Mam już dość

05.12.13, 09:31
Od 18 miesięcy wariuję, zmuszam się do zycia, do normalnego życia.
Sama wychowuję synka a obsesja pojawiła się w najmniej oczekiwanym momencie
Pozbyłam się wszystkich znajomych - bo musiałam udawać, usmiechac się, zamknęłam się w domu w mojej pracy...
Nie pójde do NFZu - nie chcę brudzić sobie papierów....
Może ktoś miała podobnie....cos doradzi
Moje myśli obsesyjne zjadają mnie od środka....
Czasami mam wrażenie, że wystarczy znajomy, ktoś kto wysłucha.....bo żyję jak pustelnik....a sąsiedzi i wszyscy wokoło mają o mnie zdanie, że dusza towarzystwa, zawsze uśmiecvhnięta i miła.....boję się....
    • tadeuizdbsk47 Re: Mam już dość 15.12.13, 11:19
      Kiedyś byłam.
      Z uwagą dokładnie przeczytałem Twój post. Rozumiem masz na uwadze dyskretność. Na Twoim miejscu odwiedził bym lekarza psychiatrę. Piszę o tym, gdyż potrzebujesz dobrego wsparcia lekowego. Wbrew opinii panującej na Forum, jestem bardzo za tym ażeby nerwicę natręctw, leczyć biologicznie tj. farmakologicznie. Niema nic lepszego jak znakomicie i trafnie dobrany dobry zestaw leków. Najnowocześniejsze leki psychotropowe, praktycznie dzisiaj pozbawione są objawów ubocznych. Są to leki dosyć drogie, ale skuteczne. Po jakimś czasie dadzą oczekiwaną poprawę. Cały problem w tym że musi dokonać tego ktoś kto się tym zajmuje. Tak klinicznie jak i naukowo. W mózgu chorych na natręctwa, występują zmiany biochemiczne. Leki te oddziałując na różne receptory, niwelują je co wiąże się z cofaniem tych objawów – natręctw. Przyrównać to można do cofającej się grypy pod wpływem – antybiotyków. Po np. Trzech miesiącach, zauważyć można widoczną poprawę. Mnie z tej choroby – praktycznie udało się wyjść. Dokonałem tego dzięki Pewnej Pani Doktor, właśnie zajmującej się tą chorobą.
      Na Twoim miejscu nie izolowałbym się w domu, gdyż to wprowadza Ciebie w niepotrzebną dodatkową depresję.
      Radzę Tobie Ażebyś jak tylko Możesz, nie walczyła z natręctwami , gdyż ulegając im i kontynuując je / na siłę/ ,wprowadzasz się w tak zwane błędne koło / kumulowanie się obsesji /, co tylko niepotrzebnie je nasila.
      To że kiedyś Byłaś / z relacji sąsiadów / aktywna i lubiana w towarzystwie swoich ludzi, świadczy o tym że nie masz psychozy, gdyż pozytywnie odbierasz dobre samopoczucie z przeszłości.
      Tak jak pisałem wcześniej do Ciebie – chciałbym Tobie pomóc, gdyż mnie też ktoś również kiedyś pomógł. Odnośnie psychoterapii to na razie daj sobie z tym spokój gdyż jak pisałem powyżej potrzebujesz wsparcia lekowego. Podaj mi na łamach naszej Gazety Forum - Swój adres mailowy, a ja nawiąże dalej z Tobą kontakt. Pozdrawiam. Z nerwicy natręctw OCD –można się wyleczyć . Głowa do góry.
Pełna wersja