Kronika śmierci dawno zapowiadanej cz I c

13.08.04, 07:26
Listy do Szczecina piszę czasem, ale to trudno, bo muszę ręcznie, a wtedy ta
prawa ręka bardzo puchnie i boli. A drukarka mi się zepsuła już ze 3 lata
temu i nie mogę listu wydrukować. No więc z nikim nie mówię, ale dziś w nocy
było mi już tak źle - coś malowałam, rzeźbiłam, tuliłam kociczki, ale nie
pomogło, dlatego tu ten elaborat, choć będzie pewno i szydera, i że takie
długie - bo tu jest inaczej, niż np. w portalu GW, ale napisałam tu, bo to
Konin - on jest zaraz po Kołobrzegu i przed Krakowem, połwyspem Helskim,
Szczecinem.
Oczywiście, jeśli chodzi o Polskę.
Bądźcie zdrowi, żę tak Stedem Ś. P. polecę
Pełna wersja