kamaa12
11.09.13, 20:00
Witam serdecznie
Przez ostanie lata nie miałem zadnych problemów zdrowotnych. Pracowałem przez 2 lata po 14-16 godzin przy komputerze. Zmieniłem prace na bardziej aktywną i cały czas jestem w ruchu. Przez 2-3 tygodn czułem sie dobrze aż do momentu w którym dostałem dziwne napady.
Nagle wiczorem zle sie poczułem ,miałem duszności, kołotanie serce, zimne poty i cały sie częsłem. Takich napadów miałem w pierszym tygodniu 4-5 razy i wczasie tego tygodnia zaczeło mi piszczeć w uszach (Tinnitus), problem z równowgą, szybko sie menczyłem i czułem sie jak bym był nie dotleniony, zime poty. Trwało to przez 2 tygodnie. Napady pojawiały sie coraz żadziej i ostanio ich nie mam. Niestety dalej mi piszczy cały dien w uszach, słychać to tylko jak jest kompletna cisza. Mam daje problemy z dotlenieniem jak sie troche zmęcze fizycznie, nie moge przebywać w dusznych pomieszczeniach bo robi mi sie słabo i szybko sie mecze, ciagle mi się pać chce i jestem zmenczony.
Byłem u kardiologa który robił echo serca i ekg wysiłkowe, zbadał tetnice szyjne. Wynik badania:płytki oddech - prawdopodobie przez zaburzenia psychogenne,blok prawej odnogi pęczka Hisa. Czy te ataki to początek depresji ? Czy depresja może doprowadzić do zaburzenia oddechu - płytki oddech,ciagłego zmęczenia ?
Nie wiem co sie ze mną dzieje. Wszystkie objawy utrudniją mi życie. Bradzo o pomoc!!