też wmawiali uzależnienie a jakoś sytuacja osobista sie zmieniła i uzależnienie samo znikło a wystarczyło zmienić leka na uspokajający.
              • tlenoterapia Re: depresję alkoholem? 29.07.13, 23:18
                Ciekawe jak to sprawdzili ?
                Alkoholicy długo ,często nie maja świadomości ze sa w nałogu, w przeciwieństwie do palaczy,którzy się przyznają do systematycznego palenia.
                To może być trudne do zweryfikowania w ankiecie. W prosektorium już tak.
                Alkohol wywołuje przez swą toksyczność, więcej chorób ,a tym bardziej zwiększa wielonarządowa niewydolność i śmierć - ( portal.abczdrowie.pl/skutki-alkoholizm) nie można tego porównać z osmolonymi płucami palacza.
                W każdym razie dziwne co piszesz.
                  • sp_o_pa Re: depresję alkoholem? 30.07.13, 21:12
                    tylko pomijasz dwa fakty :

                    1) na szczycie umieralności współcześnie są choroby cywilizacyjne kojarzone z nadmiernym obżarstwem, których nie było w czasach niedoboru jedzenia. więc wedle tego hamburger jest najgroźniejszym narkotykiem.

                    2) papieros więcej osób uzależni. kto zacznie popalać ma dużą szansę, że będzie palić. z alkoholem tak nie jest. tylko, że fajki można rzucić łatwiej. alkohol jest jedyną używką której odstawienie grozi śmiercią. alkoholizm to jak heroinizm. palenie fajek to jak palenie trawki regularnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka