Szukam wsparcia

24.08.13, 21:49
Podobno to nie depresja, ale nie umiem sobie poradzić. Byłam u psychiatry, miłej pani, prywatnie, stwierdziła, że mam obniżony nastrój, ale skoro najgorzej czuję się wieczorami, nie rano - to nie może być depresja. Ale te wieczory są straszne. Wiem, mam kłopoty, żaden lek nie pomoże mi ich rozwiązać, ale ja sama też nie umiem. No i co robić? Jak pomóc sobie przetrwać te najgorsze chwile?
Mam problem z tarczycą (Hashimoto), endometriozę, na którą biorę antykoncepcję, zauważyłam, że najgorsze doły mam w trzecim tygodniu zażywania tabletek. Ale muszę je brać, kto zna tą chorobę, wie dlaczego.
Sytuację pogarsza fakt, że mam pracę, której nienawidzę. Kredyt mieszkaniowy, który mnie blokuje, boję się podjąć ryzyka zmiany pracy, bo grozić mi może bezdomność. Nie mam nikogo - rodziny, przyjaciół. Mam ze 2 osoby, które mogę określić jako swoich znajomych, ale oni mają swoje życie i ani myślą mnie wspierać. Trudno tak samej podołać temu wszystkiemu. Ale jakoś muszę żyć, iść do tej okropnej roboty, wracać do pustego domu, nie móc liczyć na dobre słowo. Mam signopam 10mg, ale średnio mi pomaga. Co robić?
    • zoliborski_goral Re: Szukam wsparcia 25.08.13, 10:13
      Słuchaj, według mnie potrzebujesz psychoterapii albo czegoś podobnego czy może raczej coś związanego z rozwojem osobistym? 95% ludzi czeka na na urlop albo weekend czyli w pracy tez się nie relaksują, fakt raz mniej a gdzie indziej więcej. Chyba przydałoby się w ten sposób coś zmienić w spojrzeniu na sytuację bo zawsze istotą sprawy jest punkt widzenia.
    • warriorforfreedom Re: Szukam wsparcia 25.08.13, 10:16
      hey
      dobrze,że tutaj piszesz
      po pierwsze szukaj kontaktów,nie powinnaś być sama
      jeżelii ciężko Ci znalezć kontakty w realu,poszukaj ich w internecie
      jest tutaj wielu samotnych ludzi z problemami,
      możesz też na spokojnie rozglądać się za inną pracą,która dałaby Ci większą satysfakcję i wolność,
      na lekarstwach się nie znam,ale tez możesz skonsultować,czy rzeczywiscie są one właściwie dobrane i czy musisz je brać;)
      szukaj pasji,które pozwolą Ci zapełnić czas i myśli wieczorami
      pozdrawiam
      • niratkad Re: Szukam wsparcia 25.08.13, 18:08
        Może powinnaś sprawić sobie jakieś zwierzę, najlepiej kota, wtedy będziesz miała małe ale urocze towarzystwo. I idz do psychiatry innego, rożni psychiatrzy różne stawiają diagnozy.
        • pixe Re: Szukam wsparcia 25.08.13, 20:34
          Dziękuję za to, że się odezwaliście. Miło było "przeczytać", że ktoś o mnie pomyślał.
          • onebrief Re: Szukam wsparcia 11.09.13, 11:22
            jest ktoś kto ciągle o Tobie myśli, kocha Cię i chce Ci pomóc, jeśli mu pozwolisz - Jezus
            • pixe Re: Szukam wsparcia 13.09.13, 08:07
              Pozwolę się nie zgodzić. Zwłaszcza z "chce ci pomóc".
              • zoliborski_goral Re: Szukam wsparcia 13.09.13, 10:43
                Jezus chce ci pomóc i kocha, kocha...PÓKI CI NIE RYKNIE W UCHO JAK NIEDŹWIEDŹ!
                • pixe Re: Szukam wsparcia 13.09.13, 20:36
                  Czeka mnie trudny weekend. Był trudny tydzień. Będzie kolejny trudny tydzień. Nie bardzo jest na co czekać, czego wyczekiwać. Jak co wieczór powtarzam sobie przed snem - może to już ostatni raz i może już nie będę musiała się obudzić. Trudno mi uwierzyć w miłość Jezusa, gdy wszyscy kopią leżącego.
                  • zoliborski_goral Re: Szukam wsparcia 13.09.13, 22:20
                    Tak, widać że się napędzasz negatywnie. W takim stanie rzeczywiście trudno o inicjatywę. Może znajdź sobie dla rozruszania się jakieś zajęcia z ruchem, typu taniec, joga albo coś takiego? W weekend można przynajmniej pospacerować. Co do oszołomstw typu 'Jezus cię kocha' to chyba nie spotkałem jeszcze jakiegoś pozytywnego przykładu żeby pomogło tylko zawsze to jakieś chore historie były...Jacyś popieprzeni z szaleństwem tłumaczący jakieś dyrdymały...
                    • onebrief Re: Szukam wsparcia 16.09.13, 08:58
                      Panie Zoliborski - a poszukaj, choćby w sieci, ilu osobom pomógł Bóg w sytuacji, gdy straciły wszystko i wszystkich, moim zdaniem nie znasz tematu gruntownie, a się wypowiadasz, jak ekspert, to jest moim zdaniem nieodpowiedzialne zachowanie
                    • onebrief Re: Szukam wsparcia 16.09.13, 09:03
                      aha i najważniejsze, Panie Zoliborski - Pana też Jezus kocha, bardzo i na Pana też czeka, myśli o Panu i chce Panu pomóc, no i nie przestanie nawet jak Pan będziesz uciekał, mówię to z pełnym przekonaniem popartym doświadczeniem
                      • zoliborski_goral Re: Szukam wsparcia 16.09.13, 09:23
                        Chłopie, właśnie przeczytałem artykuł o scjentologach...I muszę ci powiedzieć że ich bóg Xenu też cię kocha, chcesz tego czy nie chcesz :-D I Budda cię kocha, i Allah cię kocha, Wisznu, Sziwa...No wszyscy cię kochają. Tylko musisz wołać. Chociaż Jezus wołał z pytaniem jak wiadomo do Boga (czyli do samego siebie) dlaczego Bóg go opuścił. A opuścił go na pewno bo Jezus który sam był tym samym Bogiem nie mógł się przecież mylić i bluźnić Bogu (samemu sobie, przypominam) że go (czyli siebie) opuścił...To jest chore. Być moze taka gimnastyka w klepaniu bzdur ma dla mózgu wyznawcy jakiejkolwiek wiary znaczenie pozytywne, bo są rzeczy które się fizjonomom nie śniły...
                        • onebrief Re: Szukam wsparcia 16.09.13, 09:33
                          myślę, że może Cię zainteresować: dfdkalisz.jezuici.pl/index.php?id=3&sid=17, na samym dole jest cały plik do ściągnięcia
                          • zoliborski_goral Re: Szukam wsparcia 16.09.13, 10:10
                            :-D dzięki!
                            • nativeau Re: Szukam wsparcia 26.12.13, 15:21
                              poweiedz mu zeby zaklaskal uszami bo tobie to pomoglo.
                          • nativeau Re: Szukam wsparcia 26.12.13, 15:20
                            jezuici to tajna policja kosciola? No, to zoliborski powinien zaczac pisac testament, jak myslisz?
                  • warriorforfreedom Re: Szukam wsparcia 14.09.13, 07:58
                    To od Ciebie zależy,czy pozwolisz,aby Cię "kopali"
                    nie pozwól im na to,wstań z kolan i walcz,mów co myślisz,nie bądż bierna
                    nie bój się dokonać zmian w swoim życiu,jeżeli czujesz,że się dusisz...
                    czasami wszystko zawodzi,pozostaje juz tylko Bóg...wołaj do Niego nieustannie
                    Bóg chce Ci pomóc i Cię uratuje
                    • zoliborski_goral Re: Szukam wsparcia 14.09.13, 09:15
                      Wołał dziad do obrazu a obraz do niego ani razu...:-D Następny nawiedzony.
                      • warriorforfreedom Re: Szukam wsparcia 16.09.13, 14:43
                        Góralu zoliborski,mój post nie był do Ciebie,to po pierwsze,
                        po drugie,nie sądzę,żebym napisał coś nawiedzonego,sam nie lubie przeginania i ludzi nawiedzonych
                        chciałem tylko pokazać,że w życiu czasami jest tak,że wszystko niestety zawodzi a wtedy
                        jedynym ratunkiem jest Bóg
                        pozdrawiam
                        • zoliborski_goral Re: Szukam wsparcia 16.09.13, 15:15
                          Namawianie do myślenia magicznego i przekonywanie do absurdu w kryzysie emocjonalnym, gdy trzeba przywrócenia trzeźwości i kontaktu z rzeczywistością jest niebezpieczne i potencjalnie bardzo szkodliwe. Przytoczone przykłądowo w innym wątku badania potwierdzają to.
                        • nativeau Re: Szukam wsparcia 26.12.13, 15:24
                          piszesz jak pomylony, kazde slowo twojego postu to belkot jakiegos niespelnionego dziecka. naczytales sie jakichs zlepionych kartek dla akwizytorow
                    • pixe Re: Szukam wsparcia 14.09.13, 09:28
                      To o Bogu pominę. To nie do końca tak, że ja się tak nastawiam. To wynik moich doświadczeń z ostatnich kilku lat. Skoro przez tak długi czas moje życie wyglądało w ten sposób, to wielką naiwnością byłoby myśleć, że w ten weekend to się zmieni i będzie pięknie i wspaniale. Zmienić życie? Bardzo chętnie - teraz, zaraz, natychmiast. Ale do tego potrzeba odrobinę bezpieczeństwa finansowego, a tego mi brak. Wiem, że powinnam wyprowadzić się ze swojego miasta, zmienić pracę. Tego chcę i tego potrzebuję. Ale wyjeżdżałabym z pustą kieszenią i ta praca musiałaby być na tyle dobrze płatna, żeby starczyło na wynajem mieszkania, rachunki, utrzymanie.
                      Wiem, że chcecie mi pomóc, jakoś zmobilizować i za to bardzo dziękuję. Na razie znośnie się czuję, kryzys przyjdzie znowu po południu i wieczorem. Teraz zabiorę się za sprzątanie, zakupy, gotowanie itp.
                      • nativeau Re: Szukam wsparcia 26.12.13, 15:30
                        1. Ile pieniedzy ci konkretnie potrzeba zebys ruszyla doope z krzesla i cos ze soba zrobila zanim cie wyniosa na noszach albo nieprzytomna albo niezywa?

                        2. Czy gdybys miala duza kase to czy dalabys drugiej osobie ktora prosilaby o te pieniadze tu na forum? Ile bys dala?

                        3. Ciekawi mnie czy ci spychotechnicy na forum zwalajacy wszystko na boga, sami daliby finansowe wsparcie innej osobie potrzebujacej na tym forum? Byloby to mniej niz ty bys dala ?
                • onebrief Re: Szukam wsparcia 16.09.13, 08:43
                  nie, tak działa tylko zły
                  • nativeau Re: Szukam wsparcia 26.12.13, 15:32
                    no, uwazaj sobie. Zly- pisze sie z duzej litery.
              • onebrief Re: Szukam wsparcia 15.09.13, 23:29
                na początek proponuję Garnek strachu, audiobook Adama Szustaka, warto wysłuchać do końca, bo wtedy złapiesz cały wartościowy przekaz
              • onebrief Re: Szukam wsparcia 16.09.13, 08:51
                powtarzam - Bóg chce Ci pomóc. Poszukaj go, jak będziesz wytrwała, to znajdziesz i otrzymasz i będziesz tak szczęśliwa, jak nigdy.
                • onebrief Re: Szukam wsparcia 16.09.13, 09:35
                  w ramach szukania, proponuje np. www.pogotowieduchowe.pl/
                  • nativeau Re: Szukam wsparcia 26.12.13, 15:36
                    cos malo ich tam jest, na 10000 facetow pilnujacych interesu to jest ich tylko paru na caly kraj.
                • nativeau Re: Szukam wsparcia 26.12.13, 15:34
                  wiem o tym. a teraz spie...j.
    • len_a123 [...] 16.09.13, 15:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • pixe Re: Szukam wsparcia 16.09.13, 18:16
        Dziękuję "len_a123" za zaproszenie do gabinetu. Za daleko jak dla mnie. Niestety nie skorzystam. Zresztą i tak czuję, że u mnie jest tyle do naprawienia, że nie starczy pieniędzy.
        Aż przetarłam oczy ze zdumienia, jaka dyskusja się rozwinęła w moim wątku. Onebrief - masz prawo wyrażać swoje zdanie i nawet mnie do niego przekonywać, a ja mam prawo się z Tobą nie zgadzać. Żoliborski góral dobrze pisze - więcej tym szkody można wyrządzić. Ale ja jestem przyzwyczajona i staram się nie denerwować - moje miasto jest ekstremalnie katolickie. Takich "onebriefów" jest tutaj dużo. Może przelejesz swoją energię na jakieś konkretne działania i założysz organizację pomagającą ludziom w konkretny sposób? Bez ironii.
        • onebrief Re: Szukam wsparcia 17.09.13, 09:06
          prawdziwe chrześcijaństwo może dać człowiekowi tylko siłę i radość; poznałaś to, co skreśliłaś? czy jesteś pewna, że nie kierujesz się stereotypami?
          • nativeau Re: Szukam wsparcia 26.12.13, 15:39
            sa organizacje ktore pomagaja takim jak ty, nie jest jeszcze za pozno, te organizacje naprawde wiedza jak ci pomoc. Nie kieruj sie stereotypami bo mozesz byc naprawde wolny, a 'te problemy' mozesz omowic z wlasciwym specjalista ktory pomogl juz tysiacom ludzi w twojej sytuacji. Nie zwlekaj, to jest twoja szansa zyciowa :)
      • zoliborski_goral Re: Szukam wsparcia 17.09.13, 10:50
        A słuchaj lena, nie robisz tych terapii via video skype? Sądzę że to jest przyszłość.
    • onebrief Re: Szukam wsparcia 17.09.13, 09:53
      proszę mnie właściwie zrozumieć: to jest moja propozycja do rozważenia we własnym zakresie, oparta na własnym doświadczeniu, ale nie jestem w stanie zagwarantować komukolwiek uzdrowienia ani nie zamierzam nikogo zmuszać, wiem, że w znanych mi przypadkach wiara pomogła dodając sił, nadziei, spokoju, zdrowia
      • pixe Re: Szukam wsparcia 17.09.13, 20:51
        W pewnym stopniu nawet podziwiam osoby, którym wystarcza wiara, mogą czuć się odrzuceni, niepotrzebni, niechciani, a mimo to wierzą, że są kochani. Ja tak nie potrafię. Potrzebuję realnej zmiany, wyciągniętej ręki. Przyblokowałam się i sama pewnie nie ruszę z miejsca, choć wiem, że tak powinnam zrobić. Ja sama. Działać. Nie da rady.
        Mam dzisiaj zły wieczór. Czasem jest źle, czasem jest gorzej. Dzisiaj to drugie.
        • onebrief Re: Szukam wsparcia 18.09.13, 16:03
          hm, jak nie masz nic do stracenia, to co Ci szkodzi spróbować? jeśli jesteś z Częstochowy lub okolic to w tę sobotę jest ciekawe spotkanie...
          • pixe Jak przeżyć święta? 25.12.13, 21:17
            Wiem, już większość za mną, ale potem jeszcze Sylwester i Nowy Rok. To trzecie święta, które spędzam zupełnie samotnie. Bez nikogo. I co roku gorzej to znoszę. Zawsze jestem sama, ale biorę książkę, jakoś udaje mi się zabić myśli - z większym lub mniejszym skutkiem. Ale w święta jest inaczej. Dobra, odbierzecie to jako żalenie się, ale trudno, mi też wolno.
            • niratkadd Re: Jak przeżyć święta? 25.12.13, 23:38
              Tymczasem jakieś zwierzątko w schronisku czeka na ciebie...
              • pixe Re: Jak przeżyć święta? 26.12.13, 11:16
                Pomysł dobry, ale wątpliwości wielkie - skoro nie umiem sobie z sobą poradzić, to jakim byłabym opiekunem?
                • niratkadd Re: Jak przeżyć święta? 26.12.13, 11:25
                  Na pewno byłabyś lepszym opiekunem, niż zimna, ciemna klatka w zimie. Pomyśl o kocie, to bardzo wdzięczne zwierzaki i można je zostawić na cały dzień w domu bez problemu. A co do opieki, to kot trochę by się opiekował tobą a ty trochę nim ;-)
    • nativeau To jest plagiat 26.12.13, 15:48
      bo tu wynotowalem posty ktore wydaly mi sie wspaniale, nie podaj eautorrow bo mi sie nie chcialo tworzyc dziela wiekopomnego ale juz wy wiecie kto co tu napisal. Ja ponawiam: z dala od religii na tym etapie, jak najblizej kota. Kot wymaga mniej pracy niz pies i kot ciebie wybierze, pod katem terapii jakiej potrzebujesz. Daj znac jak ma na imie. I powinien to byc ON a nie ona ;)
      • nativeau Re: To jest plagiat 26.12.13, 15:48
        95% ludzi czeka na na urlop albo weekend czyli w pracy tez się nie relaksują, fakt raz mniej a gdzie indziej więcej.

        mam pracę, której nienawidzę. Kredyt mieszkaniowy, który mnie blokuje, boję się podjąć ryzyka zmiany pracy, bo grozić mi może bezdomność. Nie mam nikogo - rodziny, przyjaciół. Mam ze 2 osoby, które mogę określić jako swoich znajomych, ale oni mają swoje życie i ani myślą mnie wspierać. Trudno tak samej podołać temu wszystkiemu. Ale jakoś muszę żyć, iść do tej okropnej roboty, wracać do pustego domu, nie móc liczyć na dobre słowo. Mam signopam 10mg, ale średnio mi pomaga. Co robić?

        Może powinnaś sprawić sobie jakieś zwierzę, najlepiej kota, wtedy będziesz miała małe ale urocze towarzystwo.

        dobrze,że tutaj piszesz
        po pierwsze szukaj kontaktów,nie powinnaś być sama
        jeżelii ciężko Ci znalezć kontakty w realu,poszukaj ich w internecie
        jest tutaj wielu samotnych ludzi z problemami,
        możesz też na spokojnie rozglądać się za inną pracą,która dałaby Ci większą satysfakcję i wolność

        widać że się napędzasz negatywnie. W takim stanie rzeczywiście trudno o inicjatywę. Może znajdź sobie dla rozruszania się jakieś zajęcia z ruchem, typu taniec, joga albo coś takiego? W weekend można przynajmniej pospacerować. Co do oszołomstw typu 'Jezus cię kocha' to chyba nie spotkałem jeszcze jakiegoś pozytywnego przykładu żeby pomogło tylko zawsze to jakieś chore historie były...Jacyś popieprzeni z szaleństwem tłumaczący jakieś dyrdymaly

        właśnie przeczytałem artykuł o scjentologach...I muszę ci powiedzieć że ich bóg Xenu też cię kocha, chcesz tego czy nie chcesz :-D I Budda cię kocha, i Allah cię kocha, Wisznu, Sziwa...No wszyscy cię kochają. Tylko musisz wołać. Chociaż Jezus wołał z pytaniem jak wiadomo do Boga (czyli do samego siebie) dlaczego Bóg go opuścił. A opuścił go na pewno bo Jezus który sam był tym samym Bogiem nie mógł się przecież mylić i bluźnić Bogu (samemu sobie, przypominam) że go (czyli siebie) opuścił...To jest chore. Być moze taka gimnastyka w klepaniu bzdur ma dla mózgu wyznawcy jakiejkolwiek wiary znaczenie pozytywne, bo są rzeczy które się fizjonomom nie śniły...

        Bardzo chętnie - teraz, zaraz, natychmiast. Ale do tego potrzeba odrobinę bezpieczeństwa finansowego, a tego mi brak. Wiem, że powinnam wyprowadzić się ze swojego miasta, zmienić pracę. Tego chcę i tego potrzebuję. Ale wyjeżdżałabym z pustą kieszenią i ta praca musiałaby być na tyle dobrze płatna, żeby starczyło na wynajem mieszkania, rachunki, utrzymanie.

        W pewnym stopniu nawet podziwiam osoby, którym wystarcza wiara, mogą czuć się odrzuceni, niepotrzebni, niechciani, a mimo to wierzą, że są kochani. Ja tak nie potrafię. Potrzebuję realnej zmiany, wyciągniętej ręki. Przyblokowałam się i sama pewnie nie ruszę z miejsca, choć wiem, że tak powinnam zrobić. Ja sama. Działać. Nie da rady.

        Wiem, już większość za mną, ale potem jeszcze Sylwester i Nowy Rok. To trzecie święta, które spędzam zupełnie samotnie. Bez nikogo. I co roku gorzej to znoszę. Zawsze jestem sama, ale biorę książkę, jakoś udaje mi się zabić myśli - z większym lub mniejszym skutkiem. Ale w święta jest inaczej. Dobra, odbierzecie to jako żalenie się, ale trudno, mi też wolno.

        Tymczasem jakieś zwierzątko w schronisku czeka na ciebie...

        Pomysł dobry, ale wątpliwości wielkie - skoro nie umiem sobie z sobą poradzić, to jakim byłabym opiekunem?

        Na pewno byłabyś lepszym opiekunem, niż zimna, ciemna klatka w zimie. Pomyśl o kocie, to bardzo wdzięczne zwierzaki i można je zostawić na cały dzień w domu bez problemu. A co do opieki, to kot trochę by się opiekował tobą a ty trochę nim ;-)
    • just_sadness Re: Szukam wsparcia 26.12.13, 19:18
      Właśnie zastanawialam się czy ktoś ma tak jak ja. Czuje się źle wieczorami. Jakie są twoje wieczory? Co znaczy że są straszne? Bo u mnie wtedy ani książka ani tv tylko taka paskudna pustka wewnetrzna.
Pełna wersja