macweek00
24.10.13, 00:54
Witam.
W połowie sierpnia się przeprowadziłem do Niemiec, wraz z rodzicami. W lutym gdy dowiedziałem się o przeprowadzce wręcz popadałem w rozpacz, z myślą że będę musiał się rozstać z przyjaciółmi z rodzeństwem i co najgorsze zmienić kraj... Lecz po miesiącu się uspokoiłem i wręcz zacząłem się cieszyć ale z każdym miesiącem co raz bliżej przeprowadzki, co raz mniej mnie zaczynała cieszyć. Aż wreszcie wyjechałem w połowie sierpnia, i wtedy nastąpiła wręcz depresja. Nie mam tu nikogo oprócz rodziców i części rodziny od strony mego taty. Gdy zacząłem chodzić tutaj do szkoły od 19 sierpnia (bo tutaj szybciej zaczyna się rok szkolny)zacząłem szczególnię te przeprowadzke odczuwać. Nie miałem przyjaciół, nie znałem języka (nadal z tymi obydwoma rzeczami jest tak samo), codziennie mam lekcje od 8:00 do 15:55, siedzę na lekcji jak kołek, denerwuję się bo prawię nic nie rozumiem, przejmuję się kolejnym dniem. Prawie codziennie gdy wracam ze szkoły popadam w płacz. Zawsze w Polsce miałem kolegów miałem z kim się powygłupiać, pogadać, wyjść na dwór. Po prostu czuję się załamany, czuję jakby zaczynała mnie dosięgać depresja (albo nawet już dosięgła). Więc proszę abyście mnie zrozumieli i pomogli lub doradzili, bo ja już nie wiem co mam zrobić. :(