To znacznie więcej niż światełko w tunelu

27.01.14, 14:17
Kochani "wariaci". Jestem z Wami cały czas (myślami).
Dawniej przybiegałam na F.D. częściej, teraz mniej :).
To co usłyszałam "chodziło mi po głowie" od lat.
Prawie wiedziałam, że to, co podejrzewam,
co siedzi na razie tylko w mojej głowie - potwierdzi się.
Posłuchajcie, proszę :)
Kiedy pewna siebie i beztroska Eleanor Longden rozpoczynała studia, była taka sama, jak wszyscy inni studenci. Wszystko się zmieniło, kiedy zaczęła słyszeć głosy. Początkowo nieszkodliwe, a z czasem coraz bardziej natarczywe, głosy zmieniły jej życie w koszmar. Zdiagnozowano u niej schizofrenię, podano leki i odrzucono, bo system nie wiedział jak jej pomóc. Longden opowiada wzruszającą historię o wieloletniej drodze do odzyskania zdrowia psychicznego. Dziś przekonuje, że przetrwała tylko dzięki temu,
że nauczyła się słuchać swoich głosów.
Eleanor Longden: Głosy w mojej głowie
Wasza żyrafa
    • zoliborski_goral Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 27.01.14, 15:18
      No i masz co chcesz. John Nash (Piękny umysł) okazuje się wyszedł ze schizofrenii bo przestał słuchać głosów które słyszał.
      • zyrafa46 Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 27.01.14, 15:44
        Wg mnie (nawet nie siedziałam koło specjalisty)
        wiele chorób jest ucieczką, którą zawinszował nam własny umysł.
        Jednak nie wziął on, ten umysł pod uwagę w jakim świecie żyjemy.
        Ja sama zostałam też tak potraktowana...
        (przypadek drobny, ale troszeńkę ale to, bardzo rtoszeńkę - podobny):
        Miałam bardzo poważny wypadek. Jechałam wtedy na rowerze...
        Ponieważ (widocznie) mój mózg "uważa", że jazda bajkiem jest zdrowa dla mnie...
        to... mam amnezję. Czy jak to nazwać. Pamiętam wszystko
        dopiero od momentu wybudzenia w karetce. I nadal będę jeżdzić na 2 kółkach :D
        • nativeau Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 27.01.14, 18:19
          cale zycie do wypadku zapomnialas?
          • zyrafa46 Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 27.01.14, 19:22
            Ścigałam się na rowerach (kros).
            Było 50 m do mety i długa prosta po szosie. Widziałam,
            że meta już niedługo jest. Pełno widzów za metalowym grubym płotem...
            Uśmiechałam się i przyspieszyłam (mimo zmęczenia), żeby to elegancko wyglądało ;).
            Pod koniec można na maksa przyspieszyć, wiadomo. Starczy sił.
            Niestety kolega ścigant... mnie nie zauważył... I wjechał... Spotkaliśmy się w szpitalu.
            Zapamiętałam moją radość, że to już koniec trasy.
            Od tego momentu - do wspomnianej karetki urwał mi się film. Mimo, że mówiłam coś podobno do ludzi, podobno chciałam brać rower - i do mety.
            Nawet nie zauważyłam, że przenosili mnie do drugiej karetki,
            w której się ocknęłam. A więc to było... hmmm, no nie wiem. 15 min, może 20.
            Żyję dłużej :).
            A przy okazji: zapraszam na takie maratony. To wspaniała
            rozrywka. Nie żartuję. Organizowane są w całej Polsce i sądzę, że nie tylko.
            • nativeau Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 27.01.14, 21:30
              wspolczuje choc nie rozumiem ze chcesz to nadal robic wiec opowiem ci historyjke: czlowiek w pracy (troje dzieci) gral w rakietke, namietnie i samczo. Kotregos dnia przykustykal wiec go zapytalem czy bedzie jeszcze w te rakietke (poszlo sciegno Ach.). O, tak, OCZYWISCIE! Wyzdrowial i pare dni pozniej znowu kustyka. Co sie stalo? Poszlo DRUGIE sciegno Ach. Zapytalem znowu (brzmi to jak melodramat, zgadzam sie): bedziesz znowu gral? O, NIE, z potulnym wygladem pokonanego samca z trjogiem dzieci. Widzialem raz w szpitalu faceta jak pol siedzial i jeczal z bolu - pekla mu kosc, no, tego chyba sie to nazywa lonowa u facetow, co nie? Scigal sie z drugim debilem z gory, polecial na morde i wiadomo. Albo jakis czas temu w mojej okolicy facet wracal z pracy przejechal po dwoch rowerzystach. Za duzo masz zapalu zeby znowu zle robic, bohaterko. Moze ci to choc troche da do myslenia.
              • zyrafa46 Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 27.01.14, 22:50
                Po pierwsze nie mam specjalnie ochoty rozmawiać na temat mojego bohaterstwa.
                Jak go widzisz, to masz nadzwyczajne oczy. Ja nie.
                Po drugie ... może nie mam dzieci...
                A po trzecie, najważniejsze - to nie jest rozmowa na temat.
                Czy zwróciłeś uwagę na temat?
                Po czwarte - też uważam, że narażanie zdrowia bez potrzeby będąc rodzicem
                małych dzieci jest niekoniecznie odpowiedzialne. To mogą robić kukułki...
                Zresztą to jest zbyt szeroki temat. Nie dam się podpuścić ;).
                To jeszcze powtórzę: po trzecie...
                Po piąte: pozdrawiam Cię serdecznie. Miło mi, że i Ty serdecznie o mnie pomyślałeś :)
                • nativeau Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 28.01.14, 03:35
                  tylko tyle? Moglabys mi to jeszcze raz wytlumaczyc?
                  • zyrafa46 Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 28.01.14, 18:18
                    Chętnie :)
                    Poczekaj chwilkę :)
                    • nativeau Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 29.01.14, 21:22
                      poczekam jak wroce z Radomia.
                      • zyrafa46 Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 29.01.14, 23:37
                        Tak, tak będzie dobrze. Zacznij po powrocie :)
                        Z Radomia.
                        • nativeau Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 30.01.14, 15:34
                          strzyzona
                          • zyrafa46 Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 30.01.14, 15:59
                            Golona
                            • nativeau Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 31.01.14, 20:06
                              widze ze zdrowa jestes psychicznie i o zadnej schizofrenii czy jakiejs tam depresji to u ciebie nie ma nawet mowy. Czy bierzesz jakies proszki czy tez jest to tylko mja zasluga ze wyyrwalem cie z czarnych szponow strasznej demonicy? Pytam, bo chcialbym sobie przypisac sukces uzdrowienia ciebie.
                              • zyrafa46 Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 31.01.14, 21:38
                                Tak, czuję się zdrowa.
                                Niestety Twoja zasługa w tym względzie wielka nie jest.
                                Nie martw się jednak. Przyjemnie mi się z Tobą rozmawiało.
                                No i przyjemnie wiedzieć, że jest dobrze. Ty też raczej czujesz się dobrze.
                                No bo co to za podpórka cieniutka, słabiutka.
                                Chyba, że podpiera wiele cieniutkich... To jest właśnie to. Moc jest w wielu.
                                Byle to szło we właściwym kierunku oczywiście.
                                No dobra.
                                Widzisz, mam kilka znajomych, których... bym powiedziała tak:
                                Dotknęło coś - nazwanego schizofrenią. Po obejrzeniu tego co zapewne też
                                obejrzałeś .... No, ucieszyłam się. Bardzo. Od daaaawna zresztą przypuszczałam,
                                że to tak właśnie jest. Ci ludzie to wspaniali są wrażliwcy. My od nich powinniśmy się uczyć!
                                Przestanę już pisać, bo i po co? Nic mądrego nie napiszę. Czuję się malutka, niedoskonała.
                                I dobrze. Nudno by było siedzieć przed lustrem i podziwiać ciągle to samo :).
                                Mam takie "dziwne" pytanie do Ciebie: Jak Ci się podoba film? To przecież jest powód,
                                dla którego w ogóle tu przyszłam. Bywam tu raz na parę lat. Juz prawie nikogo nie poznaję...
                                Pozdrawiam Cię ciepło :)
                                Żyra
                                • nativeau Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 01.02.14, 12:44
                                  film byl wspanialy, szokujacy, stymulujacy, niesamowity i bardzo uczacy. Takiego filmu juz bardzo, bardzo dawno nie widzialem. !akich filmow juz nie robia, cud ze na to sam trafilem.
                                  Siedzenie przed lustrem konczy sie wejsciem na druga strone. Razem z czarnym pieskiem.
                                  • zyrafa46 Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 01.02.14, 20:40
                                    Przechodzenie na drugą stronę lustra oczywiście kojarzy mi się z "Alicją..."
                                    Choć (nie wiem, dlaczego) to nie była moja ulubiona lektura. Uwielbiał ją mój brat (bliźniak).
                                    A juz tego pieska czarnego to wcale nie pamiętam. Hmmm SPORO lat...
                                    • nativeau Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 02.02.14, 17:39
                                      na to liczylem. Tyle ze popelnilas kardynalny blad zyciowy deprecjonujac alcje z krainy czarow. Glebsza glebia niz moze sie wydawac nam maluczkim. Czyli ze mozna jednak wyjsc z depresji i do niej nie wrocic?! No prosze, prosze, toz to jest bezecenstwo takie rzeczy prawic na szacownym forum Depresja. Jak sie depresje ma to co najwayzej mozna te depresje stracic na wiosne i lat..
                                      • zyrafa46 Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 02.02.14, 18:08
                                        Podpuściłeś mnie skutecznie. Poczytam raz jeszcze "Alicję".
                                        Co do depresji... Hmmm
                                        Pomyślałam sobie o psie.
                                        Taki pieees... jak mu się przyczepi rzep do ... właśnie. Nie do ogona, to by było za proste.
                                        Więc jak mu sie rzep przyczepi do... do łopatki,
                                        to ma dwa podstawowe wyjścia
                                        Coś z tym zrobić
                                        lub
                                        Zostawić jak jest
                                        Jeśli uważa, że mimo tego, że każdy go mocno żałuje, współczuje, pociesza...
                                        ale jednak rzep to rzep... to będzie dotąd ćwiczył, gimnastykował się...
                                        aż po miesiącu - uda mu się tak powyginać, by wstrętnych pazurków sie pozbyć.
                                        Inny zaś pies pomyśli sobie: "Ale mnie żałują, pocieszają, współczują, wolno mi sikać na podłogę.
                                        O. ciasteczko dziś dostałem :).... Chcę mieć mojego rzepa. Mój ci on jest. Boli, uwiera, przeszkadza, denerwuje, o wszystko zaczepia, ale to mój rzep!"

                                        Koniec bajki. Lecę do zajęć :)
                                        Żyra
                                        • nativeau Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 02.02.14, 23:13
                                          Alicja jest wlasciwie dla doroslych. Przedstawia spory egzystencjalno filozoficzne 19 wieku. Autorem jest matematyk, ktory pod pozorem zajaczkow itp przestawil dylematy z dyskusji ze swoimi kolegami w amsterdamskiej knajpie. Tyle w skrocie, wybralas sobie temat na cale zycie.

                                          Piekna ta twoja bajka a jak zaboli tu tych forumowiczow, oy weh
                                          • zyrafa46 Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 03.02.14, 13:48
                                            Zaboli, zaraz zaboli.
                                            Jeśli zaboli, znaczy ... trafiło w 10. :)
                                            Ma boleć.
                                            Gdy złamałam nogę - bolało potężnie. I DOBRZE!
                                            Gdyby nie to - dalej bym sobie na niej, tej nodze biegała radośnie :).
                                            Bardzo nie kocham środków przeciwbólowych. Mówię środków, bo nie są lekarstwem!
                                            Wprost przeciwnie są zamulaczami odżegnującymi nas od zajęcia się własnym zdrowiem.
                                            Za nasze pieniądze i za nasze ciało, które słono płaci za "leczenie" bólu.
                                            Raz w życiu zjadłam coś na ból: miałam ważny egzamin za pół godziny ...i ból zęba...
                                            Szkoda mi było odpuścić...
                                            Wybieram się do brata... Poproszę go o książkę :).
                                            Hmmm, myślisz, że ktoś oprócz Ciebie jeszcze tu zagląda?

                                            Pozdrawiam jak zwykle serdecznie,

                                            Żyrafa
                                            • nativeau Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 04.02.14, 00:10
                                              na necie jest ich pelno. Tak, ludzie tu zachodza tyle ze moje teorie sa niepopularne: brak pieniedzy jest zrodlem depresji i ta teoria kolderki psuje ogolny stan przepisywania prochow w celu wyleczenia pustego konta. Dlatego oficjalnie przynajmniej jest 4 razy wiecej kobiet niz mezczyzn (zdeklarowane materialistki cierpia wiecej). Ot co.
                                              • zyrafa46 Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 04.02.14, 01:34
                                                Moja bajka + Twoje twarde realia ... Nie! To zdecydowanie nie może być popularne. Również w szacow.nym (przepraszam, mam czkawkę) gronie farmacyjnym. Ono, to grono bardzo dba o chorych. To zresztą jest znacznie szerszy temat. Znaczy... No właśnie.
                                                Z drugiej strony jednak nie wiem, czy nie pojechałeś za ostro.
                                                Z trzeciej strony jednak większość z nas błądzi w ciemnościach, maca ściany, wyczuwa jakieś wypukłości
                                                pod palcami ale nawet nie domyśla się, że to framugi okien... za którymi jest światło. Za którymi jest inny świat.
                                                Jest jednak takie "lekarstwo/strawa", od których nabywa sie wrażliwości w dłoniach... I wtedy juz wszystko wiadomo.... Gdy mi samej "wzrok nawala" - szukam wspomnianego lekarstwa. Czy Tobie nigdy go nie brakuje? Jesteś inny? Nie jesteś. Tylko może nie lubisz chodzić "na głodniaka" :).
                                                Do siebie: wiele osób nie lubi mojego obrazowego myślenia... Ciekawe co mi teraz Nati odpowie.
                                                • nativeau Re: To znacznie więcej niż światełko w tunelu 04.02.14, 05:53
                                                  O ciemnym pokoju=bezcenne=piekne=wspaniale=genialne=odswiezajace=zachecajace=stymulujace=legalne=nowe=innowacyjne=bezproszkowe
                                                  farmakologiczne grono? Fakt, trzeba pilnowac trzepania kasy choc z drugiej strony farmakolodzy to ostatnia ostoja medyczna trzymajaca fartuchy pod kontrola choc niestety ale sa na pasku.
                                                  Oj, pojechalem za ostro, pojechalem bo z tych pieknych zwiewnych istot ostaly sie jeno genderowe kobietony. To, polaczone z bezrobociem u mlodych gwarantuje mistrzowstwo w robotkach recznych

                                                  Lekarstwo przednie i dziala wedlug ewolucyjnego projektu jako bezpiecznik w rekach sprawnegon sapera. Pozostaje tylko wyciagnac wnioski ktorych wiekszosc nigdy nie zauwazy, glebsze niz wyobrazenie o jakims tam rzekomo czarnym psie bo pozbywajace sie jego.

                                                  zyrafa46 napisała:

                                                  > Moja bajka + Twoje twarde realia ... Nie! To zdecydowanie nie może być popularn
                                                  > e. Również w szacow.nym (przepraszam, mam czkawkę) gronie farmacyjnym. Ono, to
                                                  > grono bardzo dba o chorych. To zresztą jest znacznie szerszy temat. Znaczy... N
                                                  > o właśnie.
                                                  > Z drugiej strony jednak nie wiem, czy nie pojechałeś za ostro.
                                                  > Z trzeciej strony jednak większość z nas błądzi w ciemnościach, maca ściany, wy
                                                  > czuwa jakieś wypukłości
                                                  > pod palcami ale nawet nie domyśla się, że to framugi okien... za którymi jest ś
                                                  > wiatło. Za którymi jest inny świat.
                                                  > Jest jednak takie "lekarstwo/strawa", od których nabywa sie wrażliwości w dłoni
                                                  > ach... I wtedy juz wszystko wiadomo.... Gdy mi samej "wzrok nawala" - szukam ws
                                                  > pomnianego lekarstwa. Czy Tobie nigdy go nie brakuje? Jesteś inny? Nie jesteś.
                                                  > Tylko może nie lubisz chodzić "na głodniaka" :).
                                                  > Do siebie: wiele osób nie lubi mojego obrazowego myślenia... Ciekawe co mi tera
                                                  > z Nati odpowie.
Pełna wersja