lodzianka007
22.11.13, 17:07
dzien dobry,
pisze tutaj bo nie wiem co robic, chodzi o moja mame, ktora mieszka sama, przez wiele lat pila, od kilkudziesieciu lat zbiera koty na ktorych utrzymanie zreszta jej nie stac, ciagle ma depresje, nie leczy sie. Chcialam jej pomoc, zapraszalam tyle razy do siebie, ja mieszkam za granica, chcialam zaplacic za lekarzy, lekarstwa, ona nie chce. Ciagle narzeka jak jej zle, ze nie ma co jesc, ze woda z kranu leci ciurkiem cala dobe, ze nie ma sie w co ubrac.. pomagalam, dawalam pieniadze, zaplacilam nie wiem juz ile dlugow, znalazlam miejsce gdzie mogla oddac kilka kotow ale ona nie chce. gdy ja prosze ja o pomoc, zeby w wakacje np. zaopiekowala sie dzieckiem, to odmawia, jest bardzo niemila, wrogo nastawiona. Do jej mieszkania (30 m2) nie da sie wejsc, jest tak brudno, smierdzi odchodami i zgnilizna, wszystkie sprzety sa popsute, nie stac ja na piasek dla kotow to w kuwetach sa gazety, koty zapchlone, niewykastrowane, ona wyglada jak bezdomna, mieszkanie jak melina... jestem kompletnie zalamana, chcialabym jej pomoc, ona powinna sie leczyc, oddac te koty, ale nie chce. Nie mam sily, jestem daleko od niej. Co robic? Kogo poinformowac o takiej sytuacji ? MOPS ???