Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robić ?

13.01.14, 10:19
Witam,
Czy odwoływanie sesji z tygodnia na tydzień pięć czy sześć razy z rzędu nie jest nadużyciem ze strony terapeuty ? Jestem w terapii zaledwie od kilku miesięcy i działa to na mnie bardzo frustrująco tym bardziej, że podawane przez niego powody odwoływania sesji są bardzo lakoniczne.
Co robić? Nawet nie mam możliwośći porozmawiać z nim na ten temat. On chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo źle wpływa na mnie ta cała sytuacja.
    • zoliborski_goral Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 10:22
      To z jego strony jednoznaczny sygnał do zmiany terapeuty. Z jakichś względów któe być może znasz. Choć forma świadczy oczywiście o niedojrzałości tak czy inaczej.
      • zielonomi88 Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 10:29
        Najgorsze jest to, że zdażyłam sie już do niego przyzwyczaić a i efekty terapii były zadowalające. Nie wiem co się stało... Tak czy siak terapeuta zrobił mi duże kuku :(
        • zoliborski_goral Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 10:39
          Prawdopodobnie jak już to nieraz przytaczano na tym forum doszło do klasycznego przeniesienia a on nie wie jak sobie z tym radzić...Nie zdajesz sobie z tego sprawy? Ciekawe, nie wiedziałem że jest to tak częsty problem.
          • zielonomi88 Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 10:48
            Tak jak pisalam na poczatku jestem raczkująca w temacie terapii. Czytałam co prawda o przeniesieniu i przeciwprzeniesieniu ale.... czy to rzeczywiscie mogłoby o to chodzić ? :( Może ja go po prostu irytuję, może jest zniesmaczony, zbulwersowany tym o czym opowiadam. Już teraz nie wiem co o tym myśleć. Rozmawialiśmy dużo na temat seksu. Powiedział, że wysyłam silne sygnały erotyczne.... Proszę, jeśli mozesz rozwinąć swóją wcześniejszą wypowiedź, będe wdzięczna... Może dzięki temu zrozumiem coś więcej.
            • zoliborski_goral Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 11:02
              Nic więcej Ci nie opowiem o tym fenomenie niż to co znajdziesz w Wiki chociażby. Jeśli jest tak jak piszesz to chybasprawa jasna . Ja bym Ci radził zmienić terapeutę.
              • zielonomi88 Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 11:09
                Dziękuję mimo wszystko...
              • zielonomi88 Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 11:27
                Nie daje mi to spokoju :( Przecież do przeniesienia dochodzi bardzo czesto podczas terapii. Jest to materiał do przepracowania. Napisałes coś czego do końca nie rozumiem... Kto to przeniesienie rzekomo zaliczył ja czy terapeuta ? Ja go postrzegałam cały czas jako wysokiej klasy specjalistę, ktrego zwyczajnie lubiłam. Mam rozumieć, że terapeuta nie radzi sobie z moim przeniesieniem czy z samym sobą? Przepraszam, że tak Cię męczę ale Jesteś jedyną osobą, która rzuciła na całą sytuację nowe światło. To juz ostatnie moje pytanie. Obiecuję :)
                • lucyna_n Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 12:36
                  po przeczytaniu powyższego dialogu przyczyna uników wydaje się być jasna.
                  • zielonomi88 Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 13:26
                    Czy ktos na tym forum może mi napisać ŁOPATOLIGICZNIE czy to z moim przeniesiem terapeuta sobie nie radzi czy z samym sobą. Jest napisane w niejednym poradniku psychologicznym, że szczerość, prawdomówność w relacji terapeutycznej jest niezwykle ważna, że przeniesienia są po to aby je przepracować. Ten terapeuta to nie jest jakiś leszcz zaraz po studiach, dlaczego więc zachowuje się jak mały chłopczyk. Przecież wystarczyłoby porozmawiać. Jezu... zaczynam się obwiniać o to wszystko :( Poziom mojej frustracji osiągnął apogeum.
                    • lucyna_n Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 14:59
                      ja się tam na przeniesieniach nie znam, ale jesteś jakby to ująć "intensywna". Może jako człowiek nie jako terapeuta poczuł się opleciony zbyt ciasno.
                      • zielonomi88 Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 15:24
                        Moge sie zgodzić z tym co pisze lucyna_n, ale ludzie na terapię przychodzą z różnymi problemami i czesto głębokimi zaburzeniami. I właśnie terapeuta jest od tego, żeby naświetlił problem i przepracował z pacjentem pewne trudności a nie go spławiał. Jeśli poczuł sie zbyt " ciasno opleciony" (choć nie jestem typem kobiety-bluszcza) to dla terapeuty z takim doświadczeniem i wiedzą powinna to być bułka z masłem. Cała ta sytuacja jest bardzo dziwna.... Nie mniej dziękuję bardzo za Wasze opinie
                        • lucyna_n Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 16:51
                          terapeuta też człowiek, może nie umiał, nie wiedział, nie miał pomysłu jak Ci pomóc, albo ma zwyczajnie jakieś osobiste problemy rodzinne itp.
                          Rozważylabym opcję spokojnego zapytania wprost o przyczynę tej sytuacji i czy masz sobie szukać innego terapeuty oraz asertywnego powiedzenia że ta sytuacja Ci nie odpowiada. Normals tak właśnie by postąpił a nie szukał winy w sobie lub wymyślał usprawiedliwienia dla terapeuty. Terapeuta się nie stawia to terapeuta ma jakiś problem a nie TY. Nie chce zdradzić powodu no to nie, jego prawo, ale coż, w takim razie adieu.
                          • zielonomi88 Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 18:04
                            No cóż, dziękuję :) Jest mi teraz bardzo ciężko, więc wszystkie wypowiedzi jakoś mi rozjaśniają tą sytuację i każda z nich jest przydatna. Pewnie zacznę się rozglądać za innym terapeutą, choć mam nadzieję, ze do szczerej rozmowy z tym obecnym jakoś dojdzie. Inaczej będzie sie to ciągnęło za mną przez długi, długi czas... :(
                            • lucyna_n Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 18:30
                              nie za bardzo rozumiem co i dlaczego Ty chcesz ciągnąć długi długi czas, naprawdę to jest robienie z igły wideł. Zapytaj - dostaniesz odpowiedź, finito, co tu ma się ciągnąć?
                              Czy nie wystarczy do niego zadzwonić? tak z reguły dochodzi do rozmów w dzisiejszych czasach.
                              • zielonomi88 Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 19:01
                                No widzisz, dla Ciebie to robienie igły z widły a dla mnie problem.
                                Nie wiem czy byłaś kiedyś w terapii? Nie wiem czy wiesz na czym polega więź terapeuteczna.
                                I na czym polegają zaburzenia lęku separacyjnego. Ja się przed tym człowiekiem tak otworzyłam i tak zaufałam, jak przed nikim innym w całym życiu. Wierz mi nie jest łatwo mówić kolejny raz to samo innemu terapeucie tym bardziej, że obecny tak rozczarował i zawiódł. Mam o tyle specyficzne problemy, że najbardziej wskazany byłby terapeuta- mężczyna. A w moim mieście poza tym jednym ze swiecą ich szukac.
                                Co do Twoich słów: cyt: "Czy nie wystarczy do niego zadzwonić? tak z reguły dochodzi do rozmów w dzisiejszych czasach." Ironia myślę była zbędna, ale odpowiem...
                                Tak, dzwoniłam wiele razy do ośrodka w którym pracuje, nikt nie jest upoważniony żeby mi dawać jego nr. Swojego nr niestety ten Pan mi nie podal czyli ręcę póki co mam związane.
                                • lucyna_n Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 20:15
                                  Skoro nie chcą Ci podać powodu tak częstego odwoływania spotkań i nie masz jego numeru to szczerze mowiąc trochę dziwne zachowanie w stosunku do pacjentki, rzeklabym nieprofesjonalne zwłaszcza że w każdej terapii strasznie podkreślają żeby choćby nie wiem co nie rezygnować ze spotkań przychodzić regularnie, gdzieniegdzie nawet każą płacić za odwołane spotkania celem zmotywowania uczestnika.

                                  Przyznaję że bardzo trudno mi sobie wyobrazić tak silną więź terapeutyczną. Z drugiej zaś strony nie można uzależniać się od drugiego człowieka kimkolwiek by nie był, to nigdy nie przynosi nic dobrego, nawet w związku trzeba zachować swoją autonomię i samodzielność szeroko pojętą. To chyba niedobrze że aż taką silną więź czujesz, w koncu to nie jest Twój przyjaciel, człowiek bliski, on słucha Cię zawodowo, bierze za to kasę, on nie czuje więzi, a empatyczna postawa jest tylko wyuczoną, taka jest jego rola i niewłaściwe byłoby gdyby było inaczej.

                                  Rozumiem natomiast niechęć do walcowania od nowa z kimś innym i wywnętrzania zwłaszcza jeśli temat trudny. Na to faktycznie nikt nie miałby ochoty, no ale nie zmusisz go do regularnych spotkań skoro z jakiegoś powodu nie może przybyć na spotkanie.
                                  • zielonomi88 Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 21:00
                                    Dziękuję za wsparcie. Będę musiała jakoś ten temat "przegryźć" i pewnie przepracować
                                    już z innym terapeutą. Nie ma co dramatyzować...

                                    Pozdrawiam :)
                                    • lucyna_n Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 23:25
                                      nie umiem za bardzo wspierać ale ponoć kryzysy są często dobrym punktem zwrotnym. Czasem wymuszona zmiana bywa zbawienna. Dasz radę.
                                      • nativeau Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 14.01.14, 04:57
                                        nie ponoc a na pewno, nazywaz sie to tworcze zalamanie u Dabrowskiego.
                                        • lucyna_n Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 14.01.14, 12:06
                                          a nie wiedziałam, nigdy w życiu nie czytałam literatury fachowej z zakresu psychiatrii czy psychologii, od szczeniaka na własnej skórze przerabiam zaburzenia i choroby, wogóle zresztą nie czytuję ambitnej literatury od czasu jak mnie do Ulyssesa i The Sound and the Fury przymuszono na studiach.
                • zoliborski_goral Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 13:45
                  Jeśli jest jak piszesz, to przypuszczam że będzie się konsekwentnie bronił tym bardziej im bardziej będziesz naciskała.
                  • zielonomi88 Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 13.01.14, 13:57
                    Oficjalnie to on jest na zwolnieniu lekarskiem. I tak już od 6 tyg odwołuje mi sesję... Albo faktycznie jest chory, albo będzie mnie zwodził tak długo.. aż sama zrezygnuje. To jakiś zły sen !
                    • zoliborski_goral Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 14.01.14, 14:27
                      No cóż, wymiękł a mógłby moze wykorzystać sytuację z przeniesieniem terapeutycznie. Podrzuć mu ę książkę Junga "Psychologia przeniesienia" to trochę nabierze dystansu.
                      • zielonomi88 Re: Terapeuta nagminnie odwołujący sesję. Co robi 14.01.14, 19:35
                        haha :)) Dobrze!
Pełna wersja