shampoo1
15.08.04, 17:53
Na poczatku bylo cudownie. Zaczely sie problemy i wyszlo jego prawdziwe JA.
Wyzywa mnie i uzywa slow spierdalaj , wypierdalaj. A potem oczekuje ,ze mu
powiem Kocham Cie. Sprowadzil mnie do takiego poziomu ,ze przestalam wierzyc
w ludzi , w szczescie...