zoliborski_goral
28.11.13, 10:08
późniejszych problemach, to sobie ostatnio bardzo wyraźnie uświadomiłem. Ojciec-przerażona pokraka wyrwana z korzeniami z głuchej wiochy...Taki osobnik niestety kompensuje swoje przerażenie terroryzując dzieci. Czytałem wywiad z Kozakiewiczem, ten miał jeszcze lepsze jazdy ze swoim palantem ale na jego szczęście jak stwierdza odziedziczył też solidną konstrukcję "czerstwego chama" i fizyczną i psychiczną. I chociaż nie zapadł dzięki temu na depresję to i tak mimo wyjątkowych sukcesów i tej konstrukcji żyje łkając gdy sobie przypomni.