Uzależnienie od terapeuty

17.10.13, 15:55
Jak sobie z tym poradzić?
    • iso_1 Re: Uzależnienie od terapeuty 18.10.13, 00:18
      zmienić terapeutę natychmiast
      • awanturka Re: Uzależnienie od terapeuty 18.10.13, 11:53
        Jeżeli terapeuta do czegos takiego dop[uścił to co do jego profesjonalizmu mozna mieć wątpliwości.
        Gdy widział pierwsze sygnały powinien przerwać terapię,
      • awanturka Re: Uzależnienie od terapeuty 18.10.13, 11:56
        iso_1 napisał:

        > zmienić terapeutę natychmiast

        nie jest jasne czy chodzi o uzależnienie od terapeuty jako osoby
        czy od psychoterapii w ogóle

        są osoby, które boją się życ nie będąc w ciągłej terapii, zupełnie
        sobie bez niej nie radzą, czasem trudno odróżnić czy to z powodu
        zaburzenia z jakim trafiły czy z powodu pewnego rodzaju "uzależnienia"
        i tu jest problem...

        • bj2d Re: Uzależnienie od terapeuty 18.10.13, 17:43
          Chodzi o uzależnienie od terapeuty, nie od psychoterapii. I nie ma w tym nic z erotyki.
          • awanturka Re: Uzależnienie od terapeuty 18.10.13, 17:54
            Uzależnienie? W jakim sensie?
            Jak się z nie spotykasz czujesz duży dyskomfort, brakuje Ci go
            nie możesz znaleść sobie mioejsca? o co chodzi?
            • bj2d Re: Uzależnienie od terapeuty 18.10.13, 18:29
              Nie. Mogę jej długo nie widzieć, ale muszę wiedzieć, kiedy się zobaczymy. Myśl, że kończę terapię, więcej nie będę jej spotykać i rozmawiać z nią, mnie przeraża, tzn. lubię ją i nie chcę się z nią definitywnie rozstawać, bo stała się bliskim mi człowiekiem I tyle. I nie wiem, jak dam radę przez to przejść...
              • zoliborski_goral Re: Uzależnienie od terapeuty 18.10.13, 22:53
                Może powinnaś spojrzeć też na Twoją terapię z jej strony? Na pewno powinnaś jej powiedzieć o tym bo to też czynnik w terapii, to przypomina oczywiście klasyczne przeniesienie.
              • differentview Re: Uzależnienie od terapeuty 28.10.13, 11:03
                > Myśl, że kończę terapię, więcej nie będę jej spotykać i rozmawiać z nią, mnie przera
                > ża, tzn. lubię ją i nie chcę się z nią definitywnie rozstawać, bo stała się bli
                > skim mi człowiekiem I tyle. I nie wiem, jak dam radę przez to przejść...

                pomysl, ze wszyscy ludzie, ktorzy przechodza terapie jakos sie przywiazuje do swoich terapeutow- w koncu zwierzaja sie im z wielu spraw, otrzymuja pomoc, wsparcie etc no ale terapia nie moze trwac wiecznie- zglosilas sie na nia z powodu problemow, ktore mialy zostac zrozumiane i jakos rozwiazane; terapeuta nie jest przyjacielem- to usluga; napewno uda Ci sie przejsc ten etap, pewnie wskazane byloby powiedziec terapeucie o tych rozterkach- nie sadze by sie specjalnie zdziwil- to raczej dosc typowe i powszechne uczucia przy koncu terapii- tak mi sie wydaje; a poza tym ciesz sie, ze sie nie zakochalas- moj kolega sie zakochal w terapeutce i mial dopiero straszne jazdy- jego nerwica zamiast sie uspokoic zwiekszyla sie i po zakonczeniu terapii byl bardziej chory niz przed rozpoczeciem;)
    • czarna.aza Re: Uzależnienie od terapeuty 18.10.13, 18:47
      Tylko nie odbierz tego źle, b.proszę. Są poradnie leczenia uzależnień, na pozór może się wydawać, że chodzi o uzależnienia od alkoholu lub innych substancji, jednak leczone tam są z powodzeniem również inne uzależnia, np. od OSÓB.
      • bj2d Re: Uzależnienie od terapeuty 18.10.13, 19:04
        może, ale nie sądzę, by mój przypadek się do tego kwalifikował. Może to zresztą nie uzależnienie, ale zwykła ludzka sympatia i lęk przed utratą kogoś bliskiego
    • berta-death Re: Uzależnienie od terapeuty 19.10.13, 03:01
      > Jak sobie z tym poradzić?

      Szokowo. Przyjmij do wiadomości, że jest dla ciebie miła, bo jej za to płacisz. Że prawdopodobnie jakbyście się poznały nie na terapii tylko prywatnie, to nawet by się nie zainteresowała tobą jako kimś, z kim chciałaby wejść w jakąś relację towarzyską, o przyjaźni nie wspominając. Że jak wychodzisz z sesji, to ona już o tobie nie pamięta, zajmuje się kolejnym pacjentem, albo wraca do domu, nie zabierając do niego swojej pracy. Że prawdopodobnie prywatnie jest zupełnie innym człowiekiem, wcale nie kimś, z kim chciałabyś się zadawać. Być może jest chamska, wredna, złośliwa, krzywdzi swoich bliskich, sama ma problemy, że włos się jeży na głowie. Że to co widzisz w gabinecie, to zwykła kreacja jest, stworzona na potrzeby terapii.
      Zauroczyłaś się jej nieprawdziwym wizerunkiem, tak jak małolaty zauraczają się aktorami czy nawet postaciami literackimi. Z drastyczniejszych przykładów, to zakochanie się w prostytutce, która świetnie gra swoją rolę damy do towarzystwa, bądź w panu do towarzystwa w przypadku jak zakochaną klientką jest kobieta.

      Niewykluczone, że twoim problemem jest nieumiejętność nawiązywania zdrowych relacji międzyludzkich i terapeutka jest jedyną osobą, która okazuje ci życzliwość i zrozumienie. I skoro ten stan rzeczy trwa dość długo, to ja bym stawiała na to, że terapia nie działa. Bo dlaczego mimo, że tam chodzisz, to nic w twoim życiu się nie zmienia. Żyjesz tylko tą terapią. A jej celem chyba nie jest dostarczenie ci rozrywki, namiastki przyjaciela, czy wypełnienie pustki życiowej, ale doprowadzenie do takich zmian w sposobie twojego myślenia i postępowania, żebyś była w stanie znaleźć sobie przyjaciół, znajomych i sens życia. I coś nie działa, więc może faktycznie czas pomyśleć o zmianie terapeuty.
      • hankam Re: Uzależnienie od terapeuty 28.10.13, 22:20
        Porozmawiaj o tym z terapeutką.
        • uszarka Re: Uzależnienie od terapeuty 28.10.13, 23:30
          Podobno na pewnym etapie terapii jest to nawet pozytywne a wręcz niezbędne do powodzenia terapii (zależy od nurtu). Ja przez to przechodziłam (przechodzę?) i tyle się dowiedziałam od terapeutki. Uspokoiło mnie to, bo objaw wydawał mi się bardzo niepokojący. Ufam jej, że mnie nie skrzywdzi razem z tym moim przywiązaniem
      • jagrafit Re: Uzależnienie od terapeuty 29.10.13, 09:00
        berta. chyba masz za mało informacji żeby takie wnioski wysnuwać, radzisz jej przeskoczyć ze skrajności w skrajność, z jednej fantazji w drugą..

        to jest temat i uczucia do ujawnienia na terapii bardzo szczerze, jeżeli ukrywasz to przed terapeutą nie będziesz miała większych korzyści z terapii, spróbuj skonfrontować się z tym uczuciem na spotkaniu z nią..
    • jagrafit Re: Uzależnienie od terapeuty 29.10.13, 08:55
      ależ to jest świetny materiał na terapię, czym prędzej powiedz o tym terapeutce, to dla Ciebie na pewno ważny temat - tak silne przywiązanie i trudność w separacji - także w życiu.. pewnie terapia całkiem dobrze idzie skoro coś takiego CI się uruchomiło :) - teraz to jest kwestia popracowania nad tym a nie przerażania się i uciekania - to byłby największy błąd.. w terapii naprawdę jest na to miejsce i okazja by to zrozumieć.. powodzenia!
      • aristoi_daimonion Re: Uzależnienie od terapeuty 29.10.13, 12:33
        Tak, to jest świetny materiał na terapię. Możesz iść do innego terapeuty :)
        • jagrafit Re: Uzależnienie od terapeuty 29.10.13, 13:15
          a co to zmieni? skąd przekonanie, że terapeuta coś źle zrobił? przecież równie prawdopodobne a może nawet bardziej jest to, że to jest specyfika jej funkcjonowania w relacjach, z innym terapeutą pewnie prędko poczuje to samo.. i dopóki tego nie wniesie na terapię a będzie tylko ją zmieniać przeskakując do innego terapeuty nic nie wypracuje w tym temacie..
          • differentview Re: Uzależnienie od terapeuty 29.10.13, 13:45
            > przecież równie
            > prawdopodobne a może nawet bardziej jest to, że to jest specyfika jej funkcjon
            > owania w relacjach, z innym terapeutą pewnie prędko poczuje to samo.. i dopóki
            > tego nie wniesie na terapię a będzie tylko ją zmieniać przeskakując do innego t
            > erapeuty nic nie wypracuje w tym temacie..

            to chyba nie jest zadna specyfika- to, ze z osoba, ktorej sie zwierzasz, ktora Cie wspiera, rozumie, madrze doradza wiazesz sie jakos uczuciowo jest normalne i typowe dla wiekszosci ludzi; to, ze trudno jest zakonczyc taka wiez tez nic dziwnego; rozum podpowiada, ze to tylko terapeuta ale emocjononalnie to po prostu ktos kto stal sie bliski
            • bj2d Re: Uzależnienie od terapeuty 01.11.13, 19:57
              Mam mądrą terapeutkę, pracujemy nad tym. Może da to jakiś efekt...
    • kaszubska17 Re: Uzależnienie od terapeuty 01.11.13, 21:21
      Tak się składa, że jestem terapeutą i myślę, że wiem z czym się borykasz. Muszę Cię uspokoić, że "uzależnienie" od terapeuty jest całkowicie normalnym i zdrowym etapem terapii, świadczy wręcz o tym, że dzięki Twojej otwartości, a także za sprawą profesjonalizmu terapeuty udało się osiągnąć ten rodzaj bliskości, który może być pomocny w zrozumieniu i rozwiązaniu Twoich problemów.
      Sądzę, że szczera rozmowa z terapeutką sprawi, że lepiej zrozumiesz/poczujesz to, co staram się tutaj przekazać teoretycznie :).
      Pozdrawiam i powodzenia
    • mskaiq Re: Uzależnienie od terapeuty 02.11.13, 08:46
      Uzależnienie od terapeuty na pewnym etapie terapii jest bardzo pomocne. Ono z
      czasem samo zniknie, kiedy będziesz się stawał/a psychicznie silniejsza.
      W taki sposób nauczysz się separacji od ważnej osoby i nastąpi to bez traumy i
      bólu.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • nativeau Re: Uzależnienie od terapeuty 04.11.13, 18:54
        niezle wnioskowanie, juz widze dlaczego masz na tym forum wrogow, zazdroszcza ci i usiluja niszczyc. Typowe dla malych ludzi, powodzenia!
        • lucyna_n Re: Uzależnienie od terapeuty 05.11.13, 12:15
          idź do lekarza, serio.
          • nativeau Re: Uzależnienie od terapeuty 05.11.13, 16:41
            uderz w stol a nozyce brzecza
    • a.g.g.a Re: Uzależnienie od terapeuty 06.11.13, 16:16
      Jak sobie z tym poradzić?Nie musisz,serio.Zresztą sam zobaczysz.Dwa razy przechodziłam terapię.Pierwszą kilkanaście lat temu,drugą,która niedawno się skończyła i trwała 4 lata.Był etap,bardzo długi,że byłam na maxa "zakochana' w swojej terapeutce,nie wyobrażałam sobie nie pójść na sesję,nie zobaczyc jej,pojawiły się nawet myśli erotyczne! i rozpacz straszliwa,jak ja będę bez niej żyć,no jak? I spoko.Terapeuta wie o tym,co do niego/niej czujesz.Z czasem pojawią się w Twoim życiu inne sprawy,nowe wydarzenia,ważne rzeczy,tak,że terapeutka przestanie byc dla Ciebie aż tak ważna,a z czasem przestanie byc w ogóle ważna.Zapamiętasz ją po prostu jako osobe,która Ci pomogła w życiu a Ty pójdziesz swoją drogą,wykorzystując to,czego nauczyłeś się w trakcie terapii.
Pełna wersja