martini-7
20.01.14, 09:38
no jak w tytule, jest to ostatnio nurtujące mnie pytanie, coraz częściej widzę ludzi którzy dnia bez choć jednego dwóch piwek po pracy nie widzą, nie upijają się, po prostu siedzą przed TV i piją. Mój ojciec był i z tego wiem nadal jest alkoholikiem. W jego życiu są okresy abstynencji i okresy chlania. Bardzo ciężko czasem nawet wcale nie potrafi odmówić. Wśród osób na których mi zależy obserwuję właśnie takie zjawisko, przychodzi wieczór i powtarza się scenariusz piwko, dwa i TV, nie ma mowy o upijaniu, kiedy zaś są spotkania towarzyskie to leci piwo za piwem, a ja mam obawy czy nie patrzę na przyszłych alkoholików. Ponoć alkoholik to ten co upija się. Nie wiem, może problem nie istnieje, może po prostu to we mnie siedzi to przerażone dziecko, ale wolę zapytać niż potem żałować.