Smutno mi

27.08.13, 17:35
Smutno mi czuje się samotny nie mogę sobie znaleźć stałego zajęcia kto mnie pocieszy ?
    • pixe Re: Smutno mi 29.08.13, 15:30
      Myślałam, że Cię ktoś pocieszy, ale widać, że dalej nic. Ja sama nie umiem pocieszać, bo widzę czarno, ale trzymaj się jakoś. Choć trochę.
      • martini-7 Re: Smutno mi 01.09.13, 19:53
        Niech Ci nie będzie smutno, nie wiem jak Cię pocieszyć... hmmm... mogłabym Ci jakiś durny kawał napisać, ale nie sądzę, żeby pomogło...
        • mufka.13 Re: Smutno mi 01.09.13, 23:19
          To ja opowiem dobry kawał. Żydowski.
          Żyd odradza synowi ożenek z panną bez posagu:
          - po co ci to? Będziecie biedni i nic nie będziesz z tego miał!
          - Ależ ojcze, będę szczęśliwy!
          - No, może i będziesz szczęśliwy ale co z tego będziesz miał???
          • egzor.cysta Re: Smutno mi 02.09.13, 00:27
            Dziękuje za słowa otuchy :)

            To ja sobie może posłodzę
            Od dziecka byłem najlepszy już na podwórku w dzieciństwie byłem ulubieńcem wszystkich i ruchliwym dzieckiem na cześć kilkunastoletniego piłkarza grającego w reprezentacji Polski otrzymałem jego ksywę. W pracy parę razy zostałem wygryziony przez rywali i depresję. Pracę na studiach napisałem bez konsultacji u podsekretarza stanu pracującego kiedyś w ministerstwie. Nawet swoją wiedzą wyprzedzam terapeutów i psychiatrów.
            Po prostu jestem mistrzem wszystkiego kobiety nalegają żebym się im oświadczył.

            • no.hope Re: Smutno mi 02.09.13, 08:48
              I co...dziala afirmacja....?
              nie sądzę....
              • egzor.cysta Re: Smutno mi 02.09.13, 09:47
                Niestety nie.
                Koledzy z podwórka zniknęli.
                Częsta zmiana pracy tylko wzbudza podejrzliwość wśród potencjalnych pracodawców.
                Studia mi nic nie dały.
                Wiedza medyczna wzbudza kontrowersje i podjudzanie autorytetów wśród lekarzy.
                Żenić mi się nie chce tym bardziej iż trudno się samemu utrzymać.
                • mufka.13 Re: Smutno mi 02.09.13, 10:55
                  Ja sądzę że zdecydowanie powinieneś się ożenić! Po pierwsze, potrzebujesz regularnego seksu bo odpada ci wtedy masa frustracji. Jak mawiał bodajże Oscar Wilde małzeństwo to najbardziej rozpustna instytucja jaką stworzył człowiek. A może był to Shaw. Po drugie, jeśli byś się ozenił bogato to odpada też i fura przyziemnego stresu przed pierwszym każdego miesiąca. A nawet jeśli nie bogato, to żeby przyzwoicie zarabiała. No, żebyś coś z tego miał...
                  • egzor.cysta Re: Smutno mi 02.09.13, 11:14
                    A żeś się uczepiła ostatniego punktu.
                    Wolałbym znaleźć dobrze płatne rozwojowe zajęcie dałoby mi to niezależność stabilność spełnienie i perspektywy i kontakt z ludźmi.
                    Co do maleństwa to to już koniec wolności monotonia i współżycie tylko z jedną osobą a ja mam wysokie libido.
                    • pixe Re: Smutno mi 02.09.13, 20:37
                      O, ja też marzę o pracy, która by mi się podobała i z której byłyby pieniądze. Na razie pracę mam, ale męczę się w niej. Potrzymam zatem kciuki za Ciebie.
    • mmks123 Re: Smutno mi 03.09.13, 14:47
      Jestem w podobnej sytuacji życiowej, wariuję już od tej bezsilności. Pozdrawiam!
    • onebrief Re: Smutno mi 11.09.13, 11:14
      Jezus, serio, nikt inny
    • onebrief Re: Smutno mi 17.09.13, 09:52
      proszę mnie właściwie zrozumieć: to jest moja propozycja do rozważenia we własnym zakresie, oparta na własnym doświadczeniu, ale nie jestem w stanie zagwarantować komukolwiek uzdrowienia ani nie zamierzam nikogo zmuszać, wiem, że w znanych mi przypadkach wiara pomogła dodając sił, nadziei, spokoju, zdrowia
Pełna wersja