zespol wyuczonej bezradnosci

16.12.13, 14:48
dzieki uprzejmosci deadgirl ktora skomentowal moj post zwracajac uwage na syndrom wyuczonej bezradnosci (to samo) zakladam nowy watek zeby zwrocic uwage na zrodlo niemocy u ludzi a szczegolnie u ludzi z depresja bo (nie chce nikogo obrazac) moze sie okazac ze byc moze maja nie depresje a stan wywolany syndromem wyuczonej bezradnosci ktory moze doprowadzil do stanu ktory okrelaja mianem depresji.... uff

spec.pl/zdrowie/psychologia/na-czym-polega-syndrom-wyuczonej-bezradnosci
fascynujace doswiadczenie z tymi psami. Czy ktos slyszal ze takie doswiadczenie zduplikowano? A moze jakis magister in spe pofatygowalby sie zeby to zweryfikowac? Bo jezeli tak jest no to mamy odpowiedz na bolaczki swiata wspolczesnego.
    • nativeau Re: zespol wyuczonej bezradnosci 16.12.13, 15:07
      tak naprawde to w tym watku chodzilo mi o niemac ludzka i sa dwie obserwacje lawi : strach a deadgirl: syndrom wyuczonej bezradnosci. Co jest pierwotne strach czy ten syndrom wyuczonej bezradnosci? Rownowazne?
      • malwi.4 Re: zespol wyuczonej bezradnosci 16.12.13, 17:47
        Najpierw była krytyka. Dużo krytyki. Więcej krytyki niż pochwał. Powodowała ona niechęć do działania, przedsięwzięć, strach przed oceną, bierność. A człowiek z natury "czynny" jest, zainteresowany światem, ciekawski (tak myślę).

        Kto był pierwszym krytykantem?? Niezadowoleni z efektów, wymagający rodzice/opiekunowie?? "ty zawsze wszystko gorzej niż brat/siostra/koleżanka...."

        ale z tym zapewne można się uporać skoro "wyuczone" jest




        • nativeau Re: zespol wyuczonej bezradnosci 16.12.13, 18:06
          to jest taka polska metoda wychowania, od wiekow, zeby przezyc, panstwo przezylo bo rodzina wychowywala na podstawie przekazow rodzinnych. Do tego doszla transformacja z wiosek do miast przedtem i teraz, gdzie metody wiejskiego wychowania zrobily swoje. A czlowiek stal sie kruchy bo pracy brak, cala esencja. Powiedz mi dlaczego moj komentarz ze wszystko bazuje dzis na strachu, wywialo przez noc? I to na forum liberalnym jak laczka dla kotkow w marcu? Coz to jest za straszliwa obserwacja ze 'wszystko dzis bazuje na strachu' ze wymagalo natychmiastowej interwencji admina lub osoby nad nim (jakis krawat)? A moze jednal STRACH nad nami jest tym sekretnym elementem ktorego wszyscy poszukuja jako zrodla naszych nieszczesc zyciowych? Jak nie strach to po co to usuwac?
          • malwi.4 Re: zespol wyuczonej bezradnosci 16.12.13, 18:16
            nie wiem, czemu usunięto twój komentarz, może przywrócą, może pomyłka??

            A moze jednal STRACH nad nami jest tym sekretnym elementem ktorego wszyscy poszukuja jako zrodla naszych nieszczesc zyciowych?

            nie sądzę, źródłem tych nieszczęść jest raczej brak czegoś pozytywnego, brak pozytywnych uczuć, strach wszedł w puste miejsce może, miejsce które powinno być od dziecka wypełnione czymś innym

            to na tyle
            • nativeau Re: zespol wyuczonej bezradnosci 16.12.13, 19:15
              malwi.4 napisała:

              > nie wiem, czemu usunięto twój komentarz, może przywrócą, może pomyłka??
              ==nie przywroca i nie pomylka bo to byloby porownywalne z utrata twarzy, ktorej to ludzie tak bardzo sie boja jak arabowie. Mysle ze jednakl celowo wiec tak gwoli pamieci radze ten fakt sobie zapamietac na przyszlosc. cud ze sobie o tym watku przypomnialem, nie jest jak widac ze man tak zle...elektryczna pamiec troche siada ale chemiczna jeszcze sie trzyma ;)
              >
              > A moze jednal STRACH nad nami jest tym sekretnym elementem ktorego wszyscy
              > poszukuja jako zrodla naszych nieszczesc zyciowych?

              >
              > nie sądzę, źródłem tych nieszczęść jest raczej brak czegoś pozytywnego, brak po
              > zytywnych uczuć, strach wszedł w puste miejsce może, miejsce które powinno być
              > od dziecka wypełnione czymś innym
              >
              > to na tyle
              ==ladnie to powiedziane ale jednak wyglada ze strach jest przyczynowy a nie skutkowy, teraz tylko wyciagnac go na wierzch wszystkich niedomagan i mamy sekretny skladnik indukujacy depresje. Czyli ze piszesz ze STRACH zastapil wszystko pozytywne w naszym zyciu (albo wiekszosc...) i to spowodowalo jazde z gory bez hamulcow. Pozostawaloby sie tylko smiac, gdyby bylo nam do smiechu... Badz pozytywny to jest motto pana Seligmana, czyli po mojemu $ranie w banie ale moze przekonacie mnie ze tak nie jest.
              • lucyna_n Re: zespol wyuczonej bezradnosci 16.12.13, 20:18
                zaczynasz coś bredzić od rzeczy
                • nativeau Re: zespol wyuczonej bezradnosci 17.12.13, 00:05
                  a moze tak wlaczysz sie do dyskusji zamiast jechac na autopilocie? W koncu jestes inteligentna kobieta ktora usiluje swoja szorstkoscia pokryc wewnetrzne cieplo. Co, myslisz ze tego nie widac?
                  • lucyna_n Re: zespol wyuczonej bezradnosci 17.12.13, 00:17
                    widzenie nieistniejących rzeczy, przypisywanie nieistniejących cech
                    masz schizo?
                    • nativeau Re: zespol wyuczonej bezradnosci 17.12.13, 00:57
                      takie sprawiasz na mnie wrazenie, tylko ty moozesz osadzic czy sie myle, no moze ten od telepatii moglby cos pomoc. A czy mam schizofrenie? Nie mam. Masz jeszcze jakies pytania?
              • malwi.4 Re: zespol wyuczonej bezradnosci 16.12.13, 21:15
                Zakorzeniony głęboko strach jest skutkiem braku poczucia bezpieczeństwa.

                Świat, otoczenie przy pierwszych zetknięciach, interakcjach okazuje się być wrogie. Nie ma w nim pochwał, miłości, asekuracji podczas stawiania pierwszych kroków. I metodą staje się albo walczyć z tym wrogim, niebezpiecznym, nieobliczalnym, surowym światem lub pozostawać biernym, obok, tak, by uchronić się przed cierpieniem, które ten świat może zadać.
                • nativeau Re: zespol wyuczonej bezradnosci 17.12.13, 00:06
                  pieknie powiedziane. To forum przyciaga naprawde wartosciowe jednostki :)
            • lucyna_n Re: zespol wyuczonej bezradnosci 16.12.13, 20:17
              źródłem tych nieszczęść jest raczej brak czegoś pozytywnego, brak po
              > zytywnych uczuć, strach wszedł w puste miejsce może, miejsce które powinno być
              > od dziecka wypełnione czymś inny

              o! to jest bardzo dobrze pomyślane, naprawdę
              • deadgirl Re: zespol wyuczonej bezradnosci 16.12.13, 23:20
                I mnie pasuje ten fragment
                • deadgirl Re: zespol wyuczonej bezradnosci 16.12.13, 23:26
                  Mialam napisac "syndrom", a nie zespol :/ Pardon, ale jakis zespol na pewno tez mam, tylko jeszcze moze go nie zdiagnozowano ;)
                  • lucyna_n Re: zespol wyuczonej bezradnosci 17.12.13, 00:16
                    z pewnością masz cały zespół objawów:)
    • zoliborski_goral Re: zespol wyuczonej bezradnosci 17.12.13, 10:23
      Oczywiście że depresja ma swoje racjonalne uzasadnienie. To racjonalna technika zastosowana w sytuacjach interpretowanych jako beznadziejne i nie do rozwiązania czyli tylko na przeczekanie. Przykład: grupie małp aplikowano wstrząsy elektryczne, jedne mogły przerwać szok za pomocą dźwigni, u innych poruszanie jej niczego nie przerywało. Oczywiście małpy mające wpływ na długość szoku były zmobilizowane, czujne i zestresowane. Małpy nie mające wpływu popadały w rezygnację ( "wyuczona bezradność"). Po jakimś czasie jednak małpy z możliwością wpływu na swój los czyli zmobilizowane zaczęły podupadać na zdrowiu i zdychać, małpy z "wyuczoną bezradnością" były w o wiele lepszej formie. To dowodzi że "wyuczona bezradność" w pewnych warunkach ma sens. Psycholog ewolucyjny David Buss uważa że w czasach człowieka pierwotnego prawdopodobieństwo utrzymania się przez resztę życia warunków które mieliśmy od dzieciństwa było bardzo wysokie, w przeciwieństwie do dzisiejszych, stąd trwałość tych nawyków. Nie jest w związku z tym tak że osoby depresyjne/lękliwe itd. upierają się żeby takimi być, to wygląda na wrodzony mechanizm przystosowawczy.
      • nativeau Re: zespol wyuczonej bezradnosci 17.12.13, 14:51
        To dowodzi ze stosowanie pradu ma wplyw na biologie malp a nie na ich stopien rozumienia eksperymentu. Cos tak jak w eksperymencie w ktorym pchle wyrwano nogi i dlatego stracila sluch.
        • zoliborski_goral Re: zespol wyuczonej bezradnosci 17.12.13, 20:33
          Nie dorastam co prawda do zawiłości tej dialektyki ale chciałeś coś o prądzie i wyuczonej bezradności to masz. Podejście teoretyczne uważam za dość dowcipnie rozpracowanie ale kasę zrobi ktoś kto za pomocą uderzeń prądem wymyśli wyuczanie zaradności.
          • zoliborski_goral Re: zespol wyuczonej bezradnosci 18.12.13, 12:11
            Przytoczę jeszcze jeden dziwny eksperyment (już o nim kiedyś pisałem) z warunkowaniem klasycznym dowodzący jak nieoczekiwane czynniki mogą wywoływać niezrozumiałe dla nas reakcje. Niejaki dr Razran aplikował ulubionym przez nativa bohaterom eksperymentów z prądem czyli psom popieszczenie tymże w chwili pojawienia się u nich ruchów perystaltycznych jelit, czyli procesów jak najbardziej prawidłowych. Krótko trwało gdy psy zaczęły reagowac paniką na normalne i jak najbardziej zdrowe procesy fizjologiczne. Gdyby to obiektem eksperymentu była eks nativa a on zjawiłby się u niej w tym właśnie momencie - a zjawił się - to zrozumiałby z tego tyle właśnie ile my rozumiemy. Czyli nic. A jeśli jeszcze para mądrych pracuje nad tobą przez lata całe...
Pełna wersja