kasiaaaa0
30.01.14, 14:29
Witajcie.
mam nerwice lekową, biore fluoksetyne, systematycznie pani doktor zwiekszała mi dawkę (trwało to jakies trzy miesiące) i teraz jestem od 2 tygodni na dawce maxymalnej 60 mg.
Mam mniej lęków, a moje samopoczucie się polepszyło, moge się też lepiej skupić na nauce, jednak jestem starsznie podniecona w środku jakoś tak wszystko mi sie trzesie, a serce lata jak szalone, jakbym czekała na coś pozytywnego. W dodatku czuję się taka jakaś nie obecna, troszke jak w innej rzeczywistości. Czy znowu coś sobie wkręcam? czy ktoś miał podobnie? Czy to normalny skutek uboczny i przejdzie po czasie?
PROSZE O POMOC!!!