testosteron - znow

02.09.13, 08:44
Witajcie
Pisze, bo moze komus z was (mezczyznom) przyda sie taka informacja.
Pare miesiecy temu pisalam, ze u mojego meza leczonego bez skutku na wszystkie mozliwe choroby psychiczne (w skroie, bo psychiatrzy nie wiadza co mu dolega) zrobiono badania poziomu hormonow (niestety, na moje zadanie). Kilkakrotnie powtarzano w odstepach co 4 tyg. Poziom wyszedl wyjatkowo niski.
Od dwoch tygodnie bierze testosteron i jest roznica: potrafi sie skupic na czytaniu, programowaniu, nie meczy sie tak (kondycji mu brakuje oczywiscie, ale teraz zmeczenie jest inne - fizyczne), wykazuje juz jakas inicjatywe, czuje chec do zycia, potrafi sie zmusic do cwiczen i robi to regularnie, powoli zaczyna miec wlasne zdanie. Oczywiscie nie jest jeszcze idealnie (nie wiadomo czy w ogole bedzie) bo poprawa nastepuje powoli ale widac ja golym okiem.
Nie wiem czy testosteron jest jedyna przyczyna jego klopotow ale jakosc jego zycia ulegla widocznej poprawie po dwoch tygodniach. Ostateczna poprawe uzyskuje sie podobno po 2-3 miesiacach leczenia a niektorych funkcji nawet po roku.
Oby tak dalej.
    • zoliborski_goral Re: testosteron - znow 02.09.13, 14:35
      te 18 to już było ambitnie...
Pełna wersja