Biegły sądowy - orzecznictwo w sprawie L4

10.09.13, 14:20
Od około 3 lat leczę się na depresję ze stanami lękowymi. Z większymi, mniejszymi sukcesami.
Różne leki, różne terapie.

Od około 6 miesięcy jestem na L4 w związku z depresją i stanami lękowymi. Miałam jedną komisje ZUS z związku z L4 - orzecznik potwierdził zasadność.
Po 2 miesiącach kolejna komisja (ten sam orzecznik) - brak zasadności zwolnienia. Podobno byłam zdrowa. Lekarz stwierdziła, że na "pierwszy rzut oka widać, że nic mi nie jest).

Odwołałam się od decyzji ZUS. W między czasie lekarz prowadzący wystawiał mi kolejne L4 (uznając, że jestem w stanie, który nie pozwala mi podjąć pracy).

Sprawa trafiła do Sądu (po moim odwołaniu ZUS nadal utrzymał brak zasadności wystawienia L4) Za tydzień mam stawić się u biegłego psychiatry sądowego.
I teraz zastanawiam się jak to będzie wyglądało. Od czasu komisji minęło parę miesięcy. Wtedy byłam w zdecydowanie gorszym stanie (właściwie nie wychodziłam z łóżka, myśli samobójcze, lęki). Teraz leki zaczęły działać, zaczynam po woli wracać do "żywych".

Zastanawiam się czy jest sens w ogóle szarpać się z tematem. Jedyna wartość dodana przy wygranej to satysfakcja i wypłata zaległego zasiłku chorobowego.
Tylko czy są szanse na wygraną?

Z.

    • zoliborski_goral Re: Biegły sądowy - orzecznictwo w sprawie L4 10.09.13, 14:36
      Moim zdaniem powinnaś walczyć o swoje elementarne prawa. Nie bój się biegłego, to nie orzecznik ZUS ze swoimi wytycznymi budżetowymi tylko niezależny biegły który pracuje także jako psychiatra w lecznictwie.
      • zuzanna_online Re: Biegły sądowy - orzecznictwo w sprawie L4 10.09.13, 14:59
        To nie o to chodzi, że się boję walczyć o własne prawa.

        To raczej chodzi o to, że zastanawiam się jak lekarz może po tylu miesiącach stwierdzić, czy zwolnienie było zasadne, czy nie.
        Jest to na tyle "śliska" choroba, że chyba trudno tak wstecz określić, czy rzeczywiście byłam chora.

        • zoliborski_goral Re: Biegły sądowy - orzecznictwo w sprawie L4 10.09.13, 16:22
          Przecież masz na to zwolnienia lekarskie i dokumentację. To powinnaś mieć z sobą. Wiadomo że celem leczenia i zwolnienia jest poprawa a nie utrzymywanie choroby.
    • awanturka Re: Biegły sądowy - orzecznictwo w sprawie L4 10.09.13, 16:54
      wygrałam z ZUS w sądzie, wygrać można, jak widać...

      ale sprawa jest w Twoim wypadku dość trudna -

      biegły sądowy jest w stanie określić Twój stan w dniu badania i prognozować jakoś tam na przyszłość, natomiast rzadko jest w stanie (lub rzadko chce) określić stan chorego wstecznie, ale nawet jak biegły tego nie zrobi, sam sędzia może orzec twoją niezdolnosć do pracy w dniu badania przez orzecznika ZUS, w moim wypadku sędzia tego nie zrobił

      moje doświdczenia
      -sprawa ciągnęła się długo - rok
      -zus nie odpuścił - odwołał się od jednoznacznej opinii biegłych
      sąd powołał następnych

      ale weź pod uwagę, że ja sądzilam się z ZUS-em o rentę,
      a to jednak nie to samo
      • zuzanna_online Re: Biegły sądowy - orzecznictwo w sprawie L4 10.09.13, 18:01
        Właśnie tego się obawiałam, że trudno jest określić wstecz.

        Zwłaszcza, że teraz czuję się zdecydowanie lepiej, aniżeli parę miesięcy temu.
        • awanturka Re: Biegły sądowy - orzecznictwo w sprawie L4 10.09.13, 18:52
          a tak konkretnie - co chcesz osiągnąć? chyba nie kazali Ci zwracać pieniądze za L4, tylko poprostu przerwali jego bieg i musiałaś wrócić do pracy? - dobrze rozumiem?
          • zuzanna_online Re: Biegły sądowy - orzecznictwo w sprawie L4 10.09.13, 19:36
            Tak, przerwali bieg zwolnienia.
            • awanturka Re: Biegły sądowy - orzecznictwo w sprawie L4 10.09.13, 22:45
              Wróciłaś do pracy?

              Jak wróciłaś i pracowałaś to ZUS ma bardzo mocny argument w ręku - skoro pracowałaś - byłaś zdolna do pracy (trudno odmówić logiki takiemu rozumowaniu)


              Jeżeli nie wróciłaś i poniosłaś z tego powodu szkodę (np. zwolnili Cię) to możesz się sądzić o odszkodowanie, ale czarno to widzę.

              Widzę to jakoś (mam na myśli wygraną w sądzie) tylko w wypadku, gdybyś wróciła do pracy, pracodawca mając podejrzenia, że jednak nie jesteś w pracować wysłał Cię na badania do lekarza medycyny pracy, który orzekł niezdolność do wypełniania obowiązków zawodowych - i pracodawca zwolnił Cię jako osobę niezdolną do pracy (ja zostałam zwolniona z pracy w takim właśnie trybie).

              Ale tak pewnie nie było, prawda?
              • zuzanna_online Re: Biegły sądowy - orzecznictwo w sprawie L4 10.09.13, 23:20
                Nie, nie wróciłam.

                Zwolniłam się sama z pracy.

                Po odrzuceniu przez ZUS L4, lekarz nadal mi wystawiał zwolnienia (w Jego odczuciu nie byłam zdolna do pracy).
                • evee1 Re: Biegły sądowy - orzecznictwo w sprawie L4 11.09.13, 05:45
                  Ale jezeli :
                  > Teraz leki zaczęły działać, zaczynam po woli wracać do "żywych".
                  To moze warto wrocic tez do pracy jednak. Nie wiem oczywiscie w jakim jestes w stanie. Ja z nerwica lekowa pracowalam. Owszem latwe to nie bylo i wspominam to jako koszmarny okres w zyciu, ale teraz jestem na lekach i jest w miare OK.
                  • zuzanna_online Re: Biegły sądowy - orzecznictwo w sprawie L4 11.09.13, 07:42
                    Tak, jak najbardziej szukam pracy.

                    Myślałam, że łatwiej będzie. Chodzę sporo na rozmowy więc mam nadzieję, że niedługo się uda.

                    Takie siedzenie w domu też jest dołujące i nie pomaga w niczym.
Pełna wersja