Moja matka oszalała! Pomóżcie!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 15:48
Moja mama od 4 lat cierpi na bezsennośc. Juz cztery lata temu zaczęła brac
tabletki nasenne o nazwie "ESTOZOLAM". Zazywa je regularnie. Dopiero od 3 lat
zaczęłam zauważać niekorzystne zminy w jej psychice. Zaczeła wymyślać nie
stworzone rzeczy, wyzywać się na mnie, Krzyczeć i popadać w depresje.
Zadziwiające jest to że nie prowokuje jej do takich zachowań. Wiele razy
próbowałam z nia rozmawiac ale mama ma do mnie dystans. W przeszłości dużo
razy ja krzywdziłam, wiele razy przepraszałam ale ona wciąż nie widzi mojej
zmiany.dlaczego?? Wciąz gdy spotykamy sie domu rzuca krzywe spojrzenia w mą
strone. Czasem jestem uwiązana jak na smyczy. Wiele razy przez nią płakałam
wiele razy byłam przeznią oskarżana o coś czego tak naprawde nie zrobiłam.
Kiedyś zaznawałam w swym życiu wiele ciepła i miłości od mamy. Było to wtedy
kiedy była szceśliwa. Niestety wychowywuje mnie moją siostr i brata sama więc
ma powody do zmartwień ale to jeszcze nie powód żeby cała złość koncentrowała
na mnie. Wiele razy sie zastanawiałam czemu padłam jej ofiarą, jedyne co mi
przychodz na myśl to że, jestem najstarsza. Rzeczą która mnie cieszy jest to
że nie musze patrzec na cierpinia siostry i brata co jest dla mnie
najważniejsze.


    • rzeznia_nr_5 Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 15:51
      Gość portalu: słonko napisał(a):


      > nie musze patrzec na cierpinia siostry i brata co jest dla mnie najważniejsze
      >


      Cierpienia czy patrzenie?



      • sabeena Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 15:59
        rzeznia_nr_5 napisał:

        > Gość portalu: słonko napisał(a):
        >
        >
        > > nie musze patrzec na cierpinia siostry i brata co jest dla mnie najważnie
        > jsze
        > >

        >
        >
        > Cierpienia czy patrzenie?
        >
        >
        >

        To, ze nie musi. Ruszze czasem swoj analityczny umysl Rzeznia.
        pzdr
        S.
        • rzeznia_nr_5 Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 16:05
          sabeena napisała:


          > To, ze nie musi. Ruszze czasem swoj analityczny umysl Rzeznia.
          > pzdr
          > S.


          No niekoniecznie bo to strasznie egoistyczne jest że się cieszy że sama patrzeć
          nie musi i to jest dla niej ważniejsze od samych cierpień rodzeństwa.Ja tam
          optymistycznie zakładam że to właśnie los brata z siostrą jest dla niej
          najważniejszy tylko się nieskładnie wyraziła.Rusz pałą Sabeena tak dla sportu
          chociaż z okazji że olimpiada jest.
          • Gość: szalone_zero Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! IP: 80.48.150.* 15.08.04, 16:13
            ech, subtelny jak zawsze
          • sabeena Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 16:53
            > No niekoniecznie bo to strasznie egoistyczne jest że się cieszy że sama
            patrzeć
            >
            > nie musi i to jest dla niej ważniejsze od samych cierpień rodzeństwa.Ja tam
            > optymistycznie zakładam że to właśnie los brata z siostrą jest dla niej
            > najważniejszy tylko się nieskładnie wyraziła.

            Ej, Rzeznia, czyli Tobie tylko o to chodzi, zeby w ludziach samo dobro, a nie
            zlo widziec? Niepoprawny optymista.

            Rusz pałą Sabeena tak dla sportu
            > chociaż z okazji że olimpiada jest.

            Z braku pały ruszam swoim analitycznym umyslem. Ruszanie pałą zostawiam Tobie.
            Skoro Twój analityczny umysł poddaje sie wobec życiowego optymizmu i Twojej
            wiary w człowieka, to faktycznie chyba tylko ruszanie pałą Ci pozostało.
            Szczegółów oszczędź.
            Pozdro
            S.
            • Gość: szalone_zero Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! IP: 80.48.150.* 15.08.04, 17:32
              ooo, a Tobie wszystko się widzę z jednym kojarzy
              ciekawe, co na to dziadek Zygmunt
              pała = nieco przestarzale: głowa
      • Gość: słonko Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 22:02
        OSZALAŁA- chodzi o jej zachowanie. Pewnego dnia mama przyszła do mnie do pokoju
        o 7 rano obudziła mnie zaczęła krzyczeć wyrzucać rzeczy przez okno a na dodatek
        zbiegła na dół otworzyła drzwi i zaczeła wyrzucac wszytski buty które były w
        korytarzu. Czy to jest normalne??? Następnym przykładem na to jest że pewnego
        wieczoru kazała mi isć z moim chłopakiem po mleko. Wrócilismy po 15 min .
        Uznała że to stanowczo za długo i wyrzuciła mleko za drzwi od domu. Poczym
        ubrała się i sama poszła po nowe , huku przy tym narobiła co niemiara
        • o-ren_ishi Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 22:19
          Takie reakcje raczej do normalnych trudno zaliczyc. Musisz polecic sie w tej
          kwestii jakiegos specjalisty, a najlepiej szybko zapisac do niego Twoja mama.
          Dzisiaj to zaden wstyd, nie zyjemy w sredniowieczu, warto wiec pomoc sobie i
          matce.
          Pozdrawiam
          O Ren
        • lucyna_n Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 22:19
          no to faktycznie niezbyt ciekawie brzmi, ale do szalenstwa jeszcze troche brakuje, nadal powtarzam
          bez psychiatry cienko to widze.
    • Gość: szalone_zero Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! IP: 80.48.150.* 15.08.04, 16:04
      rodzina, ach, rodzina
      • rzeznia_nr_5 Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 16:05
        Gość portalu: szalone_zero napisał(a):

        > rodzina, ach, rodzina


        chujowo gdy jest,jeszcze gorzej gdy ni ma
        • Gość: szalone_zero Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! IP: 80.48.150.* 15.08.04, 16:16
          najlepiej sie sprawdza na odległość
    • mskaiq Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 16:18
      Z tego co piszesz wynika ze Twoja Mama ma problem z wybaczeniem Tobie. Mysle ze
      wieksza czesc Jej depresji bierze sie wlasnie z tego. To nie jest Twoja wina,
      tak ze nie powinnas budowac w Sobie kompleksu winy bo mozesz na tym ucierpiec
      rowniez bardzo duzo. Musisz sie przed tym silnie bronic, nie jestes winna
      niczemu.
      Sprobuj rozmawiac o wybaczeniu z Nia. Ona musi to zrozumiec. Takie rozmowy sa
      trudne bo zwykle bedzie to odrzucala, a takze wystepowala silnie przeciwko
      Tobie.
      Musisz to ignorowac i to jest trudne bo moze Cie nawet wyzywac, ale jesli nie
      zrezygnujesz z tego to Jej pomozesz.
      • Gość: szalone_zero Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! IP: 80.48.150.* 15.08.04, 17:31
        i nie zapomnijcie jeść dużo owoców, warzyw, unikać palenia i mocnej herbaty
        o kawie też można zapomnieć
        do tego koniecznie długie spacery!
        • voodoo40 Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 19:41
          Pij mleko.
        • lucyna_n Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 20:39
          rece precz od Mskaiq
          nie dosc ze nowy i w dodatku gosc a bedzie tu tykal Niezlomnego.
    • o-ren_ishi Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 19:36
      Najlepiej by bylo jesli zwierzylabys sie komus ze swego problemu... Jesli
      jestes wierzaca, to moze ksiedzu, jesli nie, postaraj sie znalezc jakiegos
      lekarza godnego zaufania. Nie warto zostawac z tym problemem samemu, nie warto
      wciaz szukac w sobie winy (tym bardziej, ze tym razem nic juz winna nie jestes).
      • lucyna_n Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 22:22
        przecietny ksiadz sie nie zna na najprostszych problemach psychologicznych, odradzam taka wizyte , w
        najlepszym wypadku zaleci modlic sie o zdrowie a to mozna i bez takiej "pokrzepiajacej "rozmowy.
        Dodam ze jestem osoba wierzaca ale z tymi ksiezmi cos jest bardzo nie halo jesli chodzi o zaburzenia
        psychiczne.
        • o-ren_ishi Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 22:28
          Widocznie nie natrafiles nigdy na wlasciwego.
          • o-ren_ishi Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 22:28
            natrafilllass... ble..cholerne literowki
        • rzeznia_nr_5 Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 22:32
          lucyna_n napisała:

          > przecietny ksiadz sie nie zna na najprostszych problemach psychologicznych,
          odr
          > adzam taka wizyte , w
          > najlepszym wypadku zaleci modlic sie o zdrowie a to mozna i bez
          takiej "pokrzep
          > iajacej "rozmowy.
          >


          Jeden gościu z nerwicą natręctw opowiadał że polazł do księdza a miał natrętne
          myśli takie by zabić swoją matkę a ksiądz dał mu specjalną listę psalmów i
          modlitw którymi miał się bronić przed diabłem który do tych myśli go nawołuje.
          Ksiądz zdradził też że podobno Boruta czy inny rogaty gość na księdza też się
          tak zasadza i każe mu mieć myśli nieczyste natury seksualnej.Wtedy księdzu
          pomagają te specjalne modlitwy.



          • o-ren_ishi Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 22:36
            Ja mialam nerwice natrectw. Modlitwy pomogly. Nerwicy nie mam.
            • rzeznia_nr_5 Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 22:39
              o-ren_ishi napisała:

              > Ja mialam nerwice natrectw. Modlitwy pomogly. Nerwicy nie mam.


              Gratuluję Ci,a w zasadzie Panu Bogu.
              • o-ren_ishi Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 22:42
                > Gratuluję Ci,a w zasadzie Panu Bogu.

                ...
                • lucyna_n Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 23:04
                  totez napisalam ze modlitwy sa ok
                  ale ksiadz ktory zrozumie nerwice natrectw albo taki chad na przyklad, no nie wiem jakos nie chce mi
                  sie wierzyc, faktycznie nie trafilam na takiego i raczej nie trafie.
          • lucyna_n Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 23:07
            te specjalne modlitwy to egzorcyzmy pewnie, bo egzorcyzmy jakby ktos nie wiedzial to zwyczajne
            modlitwy.
            no i wlasnie o takim podejsciu mowie, powinni ich tam choc w podstawach chorob psychicznych szkolic
            zwlaszcza ze kosciol jako taki jak najbardziej uzaje istnienie takowych i rozgranicza je od opetania.
    • lucyna_n Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 15.08.04, 20:42
      Szczerze mowiac nie widze w tym opisie jakiegos szczegolnego szalenstwa, raczej silna nerwice albo
      depresje a w zasadzie jedno i drugie, domniemywam jedynie bo specjalista nie jestem, a specjalista
      bardzo by sie mamie przydal w tej trudnej sytuacji bo nie dosc ze sama sie meczy to razem z nia meczy
      sie rodzina. Trzeba dzialac i namowic mame na wizyte u psychologa albo psychiatry.

    • iron_made Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 21.08.04, 03:10
      Ja też zażywałam estazolam - dopóki w moim życiu wszytko się nie zwaliło byłam
      tylko nieco otępiała. Potem zaczęłam brać więcej i rzeczywiście miałam podobne
      objawy - wzrost agresji. Ale myślę, że nie estazolam jest tu najważniejszy. Ja
      świetnie zasypiam bez estazolamu, gdy dbam o higienę fizyczną a więc te spacery
      nie całkiem są tu od rzeczy. Ale potrafię o nią jako tako dbać tylko gdy nie
      mam silnych ataków depresji. Myślę, że Twoja Matka przechodzi kryzys -
      rozumiesz: wiek, podsumowania różne, itp, zwłaszcza jeśli do tego ma jakieś
      kłopoty. Myślę, że bardzo Cię teraz potrzebuje. Twoich dowodów miłości,
      czułości, troski. Ta scena z mlekiem - zabolało ją, że ona potrzebuje mleka a
      wy sobie gdzieś łazicie. To może być śmieszne i niewiarygodne nawet dla niej w
      5 minut po wybuchu. Ale w trakcie wybuchu - cierpi, czuje się lekceważona,
      niekochana itp. Im więcej dasz jej powodów do zmiany sposobu myślenia, tym
      rzadziej takie ataki będą następować. Porozmawiaj z nią, powiedz, że martwisz
      się tym estazolamem, (poczytaj ulotkę), namów na spacer, żaproś na ten spacer,
      zaparz ziółka nasenne. Jednym słowem dopieść. Matki też czasem tego potrzebują.
    • carlabruni Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! 21.08.04, 15:09
      Drogie słonko. Mama zachowuje się tak, bo szuka u Ciebie pomocy. Ze wszystkich
      jej dzieci jesteś najstarsza. Piszesz, że w przeszłości wyrządziłaś jej wiele
      krzywd. Może boi się abyś znowu czegoś nie zmajstrowała. Cierpliwości!!! Na
      pewno kiedyś się do Ciebie przekona. Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: słonko Re: Moja matka oszalała! Pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 11:33
      Dzieki Wam bardzo. Ostatnie 2 wypowiedzi bardzo zmieniły mój tok myślenia i
      chyba najbardziej mi pomogły . Jesteście Kochani . Pozdro dla was
      • carlabruni słonko jak tam mama? 25.08.04, 15:29
        • iron_made Re: słonko jak tam mama? 26.08.04, 16:05
          No właśnie, jak Mama?
          Wracając do estazolamu, to chciałabym Ci jeszcze powiedzieć, że ja łykam teraz
          poł tabletki a czasem ćwierć i zasypiam. Myślę, że to psychologia - po wzięciu
          tabletki wierzysz w to, że zaśniesz i zasypiasz. Może w moim przypadku nawet
          placebo byłoby skuteczne. Bardzo ważna jest jednak cisza w nocy - mam bardzo
          lekki sen i łatwo się budzę. Spróbuj namówić Mamę do redukcji dawki. Może w
          jej przypadku też będzie to skuteczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja