Hej gdzie jesteście?

02.08.04, 20:37
    • gloom Tutaj-rozmyslam 02.08.04, 20:57
      • carlabruni Re: Tutaj-rozmyslam 02.08.04, 21:00
        a nad czym tak rozmyślasz?
        • gloom Re: Tutaj-rozmyslam 02.08.04, 21:10
          co by tu zrobic z poprawa, bo mi ostatnio sil przybylo i z domu nie tyle nawet
          wychodze, ile na bicyklu wyjezdzam. w tych rozmyslaniach pojawia sie tez lekka
          obawa, zeby to za krotko nie potrwalo. Ot, co
        • darkshadow1 Re: Tutaj-rozmyslam 02.08.04, 21:42
          ---\\--//---
          ---(@ @)---
          oOOo (_) oOOo
          =

          • carlabruni Re: Tutaj-rozmyslam 02.08.04, 21:50
            A co to? Czyżby jakiś artysta plastyk się pojawił? Bardzo ladne dzieło.
    • kamila551 Re: Hej gdzie jesteście? 02.08.04, 21:09
      Jestem ,jestem jak moglabym zapomniec ze wczoraj do mnie naoisalas- pomyslalam
      dzisiaj moja kolej
      • carlabruni Re: Hej gdzie jesteście? 02.08.04, 21:11
        To proszę napisz coś.
        • kamila551 Re: Hej gdzie jesteście? 02.08.04, 21:33
          No to pisze tylko na jaki temat bo jest ich wiele.mam dzisiaj zly humor moja
          wyprawa do banku to totalny koszmar niewspominajac o sklepie
          • carlabruni Re: Hej gdzie jesteście? 02.08.04, 21:44
            Napisz jak nie bać się, że straci się ukochaną osobę.
            • kamila551 Re: Hej gdzie jesteście? 02.08.04, 22:03
              Ale trudny temat,ale sproboje.moim zdaniem ta niepewnosc zawsze jest albo
              inaczej powinna byc. znalam tyle kolezanek co byly pewne swoich facetow a teraz
              juz dawno nie sa razem. jak sie nie bac- moze nie myslec otym .ja czasem sama
              sie na tym zastanawiam co by to bylo moj maz mnie zostawil jak bym sobie
              poradzila , ale tez sie tym nie zadreczam- co ma byc to bedzie...
              • carlabruni Re: Hej gdzie jesteście? 02.08.04, 22:05
                I chyba tak zrobię. Pozostawię sprawy samym sobie. Może to będzie jakieś
                rozwiązanie? Co Ty o tym sądzisz?
                • kamila551 Re: Hej gdzie jesteście? 02.08.04, 22:31
                  Tak masz racje.faceci nie lubia zeby zabardzo wchodzic im w tylek. W obawie
                  przed odrzuceniem mozesz byc nadgorliwa i to by bylo zle. nikogo niezatrzymasz
                  na sile ... badz taka jak jestes
            • aneta10ta Re: Hej gdzie jesteście? 03.08.04, 01:23
              Dopuść do siebie myśl, że istnieje taka realna ewentualność. Wyobraź sobie, jak
              Twoje życie wyglądałoby bez niego. Zaakceptuj fakt, że tak właśnie może
              potoczyć się los. Pomyśl, czy nie znasz większych nieszczęść niż rozstanie z
              facetem.
              Aneta
    • aneta10ta Re: Hej gdzie jesteście? 02.08.04, 21:27
      Jestem, jestem...
      Studiuję z takim wysiłkiem, że aż mi żyła nabrzmiała na czole _Atlas porodu
      prawidłowego_. Z Any co nieco wycisnęłam na temat położenia płodów w ciąży
      bliźniaczej.
      Aneta
      • carlabruni Re: Hej gdzie jesteście? 02.08.04, 21:32
        Nie bardzo wiem o co Ci chodzi.
        • aneta10ta Re: Hej gdzie jesteście? 03.08.04, 01:18
          Jesteś w ciąży czy nie?
          Aneta
          • carlabruni Re: Hej gdzie jesteście? 03.08.04, 16:29
            Nie.
            Co za przewrotność losu. Teraz co raz częściej patrzę na bobasy i myślę sobie
            jak fajnie byłoby mieć takiego szkaraba.
        • aneta10ta Re: Hej gdzie jesteście? 03.08.04, 08:38
          No, gdzie jesteś?
          Nie wiesz czy co?
          Aneta
    • mskaiq Re: Hej gdzie jesteście? 03.08.04, 17:16
      Strach przed utrata kochanej osoby. Moze warto zrozumiec z kad one sie u Ciebie
      biora. Z tego co piszesz wynika ze budujesz ten strach na podstawie zachowania
      sie Twojego Chlopaka. Piszesz ze czasem nie wie czy chce byc z Toba ale
      dodajesz ze ma racje bo potrafisz byc trudna.
      Nie zwracaj na te Jego nastroje wiekszej wagi, to przejdzie i nastapi to tym
      szybciej im mniej bedziesz na to zwracala uwagi. Te Jego nastroje nie sa
      zwiazane z Twoim zachowaniem, to Jego strach ktory miesza sie z Jego miloscia
      do Ciebie. Widzialem to bardzo czesto, kiedy silniejszy jest strach wtedy jest
      zle, kiedy nie ma strachu kocha Cie.
      Milosc zwykle pokonuje ten strach wiec On go pokona, ale wazne jest to abys Ty
      rozumiala ze nie ma zagrozenia i zebys wierzyla ze wszystko bedzie dobrze.
      Jesli nie bedziesz radzila Sobie z tym pisz na moj prywatny adres zawsze
      odpisze.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • carlabruni Re: Hej gdzie jesteście? 03.08.04, 17:19
        A jeśli ja poprostu nie jestem wybranka jego serca?
        • aneta10ta Re: Hej gdzie jesteście? 03.08.04, 18:03
          To Cię zostawi. Chciałabyś, żeby miał przegwizdane życie?
          Aneta
    • mskaiq Re: Hej gdzie jesteście? 03.08.04, 17:26
      To jeszcze jeden strach, nie buduj go. Jestes jego wybranka, nie mozna sie bac,
      trzeba wierzyc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • aneta10ta Re: Hej gdzie jesteście? 03.08.04, 20:41
        A komu Ty odpowiadasz i w związku z czym? Nie łapię.
        Natomiast aż mnie podrzuca, gdy słyszę _wybranka_. Spojrz w kalendarz; rok
        wystarczy. Trochę już poniewieram się po tym pięknym świecie. Jak było tak
        było, jednak nie zdarzyło mi się dostąpić godności _wybranki_. Złagodniałam,
        ale na hasło _wybranka_ jeszcze ciągle byłabym w stanie użyć środków
        bezpośredniego przymusu do używania wyrazu _człowiek_.
        Aneta
Pełna wersja