depresja to wspaniala kolderka do przykrycia sie

25.01.14, 20:39
dla wielu, dla niektorych tbd

Mam do czynienia z osoba ktora moglaby was uczyc o depresji, ale jak nikt nie obserwuje to sobie calkiem niezle pop..la po necie, na telefonie. Czy to ta sama osoba zachodze w glowe? hahahaha i smiech mnie bierze ze tak wiele osob sie na te kolderke daje nabierac, ja obserwuje i nic nie mowie bo jak probowalem to zaraz bylo: coz ty wiesz o depresji, depresja to straszna rzec itd. A ja dodam, ze tak, straszna ale jak tu ktos napsial po 10 latach to sie tylko depresant zajmuje skutkami depresji bo bo depresji to juz nie ma. Dodam ze nawet po 10 latach osoba depresyjna ucieka pod kolderke depresji zeby wywinac sie np z obowiazkow domowych. Zapraszam do dyskusji mimo ze was obraza i obnaza.
    • lucyna_n Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 25.01.14, 20:47
      zapraszasz do dysykusji na temat tego że twoja znajoma symuluje depresję?
      Przez 10 lat to można mieć ładnych kilka nawrotów. Depresji najczęściej nie ma się tylko raz w życiu.
      • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 26.01.14, 02:20
        znajomy. I rzeczywiscie, mial juz kilka nawrotow ale wierze ze jak ktos tu napisal, depresje to sie ma do 10 lat a potem to sie juz leczy skutki depresji.
        • lucyna_n Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 26.01.14, 15:08
          to o 10 latach to chyba była gorzka ironia, ja sobie tak czasem żartruję że w depresji najgorsze pierwsze 10 lat a potem to już z górki, ale to jest właśnie gorzka ironia.

          nie ma to nic wspolnego z prawdą, z wiekiem epizody depresyjne potrafią przybierać na sile i długości, jednak bywa tak że na bazie poprzednich doświadczeń depresiak "łatwiej" sobie radzi, ale nei zawsze.
          Regul ani ramek nie da się tu ustalić na sztywno.
          Siedzenie w necie czy z telefonem nei świadczy o braku choroby, nei każdy w depresji jest spowolniony i apatyczny, czasami dominują silne stany lękowe, bezsenność, gonitwa czarnych myśli, co wywołuje niezdrowy napęd, to może z boku wydawać się zwykłą aktywnością, a jest tylko rozpaczliwą próbą stłumienia objawów, ucieczki w jakiekolwiek czynności które choć na chwile skierują myśli na inne tory.

          Oczywiście są też zwyczajne lenie, i mnóstwo ludzi zwyczajowo określa gorszy nastrój "depresją". Do jednego worka laduje się też zaburzenia wynikające z nerwic różnego typu, a nawet zwyczajnie złe samopoczucie logicznie wynikające ze złej sytuacji życiowej.

          Inna rzecz że z tego co pozostaje po depresji z tych ruin na wszelkich możliwych życiowych frontach naprawdę trudno się wygrzebać, potrzeba jakiegoś mocnego, zdrowego impulsu. Czasem ludzie popadają w stan biernej bezradności i są tacy zombie, niby mogą już żyć, ale jakby się wypalili, jakby już ich zapas energii na cale życie przeznaczony spalil się w tej dramatycznej walce z chorobą. Po każdej ciężkiej chorobie zresztą tak jest, to się ładnie nazywa okres rekonwalescencji. Psychicznie wielu ludzi po ciężkich chorobach pozostaje kruchych i zwichniętych, nie każdemu przybywa wtedy odwagi i siły życiowej jak w felietonach, czy filmach. Nie każdego cieżkie przejścia wzmacniają, wielu łamią i krzywią już na resztę życia.
          • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 26.01.14, 18:39
            lubie ciebie czytac bo wzbogacam swoje rozumienie depresji, W mim przypadku to obserwuje 'depresanta' jak robi wszystko zeby nic nie robic, otrzymywal wszelka pomoc i, jak mu sie wydaje ze nikt nie obserwuje, znowu w stare wzorce, jakichs szemranych kolesiow i szemranych kolezanek. Rzygac sie chce jak obserwuje taka dwoistosc zachowan nieomal jak u rozkapryszonego dziecka. Z jednej strony ekspert od depresji a z drugiej gra wariata jak nikt go nie obserwuje.
            • lucyna_n Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 26.01.14, 19:28
              oprócz choroby o nazwie depresja każdy ma jeszcze swoją osobowość, upodobania, przyzwyczajenia. To nie jest tak że każdy chory na depresję jest podobny jeden do drugiego.
              • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 30.01.14, 15:37
                nie zgadza sie z moja obserwacja: wyrachowane diabelstwo, inteligentne, roszczeniowe; jak nikt nie obserwuje. zdrowe jak byk a ciagle majaczy ze ma depresje. A wiec kolderka, bo pracy nie ma a jak jest to za malo platna wiec co? Kolderka. Kazdy sie nim przejmuje, kazdy chce pomagac, ciagle za malo bo...kolderka.
                • ania_i_ja Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 01.02.14, 22:48
                  nativeau napisał:

                  > nie zgadza sie z moja obserwacja: wyrachowane diabelstwo, inteligentne, roszcze
                  > niowe; jak nikt nie obserwuje. zdrowe jak byk a ciagle majaczy ze ma depresje.
                  > A wiec kolderka, bo pracy nie ma a jak jest to za malo platna wiec co? Kolderka
                  > . Kazdy sie nim przejmuje, kazdy chce pomagac, ciagle za malo bo...kolderka.

                  No dobra masz rację. Jesteśmy "pod kołderka"- taki mamy sposób na życie i "dobrze nam z tym". Masz rację, zgadzam się z tobą, dobrze mówisz, dotarło do mnie, obnażyłeś i przejrzałeś mnie (nas?) !!! . Więc co teraz? Temat się skończy? Czy dalej masz problem? Bo to TY masz z tym problem. Tylko co ci na to poradzić?
                  • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 02.02.14, 17:23
                    dobrze wam z tym nie jest bo jak kasy nie bylo to i nie naleje salomon, ale jest wygodnie, da sie przerzyc, pomiedzy prochami, porami roku, rok za rokiem, kolderka wygodna, jest gdzie wtulic hipochondrkow.
    • zoliborski_goral Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 25.01.14, 21:31
      Dzisiaj właśnie usłyszałem o takie symulantce która zostawiła po sobie trójkę dzieci. Tak że nie pierdziel teorii o kołderkach
      • iso_1 Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 25.01.14, 22:47
        i po co karmicie trolla-idiotę ?
        • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 26.01.14, 02:24
          Wlasnie teraz ujawnila sie u ciebie ta kolderka Depresja to temat tabu i mozna tylko grzecznie i ladnie wspolczuc a juz bron boze za nierobstwo zyciowe zyebac bo sie taki dzieciorob zemsci i pozostawi po sobie trojke dzieci.
          • lucyna_n Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 26.01.14, 15:14
            jesteś krótko na tym forum, to nie wiesz że tutaj w zasadzie nie było grzecznie na temat depresji, było szczerze, bo depresja to beznadziejna choroba, ani ładna, ani ciekawa, ani niezwykła, Po prostu dno, mało atrakcyjne kiedy spojrzeć z bliska.
            Twoje przekonania co do tej choroby są blędne. Wyciągasz wniski oparte na jednostkowym przykładzie i probujesz generalizować to na wszystkich. To dość męczące. Człowiek pisze, objaśnia jak komu dobremu a ten tylko be i be wszystko źle.
            Jakbyś zamiast pisać zaczął czytać to może byś się czgoś dowiedział, ale umysł jednek musiałbyś mieć otwary, bo jak na razie klapy na oczach, batem po plecach i jazda na alkoholowym gazie.
            • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 26.01.14, 18:43
              pomine twoj belkot milczeniem bo sobie za wiele uzurpujesz praw. Leje na to jak dlugon i co mowiliscie i ciewsze sie ze tego nie musialem wyczytywac. Odpowiedzialem jej a ty przestan sie robic kokoszka od wspomagania. Wg mnie to wyraznie masz objawy psychozy maniakalno depresyjnej popartej z lekka grandomania.
              • lucyna_n Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 26.01.14, 19:29
                i kto tu bełkocze
                • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 30.01.14, 15:37
                  kokoszka forumowa
      • lucyna_n Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 26.01.14, 15:15
        styczeń-kwiecień, trzeba wzmożyć czujność, bo to cholerstwo "lubi" przedwiośnie.
        • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 26.01.14, 18:45
          dziekuej ci ze to wspomnialas. W tym wlasnie okresnie zaczalem juz moja terapie tego sqrviela z kolderka. Powiem wam pod koniec kwietnia jak idzie, bo na razie to sztuka twardo sie trzyma ale ja go ujezdze, wybije z niego te tzw depresje. Styczen-kwieciec jest moim sprzymierzencem :)
          • lucyna_n Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 26.01.14, 19:32
            skoro to taki niewdzięcznik to po co chesz tracić na niego czas?
            Czy to warto?
            • lukjus28 Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 27.01.14, 15:24
              Nie ma chyba nic gorszego niż "rodzina" chorego wylewająca swoje żale na forum o depresji. To ja już chyba wolę chorego straszącego samobójstwem
              • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 28.01.14, 20:51
                jest gorsze: jak dorosly czlowiek trzepie nazwami depresantow jak z rekawa i wierzy ze te cukierki trzeba brac a skutkami to niech sie martwi POTEM fartuch. Zwracam uwage na slowo 'dorosly'.
            • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 30.01.14, 15:40
              ano, tu masz racje, sam sie ciagle pytam. Widze fajnego czlowieka ktoremu warto pomoc. Uwazam ze przyjazn to nie tylko jak sie ma korzysci ale jak ktos mnie potrzebuje wiec- pomaga-lem. Zostawilem to wszystko za soba ale ciagle rozmyslam czy dobrze zrobilem. Ale twoj komentarz mnie jednak powaznie wybudzil. masz dar.
    • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 28.01.14, 20:49
      Tyle ze ci hipochondrycy tutaj wierza ze nastepny kolorowy cukierek im juz na pewno pomoze. O, tak, pomaga tyle ze pozostaja skutki uboczne
    • fisiek2012 Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 29.01.14, 20:23
      nie mam znajomych ktorzy udaja depresje i nie jestem tez ekspertem wiec nie wiem czy po tylu latach leczy sie depresje czy jej skutki. ale jakie sa wlasciwie skutki depresji ? np to ze sie nie chodzi do pracy albo zaniedbuje dziecko ?
      nawroty to bardzo czesta sprawa.. mozna miec osobowosc neurotyczna. problemy w zyciu. niska odpornosc na stres lub np niedoczynnosc tarczycy powoduje depresje. sa powody zewnetrzne jak i endogenne. moze niektorzy udaja.. nie wiem. moze maja w tym interes i daje im to jakas satysfakcje. ale ta opinia o kolderce to tylko opinia a nie fakt. zdarza sie ze ktos ma swietne dni i wydaje sie totalnie inna osoba. tak jakby udawal/a dzien wczesniej i moze np cierpiec na depresje dwubiegunowa. w fazie manii..
      moze sa osoby ktore uwielbiaja sie paprac w swoim dole a tak naprawde nie maja depresji.. tez sie zdarza. ale opinia o kolderce jest krzywdzaca dla osob ktore naprawde sa chore i robia wszystko zeby wyzdrowiec.
      • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 29.01.14, 21:18
        taaa krzywdzaca... A co twoim zdaniem powoduje depresje? Biochemia, tak? A to jest spowodowane np u kobiet brakiem pieniedzy. Tak sa, kobiety z forsa ktore maja depresje (te z kolei maja z nierobstwa) ale znakokita wiekszosc kobiet z depresja ma ja z wscieklosci na brak kasy, niektore z powodu braku pracy. I tyle w temacie.= depresji u kobiet. Czyli zeby wyleczyc depresje kobiety nalezy jej dostarczyc spora kase i pogonic batem pojakims wybiegu, zaklad ze wywietrzeja im depresje. Dawniej kobiety mialy taka elegancka chorobe o dziwnej nazwie "wapory". Pamieta to jeszcze ktos?
        • fisiek2012 Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 29.01.14, 22:16
          dla mnie kasa jest bardzo malo istotna... wazne zeby praca dawala mi satysfakcje. a ty po co zakladasz taki watek ? jakis zal ? ktos cie porzucil ? skrzywdzil ? straszna mizantropia. szkoda czasu odpisywac. nie masz pojecia o czym piszesz czlowieku. jestes trolem
          • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 30.01.14, 15:47
            po co pisze? Bo chce obnazac to co kazda kobieta WIE, a co kazdy facet podswiadmie MOZE przypuszczac mowiac do siebie: nie, to niemozliwe, ona tak slodko wyglada....alez skadze....
            Co do reszty twoich pytan to przyjmuje je jako znak ze jest zapotrzebowanie na tego typu OSTRZEZENIA dla mlodych facetow. Kiedys tu zjarzy jakis mlody czlowiek w poszukiwaniu rady, kierunku i jak znalazl, dowie sie ze kobiety sa pomylka natury nastawiaone na psiapsiolki, drace kase jak sie da a potem probuja zostawic takiego jak sie kasa skonczy albo byla za malo, przewaznie nastepuje to w wieku 36-46 lat, ryczace czterdziestki. To moga byc sprawy bardzo kosztowene i finansowo i emocjonalnie dla facetow wiec TRZEBA koniecznie o tym pisac. Literatura wstydliwie ten problem kobiecy pomija, niestety. Jak chcesz to napisze tu caly elaborat nt kobiet i ich paskudnej natury. Tfuj mizantrop.
            • makowa.panienka79 Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 02.02.14, 01:28
              ...nativeau... hej
              • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 02.02.14, 17:34
                sie ma, mp79, popatrz, kochana lucyna cie wystraszyla, wracasz i co sie dzieje? Nadziewasz sie na sama kwintescencje zycia w moim wydaniu, praca od podstaw dla nieswiadomych :)

                no bo mozna sobie wyobrazic, ze taki mlody czlowiek, zlamany przez jakas genetycznie poszkodowana, nie ma wyjscia, wpada w depresje, kolderka jest przykrotka, zjezdza z coraz to innych prochow, laduje w psychiatryku, wypuszczaja go, rozpija sie, dostaje schizofrenii i popelnia samobojustwo na przydlugim sznurku. A wszystkiego moglby uniknac gdyby forumowicze forum depresja byli uczciwi ze soba w imie ludzkosci i zajeli sie nie tyle czarnym pieskiem tylko tym KTO tego pieska temu mlodemu czlowiekowi wychodowal, bo moglby uniknac smierci po jednym wejsciu na forum depresja.... KTO jest odpowiedzialny za wywolywanie depresji u siebie i u mezczyzn? Dlaczego kobiety maja 4x wiecej depresje niz faceci? (a moze 20 razy czesciec, statystycy wszak klamia).

                Stawiam teze: w zwiazku z naglym wzrostem przypadkow depresji jest 100% korelcja ze emancypacja/feminazizmem i dzenderyzmem. To kobiety sa creatorami depresji w roznacych coraz to bardziej liczbach Mam nadzieje ze ktos podchwyci ten temat i napisze jakis qresko dobry artykul w NIE.
                • makowa.panienka79 Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 02.02.14, 18:38
                  Nativeau, wszak jestem tylko Makowa Panienka,a tu tyle emocji mi dajesz.
                  Zle rzeczy i zle mysli szarpia Twoje serce.
                  Nie uda sie naprawic swiata. Jedyne co mozemy zrobic,to pilnowac samych siebie i dbac o naszych bliskich.

                  Nie ma zlotego srodka. Nie uratujesz nikogo na sile. Nawet jesli masz racje.
                  Czasami trzeba zostawic wszystko i poczekac na jutro.
                  Gdzie szukac winnego?? ...a po co go szukac.
                  Zmierzmy sie z sama krzywda i zrobmy porzadek tam,gdzie mozemy. Korczek po kroczku. Po co sie spieszyc.
                  Wychodzac z problemu w pospiechu i na sile mozemy sporo przegapic. A tyle jest rzeczy po drodze.

                  Po co walczyc z wiatrakiem? Przeciez to glupia walka.
                  Jesli chora machina ma dzialac,to dzialac bedzie.
                  I nie zatrzymasz.
                  ...ze nie rozumiemy dlaczego to w ogole dziala... Moze dzisiaj nie da sie zrozumiec.
                  Wiemy jednak,ze niektorym mozna pomoc innym trudniej. Trzeba czasami poczekac,az beda nas potrzebowac.
                  Byc blisko i trzymac reke na pulsie owszem.
                  Bywa,ze tylko tyle mozemy zrobic.

                  Trudno ocenic nie znajac dobrze sprawy.

                  Wiazka energii dla Ciebie i innych... Wszyscy jestesmy "czlowiekami" :)
                  • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 02.02.14, 22:57
                    dziekuje.
                    • makowa.panienka79 Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 03.02.14, 02:03
                      lubie Cie bardzo i innych tez
                      Zycie jest ciekawe. Nie piekne i nie latwe,nie brzydkie i nie nudne.
                      Szkoda kazdego dnia. Nawet tego z samego dna.
                      Dno tez nas czegos uczy... tylko trzeba poczekac do jutra... i jeszcze jutra...

                      ohh ... kochane czlowieki...przeciez mozemy sie lubic
    • canoine Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 10.03.14, 15:39
      ja tam chrzanię taką kołderkę. i wieczne próby posklejania tego, co się rozjechało, kiedy nie-żyłam. pewnie i są tacy, co sobie mogą na udawanie pozwolić, bo otoczenie weźmie pod skrzydła i się zaopiekuje. czasami zazdroszczę. zwykle, kiedy akurat leżę z ryjem na glebie i się próbuję za włosy na nogi postawić. z przerwami od nastu lat. to się naprawdę chwilami odechciewa. nie widzę w depresji nic fajnego i wygodnego. może po prostu nie miałam szczęścia :)
      • nativeau Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 17.03.14, 06:29
        ok, pierwsz to ze fajnie piszesz, wole czytac 100 takich jak ty z depresja jak jedna bez depresji. 2. to przeczytaj sobie to zmianynaziemi.pl/wiadomosc/antydepresanty-czyli-legalne-narkotyki-sprzedawane-w-aptekach 3. Mialas pecha ze nie masz nikogo wolol siebie kto podalby reke. 4, z tym lezeniem w glebie to tak jakby sie odbijac od dna, co nie?
        • kachaa17 Re: depresja to wspaniala kolderka do przykrycia 03.04.14, 22:51
          tak, fajna kołderka, jak pod tą kołderką spędziłam 1,5 roku życia. I z jednej strony był to chyba najlepszy dla mnie czas, bo tylko minimalnie zmuszałam się do robienia różnych rzeczy w przeciwieństwie do wcześniejszego życia.A z drugiej strony co to za życie? Jestem w kwiecie wieku a najlepiej mi było w domu bo najbezpieczniej. Po prostu życie toczyło sie obok mnie, wiec wybacz ale gdybym miała wybór to wybrałabym pełnię życia a nie leżenie pod kołdrą. I też byłam posądzana, przez męża ( jak z nim jeszcze mieszkałam), przez siostrę, przez rodziców o udawanie. Tzn. nie dowierzali mi, nie mogli zrozumieć czemu nie mogę iść do pracy skoro mogę np. pojechać gdzieś samochodem i robić zdjęcia. Moja mama dopiero przekonała się jak z nią zamieszkałam, że to nie wymysł a faktycznie choroba. Zobaczyła jak cierpię i jak np. umawiam się gdzieś i wracam w połowie drogi do domu bo coś sie ze mną dzieje. Tylko u mnie to była dodatkowo jeszcze nerwica, więc może to trochę inaczej.
          I uwierzmi, gdybym mogła to wolałabym nie korzystać z tej kołderki.
Pełna wersja