rosapulchra-0 09.11.13, 16:20 Ktoś zna? Brał? Jakie efekty? Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
iso_1 Re: Venlafaxine 09.11.13, 16:51 Bardzo dobry lek. Mnie postawił na nogi z ciężkiej depresji. Trzeba tylko pamiętać o tym że poprawa nie nastąpi od razu. Potrzebny jest czas. Tego typu leki powinno sią zażywać minimum 6 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Venlafaxine 09.11.13, 17:15 Po jakim czasie zauważyłaś u siebie poprawę? Biorę dwa razy dziennie dawkę 37,5 mg. Biorę od kilku dni, więc nie spodziewam się natychmiastowych efektów, ale chciałabym wiedzieć, na jaki czas mogę liczyć, aby się coś zmieniło.. Odpowiedz Link Zgłoś
iso_1 Re: Venlafaxine 09.11.13, 18:01 37,5 mg to moim zdaniem nie jest dawka lecznicza a jedynie dawka początkowa. Ale mogę się mylić bo być może masz łagodną depresję i nie potrzeba większych dawek. Ja brałem dawkę 225 mg a zaczynałem od 75 mg. Ale jak już napisałem ja miałem ciężką depresję. Poprawy spodziewaj się po 2-3 tygodniach. Jeśli żadnej poprawy nie będzie albo też poprawa będzie niezadowalająca to będzie to znak że potrzeba zwiększyć dawkę do 75 mg. Ale o tym zadecydować powinien lekarz co oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
nativeau Re: Venlafaxine 09.11.13, 22:10 skutki uboczne Nausea 37% Headache 25% Sleepiness 23% Dry mouth 22% Dizziness 19% Insomnia 18% Constipation 15% Nervousness 13% Raised blood pressure 13%* Fatigue 12% Sweating 12% Decreased appetite 11% Male sexual dysfunction 12% Female sexual dysfunction 2% poza tym to jest wspanialy, szkoda tylko ze nie napisali o uzaleznieniu sie od niego. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Venlafaxine 12.11.13, 11:01 uważasz że ten lek wszystkim świetnie robi? zapewniam cie że nie wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
shark366 Re: Venlafaxine 08.02.14, 17:00 potwierdzam. cos o tym wiem patrzac na moja zone Odpowiedz Link Zgłoś
tlenoterapia Re: Venlafaxine 10.11.13, 01:37 Ma opinie u psychiatrów & pacjentów jako lek trudny w odstawianiu. (paxtin też). Weź to pod uwagę. Ludzie maja nieprzyjemne objawy przy redukowaniu dawki. Odpowiedz Link Zgłoś
iso_1 Re: Venlafaxine 10.11.13, 10:11 Ja jako pacjent twierdze że nie miałem trudności w jego odstawianiu. Odpowiedz Link Zgłoś
lelum3 Re: Venlafaxine 10.11.13, 12:43 Odstawianie leku należy rozłożyć na długi okres czasu. Ja ostatnio robiłam to w ciągu ok. 2 miesięcy, ale poszło bezboleśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
niratkadd Re: Venlafaxine 06.01.14, 21:24 Genrealnie dobry lek, a co do skutkow ubocznych, to smieszne są te prądy, przechodzące człowieka przy odstawianiu, no i intensyfikacja "snów przygodowych" przy odstawianiu. Ja już pare razy odstawiałem i musialem do niego wracac, bo po mniej więcej pol roku, lub roku wracala depresja. Niestety przy długim braniu, musialem tez brac coraz większe dawki bo jakbym się trochę uodparniał na działanie leku. Odpowiedz Link Zgłoś
lisek.chytrusek Re: Venlafaxine 11.11.13, 17:08 Brałam półtora roku - szybko (gdzieś po tygodniu) przyszła poprawa, ale nie trwała długo. No ale potem okazało się, że u mnie chodzi o chad, a nie o "zwykłą" depresję. Nie odczuwałam absolutnie żadnych skutków ubocznych. Odstawiłam bardzo szybko, też bez problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
nativeau Re: Venlafaxine 11.11.13, 17:43 jasne. bo jak sie skutkow ubocznych nie odczuwa to ich przeciez nie ma, kazdy to wie. Odpowiedz Link Zgłoś
lisek.chytrusek Re: Venlafaxine 11.11.13, 18:47 > jasne. bo jak sie skutkow ubocznych nie odczuwa to ich przeciez nie ma A gdzie ja to napisałam? konkretny cytat proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Venlafaxine 11.11.13, 19:53 Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Następną wizytę u lekarza mam za dwa tygodnie, biorę lek, ale w ogóle nie odczuwam żadnej poprawy.. Może dłużej muszę poczekać? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Jeszcze jedno pytanie mam. 14.11.13, 11:13 Jakie mieliście skutki uboczne podczas brania leku? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Jeszcze jedno pytanie mam. 14.11.13, 12:21 To że ktoś miał jakieś skutki uboczne nic Ci w przypadku leków antydepresyjnych nie pomoże bo nie jesteś w stanie przewidzieć jakie Ty możesz mieć. Bierzesz już ten lek więc co miałaś poczuć negatywnego poczułaś. Odpowiedz Link Zgłoś
nativeau Re: Jeszcze jedno pytanie mam. 14.11.13, 18:49 tak, bo wiadomo ze mozna wybrac albo watrobe albo nerki. Odpowiedz Link Zgłoś
lelum3 Re: Jeszcze jedno pytanie mam. 14.11.13, 19:31 Początkowo (ok. 2 tygodnie) dokuczało mi wzmożone pragnienie, przez kilka dni czułam się też lekko otumaniona. Potem nie zauważałam już żadnych skutków ubocznych. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Jeszcze jedno pytanie mam. 16.11.13, 17:31 Mam podobnie, do tego boli mnie głowa. Przez cały czas. Nie pomagają żadne przeciwbólowe, ani przeciwmigrenowe, na chwilę jest ulga, a potem ból znowu wraca.. Odpowiedz Link Zgłoś
5borelka Re: Venlafaxine 16.11.13, 01:16 To moze ja sie wypowiem na temat tego leku. Venlafaxyne przyjmowalam ok. 3 lat. l to lek, ktory dzialal na mnie dosc dobrze, tzn. nie powodowal tycia, nie otumanial itp. Wczesniej przez ok. rok zazywalam paroxetyne. Musialam jednak odstawic, gdyz bardzo po tym leku przytylam. Apetyt mialam wprost ogromny, pochlanialam tony jedzenia. To wlasnie sprawilo, ze przeszlam na inny lek. Wracajac to venlafaxyny. Spoko, dzialala w miare ok. Nie bylo jednak tak, ze byla to cudowna "pigulka szczescia". Przez caly czas jej brania (jak i przy innych moich antydepresantach - teraz jestem juz na trzecim o czym za chwile), czulam, ze dzialaja one tak jakby "usypiajaco" na wszystkie moje dolegliwosci. Po prostu moglam jako tako funkcjonowac - dalo sie zyc w miare normalnie, ale bez rewelacji. Bylo tak... nijako. Tyle tylko, aby przetrwac. Moimi dolegliwosciami byly agorafobia oraz depresja. Gdy zglosilam sie do lekarza (te pare lat temu...), praktycznie nie wychodzilam sama z domu. I tak sie zaczelo - paroxetyna, pozniej venlafaxyna, a od jakichs trzech miesiecy sertralina. Dlaczego? Mialam wrazenie, ze venlafaxyna przestaje dzialac. Leki zaczely wracac, ponownie zaczelam odczuwac lek przed wychodzeniem z domu. Zmiana leku nic jednak nie dziala - mam nawet wrazenie, ze jest gorzej. Teraz w ogole nic mi sie nie chce, nie mam poczucia sensu zycia. Wychodze z domu z naprawde wielkim oporem... Bede musiala powiedziec o tym lekarzowi. Byc moze znow zmienie lek. A moze Wy znacie cos skutecznego na silne zaburzenia lekowe...? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Venlafaxine 16.11.13, 17:36 Ja mam depresję z próbą samobójczą za sobą. Też brałam paroxetynę i też po niej przytyłam. Myślisz, że po tym leku tego skutku ubocznego nie będzie? Dla mnie to nie musi być pigułka szczęścia, byleby odeszły te złe nastroje, te koszmarne sny i ta beznadziejność życia. Mam podobnie do ciebie - z sypialni ruszam się tylko do łazienki. Odpowiedz Link Zgłoś
lelum3 Re: Venlafaxine 16.11.13, 20:27 rosapulchra-0 napisała: > Też brałam paroxetynę i też po niej przytyłam. Myślisz, że po tym leku tego sku > tku ubocznego nie będzie? Kiedy zażywałam venla, nie przytyłam. > Dla mnie to nie musi być pigułka szczęścia, byleby od > eszły te złe nastroje, te koszmarne sny i ta beznadziejność życia. Na więcej nie możesz liczyć, ale venla powinna w zupełności sprostać Twoim wymaganiom. Odpowiedz Link Zgłoś
5borelka Re: Venlafaxine 19.11.13, 13:27 Witaj Rosopulchra-0 :-) Przepraszam, ze dopiero teraz odpisuje, czasem nie zagladam tu przez kilka dni. Hmm, Venlafaxyna jak dotad byla najlepiej dzialajacym na mnie lekiem. Od pewnego czasu jestem na Sertralinie, ale bede chciala z niej zrezygnowac gdyz moj nastroj i ogolne samopoczucie znacznie sie pogorszyly - odkad biore ten lek, oczywiscie. Chcialam, by bylo lepiej, a jest zdecydowanie gorzej. Mialam wrazenie, ze Venlafaxyna przestaje dzialac, ale na niej czulam sie naprawde zdecydowanie lepiej. Teraz mam dylemat - wrocic do niej, czy poprosic o cos jeszcze innego... Oczywiscie, tak jak pisalam - na Venlafaxynie moglam zyc w miare normalnie - ale tylko tyle, by przetrwac. Nie bylo jakiejs wyjatkowej radosci z zycia, czy checi do "przenoszenia gor". Dodam, ze dawka, ktora przyjmowalam to 150 mg w dawce jednorazowej na dobe. Jesli chodzi o Ciebie - kazdy jest inny, na kazdego moze inaczej podzialac dany lek. Mysle jednak, ze warto sprobowac, gdyz inaczej nie dowiesz sie, jak Ty bedziesz sie po tym czuc. Ja Venlafaxyne przjmowalam pare lat. No i musisz miec duzo sily w sobie by walczyc z tym dziadostwem. Wiem, ze jest trudno, przezywam to co dnia. Wierze jednak, ze uda mi sie pokonac to dziadostwo. A jak dlugo juz sie leczysz? Myslalas o psychoterapii? Ponoc tylko dzieki niej mozna sie wyleczyc - leki maskuja jedynie chorobe. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Venlafaxine 19.11.13, 14:44 na agorę tylko i jedynie wyjść ze strefy komfortu, krew, pot i łzy. Tabletki brać ale z domu wychodzić jak najwięcej, choćby i kilkanaście razy po byle co. Same antydepresanty nie pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
5borelka Re: Venlafaxine 19.11.13, 15:55 Niby tak, ale latwiej powiedziec, a trudniej zrobic :-) Szczerze mowiac, to niekiedy mysle, ze bede juz tak wegetowac do konca zycia. Przeraza mnie to. I do tego ta depresja, ktora odbiera radosc ze wszystkiego... Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Venlafaxine 19.11.13, 18:08 to jest jedna z najtrudniejszych rzeczy przelamać silną fobię, ale jeli nie chcesz stać się więźniem 4 ścian to musisz. Odpowiedz Link Zgłoś
5borelka Re: Venlafaxine 19.11.13, 20:30 Lucyno, Twoje rady pochodza z autopsji? Zmagasz sie moze z podobnymi problemami? Szczerze mowiac, stalam sie wiezniem swego domu - nie mam pracy, nie skonczylam studiow (chociaz bardzo chcialam), nie wychodze do znajomych... Jesli tak bedzie juz zawsze, to nie wiem, czy to wytrzymam... Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Venlafaxine 19.11.13, 20:58 nie wytrzymasz, musisz wyjść. Poczytaj o sposobach radzenia sobie z fobiami, o terapiach behawioralnych, o metodach panowania nad objawami lęku, i małymi krokami wprowadź w czyn, nie czekaj aż będziesz miała tak dobre samopoczucie że bez problemu wyjdziesz, to może nigdy nie nastąpić, ale jak się zmusisz, wyjdziesz, wytrzymasz aż najsilniejszy lęk zacznie opadać to poczujesz się lepiej a satysfakcja nieporównywalna z niczym i ulga. Powtórzysz to ze 100 razy to lęk zacznie słabnąć, ale nei oczekuj błyskawicznych efektów, to będzie ciężka praca, ale co masz lepszego do roboty. Skup się na tym i potraktuj jak najważniejsze zadanie do wykonania, jak absolutny priorytet każdego dnia. To jak psychiczne odczulanie. Trzeba nauczyć się okiełznać rozbrykane lękowe myśli to podstawa. Nie jestem w stanie dokładniej opisać co i jak bo każdy trochę inaczej radzi sobie z lękiem i ma inne mechanizmy obronne, ale wiedz że samo ci to nie przejdzie, może nawet nigdy nie będziesz się czuła komfortowo poza "strefą bezpieczną" ale każdy, każdy absolutnie jest w stanie osłabić fobię na tyle żeby moc w miarę normalnie funkcjonować, zlikwidować przynajmniej część ograniczeń i obniżyć poziom lęku. Może to zająć wiele czasu będzie dwa kroki do przodu jeden w tył ale trzeba i da się. Z czasem jest o wiele łatwiej, choć nie wiem czy kiedykolwiek będzie zupełnie łatwo. Zacznij jeszcze dziś, niczego nie odkładaj, zmuś się, choćbyś się miała czołgać, poryczeć i porzygać. Serio. Więcej się nie wywnętrzę więc proszę nie oczekiwać dalszego prowadzenia za rękę. Sztandarowym hasłem agorafobika powinno być "samodzielnie". Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Venlafaxine 19.11.13, 21:13 pomocne rady dla agorafobików poza domem. Pomaga wyobrażenie sobie w drobnych szczegółach co się zrobi po powrocie do domu, np że zrobi się herbatę, naleje wody do czajnika, woda się zacznie gotować, wsypie się herbatę do imbryczka, zaleje wodą, naleje do kubka, itd , albo że się usiądzie w fotelu zawinie w koc i bez wyrzutów sumienia zasiądzie do ulubionej lektury, można też robić w myślach szczegółowy plan dnia, albo obmyślać w jakie ciuchy się ubierze nazajutrz, coś przyziemnego, prostego, codziennego, swojskiego, może być planowanie obiadu, czegokolwiek co daje poczucie pozostawania w rzeczywistości . Takie przeniesienie się w wyobraźni do strefy komfortu bardzo pomaga. Można też słuchać audiobooków i skupiać się cały czas na tym co jest czytane, wyłączyć myślenie pt "jak ja się czuję", po prostu nie myśleć, wsłuchać się, skupić się na tekście maksymalnie (ja mam kilka takich których w zasadzie mogę słuchać naokrągło, znam tekst chyba na pamięc. Można szczegółowo analizować w myślach to co się widzi żeby zająć umysł tak żeby nie miał za dużo wolnych sił na rozwijanie lękowych myśli i doznań. Jeżeli ma się kogoś pomocnego to np iść na spacer osobno i spotkać się w połowie drogi. Takie oczekiwanie na spotkanie dodaje odwagi zwłaszcza na początku. Można też określać swój poziom lęku w skali np 1-10 gdzie 1 to stan komfortu a 10 stan paniki , czasem uświadomienie sobie że człowiek fizycznie nie jest w stanie trwać w punkcie 10 dłużej niż kilkadziesiąt sekund pomaga się opanować, bo wrażnei jest takie jakby ten stan trwał co najmniej godzinę. Świadome obserwowanie jak lęk opada pomimo przebywania w sytuacji fobicznej też jest bardzo pomocne. no i tyle, jak ktoś ma jakąś swoją skuteczną metodę na wychodzenie z agorafobi to chętnie poczytam. Odpowiedz Link Zgłoś
shark366 Re: Venlafaxine 08.02.14, 17:08 witam a moze ktos mi poradzi jak wyciagnac zone z nalogu? bo lekarz jakos jest wrogo nastawiony. po zapytaniu co mozna zrobic zeby odzyskac zone twierdzi ze jeszcze pare lat ten lek musi brac. ja tak dlugo nie wytrzymam bez normalnej egzystencji z kobieta ktora poslubilem. moze ktos ma jakis pomysl jak sie rozmawia z psychiatrami? ja uwazam ze maja wieksze problemy ze soba od tych ktorzy zwracaja sie do nich o pomoc. to jest chore. Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta434 Re: Venlafaxine 04.01.14, 18:29 paradoks życiwy :( Jedni zmagaja się z fobią wychodzenia z domu a ja w nim siedzieć nie mogę. Daje rade jak mam domownikow ale jak tylko mam zostac w domu sama to jest juz mniej wesoło , do tego doszedł syndrom ''opuszczonego gniazda''. Głupie mysli przychodzą i wszystko traci sens, odwlekałam branie Venlafaxine z nadzieją ,że dam sobie sama rade ale widzę ,ze chyba warto spróbować . pozdrawiam Was wszystkich ;) Odpowiedz Link Zgłoś
niratkadd Re: Venlafaxine 14.02.14, 21:17 A nie próbowałaś Xanaxu? Co prawda uzależnia ale znosi lęki. Odpowiedz Link Zgłoś
shark366 Re: Venlafaxine 08.02.14, 16:55 czesc nie wiem jakiej jestes plci ale napisze Ci kilka slow o tym. moja zona bierze to od 4 lat. moze dluzej. nie wiem ciezko sie z nia o tym rozmawia. jesli jestes w zwiazku to ta druga polowa nie bedzie szczesliwa. tak jest w moim przypadku. po 10 latach normalnego malzenstwa kolejne piec to koszmar. mam nadzieje ze to tylko odosobniony przypadek i nikogo innego to nie spotka. ale tak wlasnie ten lek za przeproszeniem spieprzyl mi zycie. pozdrawiam i mam duza nadzieje ze na Ciebie nie podziala tak samo jak na moja ukochana malzonke. Odpowiedz Link Zgłoś
iso_1 Re: Venlafaxine 08.02.14, 23:26 "ten lek spieprzył mi życie" człowieku nie błaźnij się pisząc takie bzdety Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Venlafaxine 09.02.14, 01:38 Nie sądzę że to wina leku, raczej choroby jako takiej. Dlaczego żona dalej stosuje ten lek skoro efekty są tak tragiczne? Przecież to nie jest jedyny lek na rynku? Trochę dziwne to co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
nativeau Re: Venlafaxine 11.02.14, 05:53 oczywiscie, lek nigdy winny nie jest. Czyz naprawde nie zauwazasz smiesznosci i zacofania w sredniowiecznym slowie 'lek'? Nie smieszy cie samo to pojecie? Jak slysze to slowo u ciebie to patrze na ciebie jak na komedianta. Odpowiedz Link Zgłoś