kobieta pozostająca z dzieckiem w domu...

22.01.14, 16:21
Normalnie, jak dalej tak będzie to wrócę do mojej ukochanej depresji w jej najgorszych odsłonach. Jakiś czas temu była między mną, a znajomymi rozmowa, jak to w towarzystwie bywa było i serio i żartem. W docinkach usłyszałam parę razy "przecież i tak siedzisz w domu", parę razy padło to i bez żartu. Dlaczego ludzie sądzą, że jeśli nie chodzę do pracy na minimum 8 godzin, a nadgodziny to mile widziane, to nie mam prawa być zmęczona opieką nad dzieckiem, zajmowaniem się domem, byciem na etat 24/7 nianią, praczką, sprzątaczką, kucharką i cholera wie co jeszcze. Ludzie nie doceniają pracy, za którą nie ma pieniędzy. Miałam ochotę czasem się odgryźć, żeby wynajęli sobie na tydzień choć kucharkę, nianię i sprzątaczkę i to nawet nie 24/7 a w normalnym wymiarze pracy, ciekawe czy te ich zarobione pieniążki wystarczyłyby im na opłacenie tego.
Z jednej strony widzę wartość tego co robię, mój mąż też (tak przynajmniej mówi, nie wiem co mu do głowy inni kłaść próbują), ale z drugiej strony czuję się jakaś taka nic nie warta, jakaś taka zakurzona kuchta i do tego w ciąży, nie wnosząca pieniędzy, a wydająca je (jestem raczej rozsądna w wydawaniu więc na swoje przyjemności to naprawdę rzadko).
Niech mi ktoś wyjaśni dlaczego kobieta zostająca w domu jest postrzegana jak coś niższej kategorii jak pasożyt żyjący na utrzymaniu biednego zarobionego męża.
Wiem, że za bardzo się przejmuję, wiem, że część tych tekstów były żartem i nimi się nie przejmuję, tylko trochę boli mnie to co powiedziane serio, może za bardzo się przejmuję, za bardzo wkręcam, może za bardzo daję ponieść hormonom, ale kuźwa, jestem człowiekiem, mam swoją wartość (i tak zaniżoną). A może to po prostu społeczeństwo jest zacofane???
    • aniolek672 Re: kobieta pozostająca z dzieckiem w domu... 22.01.14, 16:47
      Mam pewne podobne przemyslenia jak Ty.Mimo ze nie opiekuje sie dzieckiem bo dziecka nie mam,ale zajmuje sie domem.I nikt tego oczywiscie nie widzi,nie docenia.Przeciez baba jest od roboty,to niech nie narzeka...w rodzinie mojej tak myslą i nie jestem szanowana,bo nie przynosze do domu pieniedzy, a moj "biedny"zarobiony maz tyle pracuje...Pracuje bo ma polecenie od szefa,poza tym chce pracowac.Uwazam to podejscie do kobiet zmeczonych praca w domu za totalnie niesprawiedliwe.
      • lucyna_n Re: kobieta pozostająca z dzieckiem w domu... 22.01.14, 17:17
        Rozumiem ten dylemat doskonale bo na sobie przerobiłam, chociaż nigdy nie było tak że zupełnie nie pracowalam, ale zapewniam was dziewczęta że praca w domu (zawodowa nie w sensie prac domowych) wykonywana choćby 20 godzin na dobę wogóle nei jest traktowana jako "prawdziwa" praca tylko nadal jest to "siedzenie w domu" dla bardzo wielu osób.

        Moim zdaniem powodem jest to że ludzie lubią się dowartościować czyimś kosztem
        lub prozaiczna zazdrość " bo ja muszę chodzić do roboty której nie lubię a potem i tak odwalić domowe prace bo nikt tego za mnie nei zrobi a inna baba nie musi i jeszcze mąż ją kocha i szanuje , za dobrze ma to jej wbiję szpilę".

        Na pociechę powiem że z wiekiem człowiekowi takie teksty po prostu przestają ruszać, całkowicie i zupełnie nie obchodzi mnie już co tam sobie ktoś gdzieś myśli czy gada, najważniejsze żeby domownicy się nawzajem dogadywali, i szanowali, i żeby to nam pasowało jaki mamy układ w domu a nie sąsiadom.
    • nativeau Re: kobieta pozostająca z dzieckiem w domu... 22.01.14, 19:42
      zgadzam sie ze to jest totalne dranstwo ze strony znajomych, mezow, kobiet itd ze praca domowa sama sie robi. Ale pocieszam ze wsrod tych co pracuja jest tez gradacja: ten co zarabia mniej zazdrosci temu co zarabia wiecej. Dopoki spolecznstwo bedzie durne, dopoki bedzie istnial bezwartosciowy pieniadz tak dlugo kobieta w domu bedzie postrzegana mniej wartosciowo- przez kogo? Ano wlasnie, czy warto sie otaczac takimi osobami? Na pierwszy sygnal takich 'przyjaciol' odsuwac od siebie.
      • lucyna_n Re: kobieta pozostająca z dzieckiem w domu... 23.01.14, 01:31
        może jej się zrobić bardzo pusto dookoła, może lepiej po prostu się nie przejmować, robić swoje i żyć po swojemu, a na ludzkie słabostki nie zważać?

        Inna rzecz że są osoby które deklarują prowadzenie domu a potem faktycznie siedzą przed tv albo na fejsie i rodzinka łącznie z dwulatkiem wsuwa kupną pizzę 5 razy w tygodniu. Może przez ten pryzmat patrzą osoby tak komentujące? bo one same w domu by nic nie robiły gdyby miały możliwość niechodzenia do pracy. Uczciwie prowadzony dom to solidna robota do wykonania i moim skromnym zdaniem ogromne wsparcie dla tej osoby pracującej poza domem.
        • nativeau Re: kobieta pozostająca z dzieckiem w domu... 23.01.14, 06:47
          tak, lepiej, choc ja uwazam ze im wczesniej i radykalniej, tym szynciej wszyscy nabiora (swego) rozumu. sa czeste przypadki kradziezy przez kobiety zatrudnione w domu, a to pieniadze na zycie, czas (pichci obiad z puszki i pudelek 15 min przed przyjsciem meza ledwo zywego z pracy, wplatywanie mamusi w sprawy porad jak lepiej meza podqrvic, o zdradach nie wspomne-kawaly o listonoszach itp)
          • lucyna_n Re: kobieta pozostająca z dzieckiem w domu... 23.01.14, 11:51
            mężczyźni pracujący w domu popełniają identyczne "przestępstwa".
            • martini-7 Re: kobieta pozostająca z dzieckiem w domu... 23.01.14, 13:08
              Podsumowując wszystko co tu napisaliście, pociesza mnie myśl, że mąż i rodzina ogólnie nie czepiają się, mąż docenia to, jednak właśnie takie pół żartem pół serio tej "ekipki" mnie trochę rozdrażniły.
              Ja i mąż przez jakiś czas mieszkaliśmy osobno, on za granicą ja w kraju, teraz kiedy jestem poza Polską i do tego w ciąży raczej nie mam co liczyć na to, że do pracy w ciągu roku pójdę, a na pracę w domu to też ciężko bo, słabo jeszcze u mnie z językiem.
              Kiedy byłam jeszcze w PL, coś tam starałam się czasem dorobić, marnie szło, sama z dzieckiem 24/7. Jednak szalenie dużo dowiedziałam się na temat oszczędzania i gospodarności, dzięki temu naprawdę byliśmy trochę kasy do przodu. Myślę, że to można też uznać bo, nie uciekła kasa która uciec mogła, a i odłożyć się dało na inne ważne wydatki które się pojawiły.
              Myślę, że zbrodnią siedzenia w domu jest właśnie ktoś kto siedzi, nic nie robi i tylko o pieniądze płacze, a o i takim przypadku tu słyszałam, kobieta siedzi w domu, dzieci pełnoletnie, wieczorami poker i flacha, a mąż tyra po 12 godz na to za granicą, słysząc, jak wypłata nie jest na czas "gdzie k***a pieniądz uju, mam wydatki".
              Ech, sama też się czasem łamię bo, mam braki w poczuciu własnej wartości. Czasem brak mi tej aktywności zawodowej, chciałabym na studia wrócić... ale co nie dziś, to może jutro.
              • lucyna_n Re: kobieta pozostająca z dzieckiem w domu... 23.01.14, 14:17
                W życiu są rożne etapy, teraz jest w Twoim życiu czas na ciążę i odchowanie dzieci, jak podrosną a stanie się to szybciej niż się wydaje przyjdzie czas na zmiany i wtedy wrócisz na studia, czy do pracy, skupisz się bardziej na sobie, teraz najlepsze co możesz zrobić to dobrze się dziećmi zająć i dom zorganizować. Popatrz na nas pokręconych, ilu z nas mogłoby uniknąć choroby gdyby mieli dobry, ciepły dom? a w nim kochającą mamę i tate? Ty to możesz zrobić dla swoich dzieci właśnie tu i teraz, czy wogóle można zrobić w życiu coś ważniejszego??

                Bezproblemowe łaczenei roli matki i etatowego pracownika to fikcja, zawsze będzie się odbywać kosztem domu i pracy, w końcu zdrowia. Człowiek się przecież nei rozdwoi, chyba że ma się umiejętność symulowania pracy i obibokowania w domu, ale Ty z tego co wiem raczej w drugą stronę.

                Nie trać tych wyjątkowych chwil na samoudręczenie że nic nie jesteś warta bo nie przynosisz do domu gotówki. Pieniądz zaoszczędzony to pieniądz zarobiony, ale bez przesady z tym skupieniem na pieniądzach, mężczyźni dobrze się czują w roli myśliwego polujacego na mamuta poza jaskinią, nei ma co się tak znowu rozczulać nad ich ciężkim losem cięższy byłby gdyby musieli zostać w domu z dziećmi:) Pewnie że nie wszyscy, są też domatorzy, ale najczęściej mężczyźni lepiej się czują mając pracę poza domem, kiedy mają konkretne zadania, wyzwania, w domu gnuśnieją i popadają w marazm.

                Każde z was ma teraz swoją cząstkę, swoją rolę, wspierajcie się i nie traćcie ducha, to co teraz ustawicie w pionie jeśli chodzi o wasz związek i wychowanie dzieci będzie wam całe życie procentować.
              • nativeau Re: kobieta pozostająca z dzieckiem w domu... 24.01.14, 15:42
                W pewnej ksiazce pan mlody nastraszyl tescia ze nie zaczyna dnia bez pol litra, bo inaczej to trzesa mu sie za bardzo rece. Tesc oczywiscie byl przerazony i usilowal odwola wesele, na co panna mloda ... (boje sie juz pisac slowa, qva co za swiat, juz nawet slowa sa podejrzane o intencje) smiechem.
    • kubek_w_kubek Re: kobieta pozostająca z dzieckiem w domu... 23.02.14, 18:40
      W ogole sie nie przejmuj. Te znajome po prostu Ci zazdroszcza. Gdyby mialy taka mozliwosc, chetnie same by posiedzialy w domu.
      • paulag24 Re: kobieta pozostająca z dzieckiem w domu... 26.02.14, 18:49
        Mam to samo....:((jestem mamą trójki maluszków 5, 3 letnich i 3 miesięcznego,.....i wiecie co mnie najbardziej boli, kompletny brak zrozumienia i docenienia tego co robię przez mojego męża, wlasnie sobie wyszlam zostawilam go z dzieciakami i calym domem bo nie moge zniesc jego chamskich słow...np przed chwilą się dowiedzialam ze najchetniej to latalabym tylko po sklepach i nigdy w życiu mu nie pomoglam...brak słow....cale zycie poswiecam dla rodziny, dla dzieci dlaniego a on taki....to ja gotuje piore sprzatam bawie sie z dziecmi robie zakupy, a on taki....postanowilam ze nie pojde do zadnego sklepu lodówka bedzie pusta jego rzeczy nieuprane, syf i balagan w domu i obiad nieugotowany a ja poswiece sie dla siebie, pojde sobie do kosmetyczki, zrobie dłuuuuuuuuuugggggggggggąąąąąąąąąąąąąaa kąpiel itd
        Uczucie niedocenienia przez męza jest straszne, bardzo kocham swoje dzieci, nie chce ich ranić kłótniami w domu, ale nie potrafię się opanować nie potarfię przejść do porządku dZIennego nad takim zachowaniem....sami wiecie ile trzeba czasu poświęcic i uwagi trójce takich mmaluszków do tego mnóstwo obowiązków domowych...przepraszam za to nieskladne pisanie ale jestem tak wkurzona ze siedzę i ryczę.........................niestety wiem, że mój mąż się nie zmieni i to mnie dobija
        • lucyna_n Re: kobieta pozostająca z dzieckiem w domu... 26.02.14, 20:25
          to bardzo przykre, nawet trudno mi sobei wyobrazic jak musisz się czuć.
          Trójka dzieci, dla mnie to wysilek niewyobrażalny, trzy razy urodzić, kurcze, ja bym chyba uważała że po takim trudzie już do końca życia powinnam tylko leżeć i odpoczywać, a gdzie codzienne zmagania z wychowaniem. Mam nadzieję że dzieci dają Ci dużo radości, i mimo tego męża wyrodka warto było.
Pełna wersja