Dodaj do ulubionych

Jak przetrwać odstawienie paroxetyny

28.10.13, 11:40
Jestem w momencie, kiedy czuję się na tyle silna i zdeterminowana, żeby odstawić parogen (biorę od 2,5r depresja poporodowa plus nerwica).
Problem polega na tym, że moje ciało się buntuje - schodzę bardzo powoli (od 2 miesięcy) z 20mg, w tej chwili biorę 1/8 tabletki!!! rano. Niestety objawy odstawienne są - najgorsze jest skakanie obrazu, jakby mój mózg nie nadążał za oczami, przeskakują mi klatki w oczach, do tego czuję się jakbym miała gorączkę, często słyszę piski w głowie, chodzę jak pijana. Lekarz mówi, że nie miał dotychczas takiego przypadku jak ja;-), mam zażywać pramolan lub doxepin żeby złagodzić skutki uboczne, ale boję się brać, żeby nie wpaść z deszczu pod rynnę. Co mogę zrobić, żeby to wszystko przetrwać i jak długo to jeszcze może potrwać?
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Jak przetrwać odstawienie paroxetyny 28.10.13, 13:25
      skoro tak skrajnie źle znosisz odstawienie powinnaś zmniejszać dawkę dopiero jak nieprzyjemne objawy się uspokoją a nie według ustalonego z góry schematu, być może za szybo dochodziłaś do tej 1/8 (co zresztą praktycznie jest tak jakbyś już nic nie brała), bo 2 miesiące to wcale nie jest dużo przy odstawianiu leków. Rozważyłabym chyba zaciśnięcie zębow i przeczekanie z 2-3 tygodni na melisie i magnezie bo może szkoda przedłużać to odstawianie i wracać do wyższych dawek skoro już tyle się przemęczyłaś. Sama rozstrzygnąc musisz na ile dasz sobie z tym radę i masz ochotę się męczyć, a na ile już masz dosyć i potrzebujesz podpórki. Po proponowanych lekach nie ma takich szopek odstawiennych ale większość ludzi odczuwa zmulenie, dużą senność, ja osobiście miałam też kłopoty z krążeniem, ale to po dłuszym czasie brania doxepinu.

      Wyłaź na słońce, staraj się codziennie zażyć choćby odrobiny ruchu na powietrzu, od tego relaksacja, może joga albo pilates i powinno być z czasem tylko lepiej.
      • gold_paula Re: Jak przetrwać odstawienie paroxetyny 28.10.13, 21:33
        Powinnaś to zrobić bardzo powoli.
        Dwa miesiące to za krótko gdy zażywałaś pół roku. Ja radzę tak jak pisze Lucyna. Ciut obniżyć i czekać aż się objawy odstawienne ustabilizują. Potem znów... i tak do zera. Takie coś to można nawet i z pół roku odstawiać
    • tlenoterapia Re: Jak przetrwać odstawienie paroxetyny 28.10.13, 22:48
      Kilka leków trudno sie odstawia w tym paroxetyne powinien wiedzieć o tym lekarz, pacjenci maja takie trzaski piski w mózgu i inne.

      Czy objawy masz cały czas przy systematycznym zmniejszaniu leku, czy dopiero teraz?
      Bo jeśli cały czas to za szybko schodziłaś.
      z wzięciem innego leku żeby lepiej znoscic odstawienie jet ryzyk fizyk bo nie wiesz jak na niego zareagujesz, ale jest to praktykowane .
      Miałaś tylko epizod depresji kuszące jest przemęczenie sie i zakończenie tego leczenia- nie będą te męki trwały wieczność.
      PS.
      W podobnej sytuacji przy innym leku dawkę zmniejszałam przez rok.

        • magda.tyl Re: Jak przetrwać odstawienie paroxetyny 29.10.13, 08:42
          Tak naprawdę to odstawiam ją już praktycznie od roku (niejasno to wcześniej opisałam), bardzo długi czas byłam na 1/2 tabletki bez skutków ubocznych, potem na 1/4 też bez sensacji. Dopiero teraz przy 1/8 czuję skutki odstawiania, kiedy wezmę tą "okruszynkę", to przez większość dnia nie odczuwam szumów, zwrotów, skakania obrazu, dopiero pod wieczór i rano do kolejnej dawki. I tak trwa to już ze 3 tygodnie, zastanawiam się jak długo organizm może odczuwać zmniejszenie dawki. Czasem tak sobie myślę, jakie to świństwo jest, że ciało tak silnie reaguje na brak trucizny. W wyobraźni widzę siebie za kilka tygodni jak rozkruszam tą 1/8 tabletki (cała jest maleńka, a pokroić krajaczem do leków to wyzwanie) i oddzielam dawkę jak rasowy narkoman ;-))
          Jakoś to wszystko przetrwam, pomaga mi skupienie na różnych czynnościach, trochę grzebię w ogródku, codziennie mam dużo spraw do pozałatwiania (nie pracuję ale pomagam innym załatwiać różne sprawy, dziadkom, w szkole itp.). Boję się włączyć inne leki, bo nie mogę sobie pozwolić na obniżenie koncentracji choćby z racji tego, że wożę dzieci do szkoły, masę spraw załatwiam jeżdżąc samochodem.
          W zasadzie sama wpakowałam się w to bagno, bo na początku leczenia brałam pramatis, tylko cena była powalająca (do tego wtedy były inne choroby i leki, tak że masę pieniędzy zostawiałam w aptece), sama poprosiłam o tańszy lek.
          Mąż radzi mi wieczorem drinka, który faktycznie pomaga, ale kurczę w alkoholizm wpadnę zanim odstawię ten parogen;-)
          • lucyna_n Re: Jak przetrwać odstawienie paroxetyny 29.10.13, 11:21
            drinka zdecydowanie odradzam, alkohol na takiego wrażliwca może mieć wybitnie depresyjne działanie i nie chodzi tu o upicie się na smutno, po prostu alkohol nasila depresję mimo chwilowego odczuwania powiedzmy że ulgi. Bierz sobie te 1/8 choćby i pół roku, to i tak jakbyś już nic nie brała.
            Tak sobie myślę czy te objawy to nie jest czasem zwyczajne zmęczenie? Masz jak sama piszesz dużo spraw codziennie do zrobienia, jesteś zabiegana. Może po prostu tak organizm daje ci do zrozumienia że ma już na dzisiaj dosyć, te wszystki szumy zawroty, skakania, grunt jak gąpa pod nogami mam nawet jak już depresja ustąpi ale jak się przepracuję a że pracuję głową to ona pierwsza daje znać że finito.
            Spróbuj dopisać do listy zajęć jogę, pilates inne relaksujące ćwiczenia przy których dasz odpocząć głowie, jesteś w sumie rekonwalescentką i nie ma co oczekiwać że od razu będzie tak jak przed depresją. Na wszystko trzeba czasu i może trochę innego spojrzenia na swój organizm.
          • bezdrzewna Re: Jak przetrwać odstawienie paroxetyny 27.11.13, 23:41
            Jeden drink wieczorem to jest ok. Poczytaj na ten temat co piją co piją codziennie i ile Francuzi, Włosi, Grecy i jak to wpływa na ich żywotność i ile jest u nich alkoholików. Jak musisz odwozić dzieci to jeden drink wieczorem nie wpłynie w żaden sposób na odwożenie ich rano do szkoły. A psychotropy tak bo pod ich wpływem nie można prowadzić auta. Ja pijąc jednego drinka wieczorem przetrwałam po depresji i nie wpadłam w alkoholizm a mojemu mężowi po zawale lekarz wręcz zalecił jednego drinka codziennie na poprawę krążenia. I żyjemy pięknie - mąż już przeżył dwa zawały, podróżujemy przynajmniej trzy razy w roku po świecie i codziennie pijemy jednego drinka a na przyjęciach i więcej (jak są dobre wina czy koniaki). I do spółki mamy już 136 lat :-)
              • magda.tyl Re: Jak przetrwać odstawienie paroxetyny 28.11.13, 09:38
                Piszę na pocieszenie innym zmagającym się ze skutkami ubocznymi przy odstawieniu leków - mogę powiedzieć, że od 3 tygodni mój organizm nie szaleje z braku paroxetyny, przez kilkanaście dni na 1/8 tabletki miałam skakanie obrazu, szumy i świsty w głowie, lekkie zawroty jak po alkoholu. Ale to już przeszłość!!! Od 5 listopada nie biorę już nic i wszystkie objawy odstawienne poszły w siną dal, bardzo rzadko pod wieczór czuję minimalne skakanie obrazu, ale to jest naprawdę mini mini. Od wielu lekarzy słyszałam, że jestem bardzo podatna na skutki uboczne wielu leków, nie tylko psychotropów, bałam się tego odstawienia jak nie wiem co, ale udało mi się.
                Co do alkoholu - jestem z tych, co mają pełny barek alkoholowych prezentów, a nigdy ich nie wykorzystują. No czasami wino do gotowania i czysta do masy tortowej. Ale przyznam się, że ze 2 razy wieczorem wypiłam szklaneczkę wina, może minimalnie zmniejszyły się szumy i skakanie obrazu, ale chyba nie stosowałabym tej metody na dłuższą metę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka