:((

06.08.04, 13:09
znow mialem tak ,ze ide sobie ulica i przeszkadzały mi czyjes spojrzenia
ludzie,a w gardle czułem przykre uczucie lęk..nie wiem co robic czy przy fobi
jest to cholerne uczucie zeby jak najszybciej uciec?..
mam dosc.......
    • insignificant Re: :(( 06.08.04, 13:09
      boże jakbym chciał zniknąć...
      • nevada_blue Re: :(( 06.08.04, 13:37
        to jest nas już dwoje..
        mam podobnie..
        pytałeś o tę psychoterapię?
        • insignificant Re: :(( 06.08.04, 15:40
          nevada_blue napisała:

          > to jest nas już dwoje..
          > mam podobnie..
          > pytałeś o tę psychoterapię?

          pytalem ale psychoterapeutka jest na urlopie..
          w ogóle nie wiem czy to ma jakis sens..
          • insignificant Re: :(( 06.08.04, 15:41
            teraz now jak siedze sam to jest lepiej
            ale czuje sie taki wymeczony ahhh co to za zycie..
    • afortsatak Re: :(( 06.08.04, 14:01
      mi zawsze wydaje się że zaraz mnie ktoś pobije, a najgorzej jest w autobusach
      które są ciasne które są przeklęte w których na tak małej przestrzeni spotykaja
      się ludzie brzydzący się swoją powierzchownością będącą porażką estetyki w
      walce z ewolucją
      • sabeena Re: :(( 06.08.04, 14:36

        > mi zawsze wydaje się że zaraz mnie ktoś pobije, a najgorzej jest w autobusach
        > które są ciasne które są przeklęte w których na tak małej przestrzeni
        spotykaja
        >
        > się ludzie brzydzący się swoją powierzchownością będącą porażką estetyki w
        > walce z ewolucją

        A mnie sie zawsze wydawalo, ze sie udusze. Nieraz przeczekiwalam kilka
        autobusow albo tramwajow, zeby trafic na luzniejszy. I faktycznie, wszyscy
        ludzie byli zawsze tak brzydcy, bleeee. Kiedys na dlugi czas zrezygnowalam z
        autobusow, bo ludzie w tramwajach byli jakos ladniejsi. CO rzecz jasna nic nie
        daj komus, kto mieszka w miescie bez tramwajow...
        pzdr
        S.
        • heart_of_lothian Re: :(( 06.08.04, 14:51
          zgadzam się, ludzie są brzydcy i niesympatyczni...
          myślą sobie o mnie straszne rzeczy, nawet nie chcę wiedzieć jakie.
          Dlatego unikam spotkań i miejsc publicznych jak mogę.
          Mąż już powoli ma dość :(
          Ja chyba też...
      • afortsatak Re: :(( 06.08.04, 19:44
        o rany jak ja chciałbym roześmiać się kiedyś pełną piersią na ulicy pełnej
        ludzi
        • gloom Re: :(( 06.08.04, 20:48
          Mnie kompletnie rozwalaja miejsca, gdzie jestem sam wobec ludzi i nie moge sie
          poruszac - autobus, stolowka w bibliotece. Na ulicy jest lepiej - nawet
          ostatnio zdarzylo mi sie to, o czym marzysz. Ja ide sobie centrum stolicy, a tu
          nagle wszyscy sie odsuwaja, a kobitki wrecz uciekaja. A to szczur wylazl z
          kanalizacji!!! No to wtedy wybuchnalem smiechem, bo co mialem zrobic?
          • sabeena Re: :(( 06.08.04, 21:01
            Ja ide sobie centrum stolicy, a tu
            >
            > nagle wszyscy sie odsuwaja, a kobitki wrecz uciekaja.

            Moze wzrokiem morderczym dookola wodziles ;)
            Pozdro, S.
            • gloom Re: :(( 06.08.04, 21:05
              Witaj, S.! Nic podobnego, ale zebys mogla widziec tego nieszkodliwego szczurka,
              ktory zrewolucjonizowal ruch pieszy na Placu Trzech Krzyzy
              g.
              • sabeena Re: :(( 06.08.04, 21:21
                Eh tam, Plac Trzech Krzyzy, takie tam centrum. Ja Cie pod domem towarowym
                Junior, z morderstem wypisanym na twarzy i przekrwionymi oczy, w łachmanach
                podartych widzialam oczyma duszy mojej jak sobie wyobrazalam to
                rewolucjonizowanie ruchu pieszego w centrum stolicy. ;))) Jeszcze jakbys sie
                pokusil o wtargniecie w samobojczym odruchu na srodek Marszalkowskiej to moja
                wizja bylaby kompletna, ale tego nie polecam, bo jak nie wyjdzie z samobojstwem
                to taka przyjemnosc kosztuje ze 20 zyla.
                Pozdro
                S.
                • gloom Re: :(( 06.08.04, 21:30
                  No, rzeczywiscie. Ale przed sklepem Hugo Bossa to tez jest real thing!
                  • insignificant Re: :(( 06.08.04, 22:26
                    robicie z tematu bajzel
    • insignificant Re: :(( 06.08.04, 15:43
      jestem zbędny wiem nic przez to nie osiągne.
      • jureker Dałes się przekonać, że masz coś osiągnąć? 06.08.04, 21:00
        Znajdź tego sabotazystę.
    • insignificant Re: :(( 07.08.04, 00:45
      dobranoc..
    • insignificant Re: :(( 07.08.04, 11:00
      ale jestem senny qrde :0
Inne wątki na temat:
Pełna wersja